W Poznaniu spłonął autobus MPK. Trzy jednostki straży w akcji
Pożar autobusu MPK w Poznaniu postawił na nogi służby ratunkowe. Ogień błyskawicznie objął pojazd, a nad miastem uniósł się gęsty słup czarnego dymu, widoczny z dużej odległości. Choć autobus doszczętnie spłonął, najważniejsza informacja jest taka, że wszyscy pasażerowie zdążyli się ewakuować i nikt nie odniósł obrażeń. Okoliczności zdarzenia będą teraz wyjaśniać odpowiednie służby.
Autobus MPK stanął w ogniu. Nad Poznaniem pojawił się słup czarnego dymu
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w piątek około godziny 7:30 przy ulicy Serbskiej w poznańskiej dzielnicy Winogrady. To właśnie wtedy straż pożarna otrzymała zgłoszenie o płonącym autobusie należącym do Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Poznaniu. Ogień rozprzestrzeniał się bardzo szybko i w krótkim czasie objął praktycznie cały pojazd. Nad miastem pojawiły się gęste kłęby czarnego dymu, które były widoczne z wielu części Poznania.
W mediach społecznościowych szybko zaczęły pojawiać się nagrania i zdjęcia dokumentujące przebieg zdarzenia. Materiały opublikowane między innymi na profilu"poznan_moment” pokazują autobus całkowicie objęty płomieniami oraz wysoki słup dymu unoszący się nad okolicą. Widok wzbudził duże zainteresowanie mieszkańców, którzy relacjonowali sytuację w internecie. Mimo skali pożaru służby podkreślają, że sytuacja została opanowana, a ogień nie rozprzestrzenił się na okoliczne obiekty czy infrastrukturę.
Strażacy ugasili pożar w pół godziny. Pasażerowie zdążyli opuścić pojazd
Po otrzymaniu zgłoszenia na miejsce skierowano trzy zastępy Państwowej Straży Pożarnej. Strażacy przystąpili do gaszenia płonącego autobusu, a cała akcja trwała około trzydziestu minut. Informacje o przebiegu działań przekazał polsatnews.pl mł. bryg. Kamil Witoszko z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu.
Na miejsce dojechały trzy jednostki, ugasiły pożar. Akcja trwała około pół godziny – przekazał polsatnews.pl mł. bryg. Kamil Witoszko z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu.
Najważniejszą wiadomością pozostaje fakt, że w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Według wstępnych ustaleń wszyscy pasażerowie zostali ewakuowani jeszcze przed przyjazdem strażaków, dzięki czemu nie było konieczności udzielania pomocy osobom poszkodowanym. Choć autobus został całkowicie zniszczony przez ogień, działania służb pozwoliły na szybkie opanowanie sytuacji i zabezpieczenie miejsca zdarzenia.
Przyczyny pożaru pozostają nieznane. Służby będą wyjaśniać okoliczności
Po zakończeniu akcji gaśniczej rozpoczęły się czynności mające wyjaśnić, co doprowadziło do pożaru autobusu. Na obecnym etapie straż pożarna nie wskazuje żadnej konkretnej przyczyny zdarzenia. Wiadomo jedynie, że pojazd był wyposażony w tradycyjny napęd, jednak na razie nie ma informacji, czy mogło to mieć jakikolwiek związek z wybuchem ognia.
Mł. bryg. Kamil Witoszko podkreślił w rozmowie z polsatnews.pl, że ustalenie źródła pożaru będzie przedmiotem dalszych działań odpowiednich służb. Dopiero po przeprowadzeniu oględzin i analiz będzie można wskazać, co doprowadziło do całkowitego zniszczenia autobusu. Na tę chwilę najważniejsze pozostaje to, że mimo bardzo dynamicznego przebiegu pożaru nie odnotowano osób rannych ani ofiar.