Protesty nie pomogły. UE podpisała umowę handlową z Mercosurem
Unia Europejska podpisała w sobotę umowę handlową z Mercosurem, otwierając drogę do ułatwionego przepływu produktów przemysłowych i rolnych między Europą a Ameryką Południową. Porozumienie budziło w UE wiele kontrowersji i musi teraz zostać ratyfikowane przez parlamenty państw członkowskich oraz parlamenty krajów Mercosuru: Argentyny, Brazylii, Paragwaju i Urugwaju.
Umowa handlowa UE-Mercosur
Umowa handlowa między Unią Europejską a Mercosurem, czyli blokiem państw Argentyny, Brazylii, Paragwaju i Urugwaju, była przedmiotem negocjacji trwających aż 25 lat. Ma ona na celu ułatwienie przepływu towarów przemysłowych, takich jak samochody, maszyny czy tekstylia, z Europy do Ameryki Południowej, a także produktów rolnych z Mercosuru do państw UE. Zdaniem Komisji Europejskiej, porozumienie tworzy jedną z największych stref wolnego handlu na świecie, obejmując rynek wart niemal 20 proc. światowego PKB.
Jednocześnie otwarcie rynku rolniczego UE na produkty z Ameryki Południowej wywołuje obawy o spadek cen krajowych produktów i potencjalną presję na europejskich rolników. Większość państw członkowskich UE zaakceptowała umowę, przeciwko były m.in. Polska, Francja, Austria, Irlandia i Węgry, obawiające się skutków dla lokalnych rynków rolnych.
Protesty rolników w Polsce
W ostatnich tygodniach w Polsce, ale również w całej UE, odbyły się protesty rolników sprzeciwiających się podpisaniu umowy z Mercosurem. Demonstranci obawiają się, że napływ tańszej żywności z Ameryki Południowej, w tym wołowiny i mleka, doprowadzi do spadku cen krajowych produktów i pogorszenia warunków życia rolników. Rolnicy podkreślają, że choć obecnie ceny wołowiny utrzymują się na względnym poziomie, to problem może dotknąć także innych sektorów, jak mleko, którego ceny w ostatnim czasie spadają. Demonstracje pokazały rosnące niezadowolenie środowisk rolniczych wobec decyzji unijnych władz i obawy o przyszłość krajowego rolnictwa.
UE podpisała dziś umowę handlową z Mercosurem
Ceremonia podpisania umowy odbyła się w sobotę o godzinie 16:30 czasu polskiego w Asuncion, stolicy Paragwaju, który od początku roku sprawuje prezydencję w Mercosurze. Podpis pod umową w imieniu UE złożył unijny komisarz ds. handlu Marosz Szefczovicz. Ursula von der Leyen podkreśliła, że porozumienie stworzy „największą strefę wolnego handlu na świecie”, dając ogromne możliwości 700 milionom obywateli Mercosuru oraz 450 milionom mieszkańców UE.
Umowa musi teraz uzyskać zgodę Parlamentu Europejskiego i zostać ratyfikowana przez parlamenty krajów Mercosuru, zanim wejdzie w życie. Zdaniem KE, porozumienie umożliwia europejskim firmom ekspansję na rynek południowoamerykański, jednocześnie otwierając Europę na produkty rolne z Ameryki Południowej.
Premier i prezydent komentują podpisanie umowy
W Polsce podpisanie porozumienia wywołało spory polityczne. Premier Donald Tusk podkreślił, że rząd polski głosował przeciwko umowie, a część sojuszników UE poparła jego stanowisko, jednak nie wystarczyło to, by zablokować porozumienie.
Ktoś się chyba zobowiązał, że przekona panią premier Giorgię Meloni do zmiany zdania, powoływał się na przyjaźń i nie dowiózł — mówił Tusk, odnosząc się do prezydenta Karola Nawrockiego.
Z kolei rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz stwierdził, że zgoda państw UE jest „bez wątpienia winą rządzących”, którzy nie zdołali zbudować większości blokującej, a teraz próbują obarczyć winą prezydenta.