Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Polskie akta Epsteina? Obiecywali kariery, kończyło się piekłem. Fundacja zdradza kulisy pracy młodych modelek
Damian  Popilowski
Damian Popilowski 03.02.2026 15:10

Polskie akta Epsteina? Obiecywali kariery, kończyło się piekłem. Fundacja zdradza kulisy pracy młodych modelek

Polskie akta Epsteina? Obiecywali kariery, kończyło się piekłem. Fundacja zdradza kulisy pracy młodych modelek
Fot. Canva

Jeffrey Epstein, skazany za przestępstwa seksualne, wykorzystywał pozory dobroczynności i kontaktów biznesowych do budowania rozległej sieci, która służyła jego nielegalnym działaniom. Jego metody opierały się na darowiznach i obietnicach wsparcia kariery, co pozwoliło mu na dostęp do wpływowych osób i rekrutację ofiar. Czy w Polsce mają miejsce analogiczne mechanizmy? Porozmawialiśmy o tym z fundacją La Strada, która walczy z handlem ludźmi oraz niewolnictwem. 

  • Epstein podarował ponad 9 milionów dolarów na uniwersytety jak Harvard i MIT, co zapewniało mu prestiż i kontakty w świecie nauki
  • Obietnice pomocy w karierze służyły rekrutacji młodych kobiet, którym oferowano modeling lub edukację, prowadząc do wykorzystania
  • Poprzez networking z elitami, w tym naukowcami i biznesmenami, budował reputację “filantropa nauki”

Filantropia jako przykrywka dla wpływów

Epstein zaczął wspierać instytucje edukacyjne w latach 90., co pozwoliło mu na wejście w kręgi akademickie. Między 1998 a 2007 rokiem przekazał Harvardowi ponad 9 milionów dolarów, w tym 6,5 miliona na Program for Evolutionary Dynamics. Te darowizny nie tylko finansowały badania, ale też dawały mu status "filantropa nauki".

Podobnie wspierał MIT i inne instytucje, co umożliwiło mu organizację spotkań z noblistami i profesorami. Po skazaniu w 2008 roku, niektóre uniwersytety odcięły się od jego funduszy, ale wcześniej darowizny służyły do budowania reputacji.

Filantropia pozwalała Epsteinowi na "pranie" wizerunku, zwłaszcza po wyjściu na wolność, choć raporty uniwersytetów podkreślają, że nie akceptowały środków po 2008 roku.

Polskie akta Epsteina? Obiecywali kariery, kończyło się piekłem. Fundacja zdradza kulisy pracy młodych modelek
Epstein w towarzystwie przyszłego prezydenta USA, fot. Rex Features/East News

Networking wśród elit biznesu i nauki

Epstein aktywnie budował sieć kontaktów poprzez Edge Foundation, finansowaną przez niego w latach 1998-2008 kwotą 505 tysięcy dolarów. Organizacja ta, prowadzona przez Johna Brockmana, gromadziła intelektualistów, naukowców i biznesmenów na corocznych spotkaniach.

Organizował kolacje w swoim nowojorskim apartamencie, mieszając naukowców z modelkami i wpływowymi osobami. Te wydarzenia służyły wymianie idei, ale też wzmacniały jego pozycję w elitarnym kręgu.

Nawet po skazaniu, Epstein utrzymywał kontakty z miliarderami jak Bill Gates czy Reid Hoffman, choć oni zaprzeczali kierowaniu darowiznami przez niego.

Ponad 18 tysięcy e-maili ujawnia, jak Epstein wykorzystywał Wall Street do poszerzania sieci, łącząc hedge fundy i brokerów.

Obietnice pomocy w karierze jako pułapka

Epstein rekrutował młode kobiety poprzez sieć "rekruterów", obiecując im wsparcie w karierze, takie jak modeling czy edukacja. Akt oskarżenia z 2019 roku wskazuje, że w latach 2002-2005 wykorzystywał te obietnice do nadużyć wobec nieletnich.

Część rekruterów sama była ofiarami, co tworzyło warstwową strukturę ochrony. Obietnice kariery były skierowane do dziewcząt z trudnych środowisk, wykorzystując dysproporcję władzy.

Po 2008 roku, mimo statusu przestępcy seksualnego, Epstein kontynuował networking, ale skupiał się na elitach, nie bezpośrednio na ofiarach.

„Modelki mówią stop” - dzieci okrutnie potraktowane przez agencje modelingowe

Fundacja La Strada zajmuje się przeciwdziałaniem handlowi ludźmi we wszystkich jego aspektach. Jeżeli potrzebujesz pomocy w tym obszarze, uzyskasz ją pod numerem telefonu 22 628 99 99.
Możesz także napisać na adres e-mail: [email protected].

Joanna Garnier, przedstawicielka fundacji, opowiedziała nam, czy podobne schematy mają miejsce w Polsce:

- W naszej pracy mamy obecnie do czynienia przede wszystkim z przypadkami handlu ludźmi do pracy przymusowej. W większości dotyczą one osób z tzw. państw trzecich, spoza Unii Europejskiej, czyli ludzi przyjeżdżających do Polski do pracy. Zazwyczaj odbywa się to w ramach pozornie normalnej rekrutacji przez agencje pracy, które obiecują złote góry i sugerują: „przyjedź do Polski, będzie dobrze”. To jest w istocie budowanie siatki pod przykrywką filantropii. Jeśli natomiast chodzi o działanie w stylu Epsteina, czyli budowanie siatki pod przykrywką filantropii - w Polsce zdarza się to raczej rzadziej, bo u nas taka rozwinięta filantropia po prostu nie jest powszechna.

- Jeżeli jednak cofniemy się do roku 2015, jako fundacja La Strada organizowałyśmy niewielką kampanię pod tytułem „Modelki mówią stop”. Zwracałyśmy w niej uwagę na sposób traktowania i warunki pracy bardzo młodych modelek — nie dwudziestoletnich, ale czternasto- czy piętnastoletnich. Miałyśmy wówczas informacje, że niektóre agencje modelek, mówiąc oględnie, działały nieuczciwie. Dziewczyny były poddawane naciskom, zmuszane do wyjazdów bez rodzica, bez matki, zdarzały się sytuacje nagabywania czy wykorzystywania seksualnego. Takie rzeczy rzeczywiście miały miejsce. Często było to przedstawiane jako „pomoc w karierze”.

– Podobnie bywa w przypadku opłacania studiów czy ogólnego wsparcia finansowego — to z kolei zdarza się w ramach tak zwanego sponsoringu, kiedy mężczyzna nawiązuje relację, zazwyczaj z młodą osobą, i wspiera ją finansowo w zamian za dostępność seksualną. Takie sprawy oczywiście w Polsce się zdarzały i zdarzają, ale nie są zjawiskiem masowym.

Źródło: Goniec.pl

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji