Potrącenie na linii kolejowej pod Poznaniem. Nie żyje jedna osoba
Na linii kolejowej między Skałowem a Kostrzynem Wielkopolskim zginął pieszy potrącony przez pojazd szynowy. Jak podały policja i PKP Polskie Linie Kolejowe, wypadek na kilka godzin zakłócił ruch na trasie Poznań–Warszawa. Okoliczności zdarzenia bada prokuratura.
Jak doszło do wypadku?
Do tragedii doszło w czwartek, 9 lipca, wieczorem, na torach w kierunku Wrześni, tuż przed wjazdem do Kostrzyna. Mężczyzna wtargnął na tory poza wyznaczonym przejazdem, wprost pod nadjeżdżający skład. Mimo natychmiastowej reakcji maszynisty nie udało się uniknąć potrącenia i pieszy zginął na miejscu.
Policjanci szybko zabezpieczyli teren wokół torowiska, by umożliwić pracę prokuratora. Ruch na jednym z torów wstrzymano, a pociągi puszczano wahadłowo po drugim, co od razu odbiło się na kursowaniu innych składów w okolicy.
Śledztwo i ustalanie tożsamości
Na miejscu przez kilka godzin pracowali policjanci pod nadzorem prokuratury. Trwało ustalanie, kim był zmarły, którego tożsamości początkowo nie udało się określić. Oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu przekazał lokalnemu portalowi Info Kostrzyn wstępną wersję wydarzeń.
„Jak wstępnie ustaliliśmy, przed wjazdem do m. Kostrzyn lokomotywa manewrowa z podczepionym specjalistycznym pojazdem szynowym potrąciła śmiertelnie nieznanego człowieka, który w ostatniej chwili miał wtargnąć tuż pod nadjeżdżający pojazd" – powiedział podkomisarz Łukasz Paterski.
Śledczy sprawdzają, dlaczego pieszy wszedł na tory w niedozwolonym miejscu, i porównują dane z bazą osób zaginionych. Ciało zabezpieczono do sekcji zwłok, która ma pomóc w identyfikacji.
Utrudnienia na trasie Poznań–Warszawa
Wypadek wywołał spore zamieszanie na magistrali łączącej Wielkopolskę ze stolicą. Portal Pasażera PKP PLK informował o możliwych opóźnieniach rzędu 30 minut na odcinku Swarzędz–Kostrzyn Wielkopolski, gdzie doszło do zdarzenia z udziałem człowieka i pociągu. Pasażerowie pociągów regionalnych i dalekobieżnych utknęli na okolicznych stacjach, niepewni, kiedy ruszą dalej.
Jeden z czytelników przekazał redakcji, że na stacji Podstolice koło Wrześni stanęły wszystkie składy, w tym pociągi ekspresowe. Kolejka unieruchomionych pociągów rosła z każdą godziną.
Kolejarze i służby techniczne pracowali przez całą noc, żeby usunąć skutki wypadku i odblokować tory na tej ruchliwej trasie. Poznańska policja i PKP PLK potwierdziły, że działania na miejscu zakończyły się przed świtem, a w piątek, 10 lipca, od rana pociągi na odcinku Poznań–Warszawa jeżdżą już bez zakłóceń, zgodnie z rozkładem.