Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Skandal na dworze królewskim. Księżna publicznie przeprasza. Chodzi o jej relację z Epsteinem
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 06.02.2026 17:22

Skandal na dworze królewskim. Księżna publicznie przeprasza. Chodzi o jej relację z Epsteinem

Skandal na dworze królewskim. Księżna publicznie przeprasza. Chodzi o jej relację z Epsteinem
fot. PPE/SIPA/SIPA/East News

Europejska monarchia znalazła się w centrum nowego skandalu, który ponownie wywołuje kontrowersje wokół relacji jednego z jej członków z Jeffreyem Epsteinem. Oświadczenie o głębokim żalu i publiczne przeprosiny pojawiły się po ujawnieniu obszernej korespondencji, która rzuca nowe światło na dawną znajomość i budzi pytania o osąd oraz odpowiedzialność osób publicznych.

  • Nieoczekiwany skandal z przeszłości: ujawnienie korespondencji z Epsteinem
  • Słowa przeprosin: “Najgłębszy żal"
  • To nie koniec problemów – poważne zarzuty i przebieg sprawy

Nieoczekiwany skandal z przeszłości: ujawnienie korespondencji z Epsteinem

W ubiegłym tygodniu amerykański Departament Sprawiedliwości USA opublikował tysiące stron dokumentów związanych z skazanym przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem, które zawierają m.in. obszerną korespondencję e-mailową z norweską księżną — Mette-Marit. 

Według tych ujawnionych materiałów, relacja była bliższa, niż wcześniej sądzono — korespondencja miała charakter prywatny i wielokrotny, a kontakty między księżną a Epsteinem obejmowały także pobyt w nieruchomości należącej do finansisty w Palm Beach na Florydzie w 2013 roku. Ta relacja z osobą skazaną za przestępstwa seksualne wobec dzieci wzbudziła falę krytyki i pytania o ocenę jej zachowania, także z perspektywy moralnej i wizerunkowej.

To właśnie w tym kontekście — po ujawnieniu dokumentów i rosnącym medialnym zainteresowaniu — księżna wydała oficjalne oświadczenie, które stało się pierwszym publicznym przeprosinami po tym, jak jej nazwisko znalazło się w tak szeroko komentowanych aktach Epsteina.

Skandal na dworze królewskim. Księżna publicznie przeprasza. Chodzi o jej relację z Epsteinem
Księżna Mette-Marit (fot. IMAGO/Frederic Kern/Imago Stock and People/East News)

Słowa przeprosin: “Najgłebszy żal"

W piątek norweski Pałac Królewski przekazał komunikat podpisany przez księżną Mette-Marit, w którym wyraziła „najgłębszy żal” z powodu swojej relacji ze skazanym Jeffreyem Epsteinem. Według oficjalnych informacji, oświadczenie miało na celu zarówno przeproszenie tych, których zawiodła, jak i wyrażenie skruchy za sytuację, w jakiej postawiła rodzinę królewską.

Niektóre treści wiadomości między Epsteinem a mną nie odzwierciedlają osoby, jaką chciałabym być. Żałuję również sytuacji, w jakiej postawiłam rodzinę królewską, a zwłaszcza króla i królową - pisała księżna.

Księżna dodała także, że „wykazała się brakiem rozsądku i żałuje, że w ogóle miała kontakt z Epsteinem”, choć okoliczności towarzyszące ujawnieniu tej korespondencji oraz presja opinii publicznej miały wpływ na podjęcie decyzji o upublicznieniu tak mocnych słów.

To nie koniec problemów – poważne zarzuty i przebieg sprawy

W cieniu medialnego zainteresowania związku arystokratki z Jeffreyem Epsteinem, toczy się inna poważna sprawa dotycząca tej samej rodziny królewskiej przyciąga uwagę opinii publicznej. Marius Borg Høiby, 29-letni syn księżnej, stanął przed sądem w Oslo, gdzie toczy się jego proces karny.

Prokuratura w stolicy Norwegii postawiła mu łącznie 32 zarzuty, w tym cztery o gwałty, wielokrotne znęcanie się nad byłą partnerką oraz inne przestępstwa obejmujące przemoc i przestępstwa drogowe. Według TVN24, proces rozpoczął się w Oslo i zaplanowany jest na około siedem tygodni, a jeśli zostanie uznany winnym, Høiby może trafić do więzienia na co najmniej 10 lat.

Sprawa ma swoją historię i rozciąga się na kilka lat. Pierwsze doniesienia o jego problemach z prawem pojawiły się już wcześniej, ale obecne zarzuty dotyczą różnych sytuacji, które miały miejsce od 2018 roku aż po lata 2023–2024. Według śledczych Høiby miał dopuścić się gwałtów w różnych okolicznościach, a także stosować przemoc fizyczną i psychiczną w relacjach z partnerkami. Dodatkowo podczas dochodzenia wyszły na jaw zarzuty dotyczące m.in. nagrywania stosunków bez zgody kobiet, co samo w sobie jest przestępstwem naruszającym prywatność i bezpieczeństwo ofiar.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji