Sąd zdecydował tuż przed urodzinami Trumpa. Jego nazwisko znika z Kennedy Center
Głośna decyzja dotycząca Kennedy Center doczekała się ostatecznego wykonania. Po tygodniach prawnej batalii i nieudanych próbach wstrzymania nakazu doszło do zmian, które jeszcze kilka miesięcy temu wydawały się mało prawdopodobne. Nazwisko obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych nie widnieje już na fasadzie budynku.
Sąd zakończył sprawę. Zarząd Kennedy Center przegrał walkę o nazwę
Spór wokół Kennedy Center zakończył się porażką władz instytucji, które pod koniec 2025 roku zdecydowały o rozszerzeniu nazwy obiektu do formy "Donald J. Trump and John F. Kennedy Center for the Performing Arts”. Decyzji towarzyszyło umieszczenie na fasadzie budynku złotego napisu z nazwiskiem urzędującego prezydenta Stanów Zjednoczonych.
29 maja federalny sędzia Christopher Cooper nakazał jednak usunięcie z budynku oraz strony internetowej wszelkich odniesień do "prezydenta Trumpa oraz jakichkolwiek osób innych niż prezydent Kennedy”. W uzasadnieniu wskazał, że zarząd nie miał uprawnień do zmiany nazwy placówki, ponieważ zgodnie z obowiązującymi przepisami może tego dokonać wyłącznie Kongres. Władze Kennedy Center próbowały jeszcze zablokować wykonanie wyroku i złożyły wniosek o odroczenie nakazu, jednak został on odrzucony przez sąd.
Sprawa odbiła się szerokim echem w amerykańskiej debacie publicznej, ponieważ dotyczyła nie tylko samego oznaczenia budynku, lecz także zakresu kompetencji zarządu jednej z najbardziej rozpoznawalnych instytucji kultury w USA.
Nazwisko Trumpa zniknęło z fasady
Po odrzuceniu wniosku o odroczenie wykonania wyroku rozpoczęły się prace związane z demontażem napisu. Jak informowała agencja Associated Press, wokół fragmentu fasady Kennedy Center ustawiono rusztowania, a robotnicy przystąpili do usuwania złotych liter tworzących nazwisko Donalda Trumpa.
Prace rozpoczęły się w sobotę 13 czerwca. Najpierw napis został zasłonięty plandeką, a następnie rozpoczęto jego demontaż. Na miejscu pojawili się obserwatorzy śledzący przebieg operacji. Robotnicy zakończyli działania około godziny 3:30 czasu lokalnego (9:30 czasu polskiego), pozostawiając jednak brezentowe osłony, przez co początkowo nie było jasne, czy wszystkie elementy zostały już usunięte.
Jeszcze tego samego dnia dyrektor wykonawczy Kennedy Center Matt Floca potwierdził, że nazwisko Trumpa zostało całkowicie zdemontowane. Oznaczało to wykonanie sądowego nakazu w wyznaczonym terminie. Tym samym zakończył się trwający 176 dni okres, w którym nazwisko obecnego prezydenta USA widniało na fasadzie instytucji. Zniknięcie napisu było bezpośrednią konsekwencją prawomocnej decyzji sądu federalnego i zamknęło jeden z najbardziej komentowanych sporów wokół Kennedy Center w ostatnich miesiącach.
Biały Dom bronił decyzji. Trump zapowiada dalsze działania
Dodanie nazwiska Donalda Trumpa do nazwy Kennedy Center od początku było przedstawiane przez jego współpracowników jako forma uhonorowania działań podejmowanych przez prezydenta na rzecz instytucji. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt tłumaczyła, że podjęto decyzję ze względu na: "niewiarygodną pracę, jaką prezydent wykonał w ostatnim roku na rzecz ocalenia tego budynku”.
Argumentacja ta nie przekonała jednak sądu, który skupił się na kwestiach formalnych i kompetencyjnych. W ocenie sędziego Christophera Coopera znaczenie miało nie to, czy działania prezydenta zasługiwały na wyróżnienie, lecz fakt, że zarząd placówki nie posiadał prawa do samodzielnej zmiany nazwy instytucji ustanowionej przez Kongres. To właśnie ten argument przesądził o konieczności usunięcia zarówno oznaczeń z budynku, jak i wszelkich odniesień do Trumpa w oficjalnej komunikacji Kennedy Center.
Po wykonaniu wyroku sądu nazwa instytucji ponownie odnosi się wyłącznie do prezydenta Johna F. Kennedy’ego, a złoty napis z nazwiskiem Trumpa przeszedł do historii po niespełna pół roku obecności na fasadzie budynku.