Nowy sondaż partyjny. KO liderem, ale bez szans na zbudowanie rządu
Choć do wyborów parlamentarnych zostało jeszcze stosunkowo dużo czasu, polityczna rywalizacja w Polsce wyraźnie przyspiesza. Partie coraz intensywniej przygotowują się do kampanii, a kolejne badania opinii publicznej pokazują nie tylko aktualne poparcie, ale również możliwe scenariusze powyborcze. Najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski wskazuje, że o tym, kto utworzy przyszły rząd, może przesądzić przede wszystkim sejmowa arytmetyka, a nie sam wynik wyborów.
Walka o władzę nabiera tempa. Partie już przygotowują się do wyborów w 2027 roku
Co prawda wybory parlamentarne odbędą się w przyszłym roku, jednak polityczna rywalizacja wyraźnie przyspiesza. Liderzy ugrupowań coraz częściej prezentują nowe propozycje programowe, organizują spotkania z wyborcami i starają się umacniać swoją pozycję przed kampanią, która z każdym miesiącem będzie nabierała rozpędu. Kolejne sondaże nie są już wyłącznie badaniem nastrojów społecznych – stają się również narzędziem oceny, które ugrupowania mogą odegrać najważniejszą rolę po wyborach.
Coraz częściej mówi się także o możliwych scenariuszach koalicyjnych. W polskim systemie parlamentarnym samo zajęcie pierwszego miejsca w wyborach nie gwarantuje bowiem przejęcia władzy. Kluczowe znaczenie ma zdolność do zbudowania większości w 460-osobowym Sejmie. Z tego powodu analitycy coraz uważniej przyglądają się nie tylko poparciu największych partii, ale również wynikom ugrupowań, które mogą stać się niezbędnymi partnerami podczas rozmów o utworzeniu rządu. Najnowszy sondaż pokazuje, że właśnie ten element może okazać się najważniejszy po najbliższych wyborach. Dopiero symulacja podziału mandatów ujawnia, jak mogłyby wyglądać realne powyborcze układy sił i kto znalazłby się w pozycji umożliwiającej przesądzenie o większości parlamentarnej.
Sondaż pokazuje lidera, ale to arytmetyka sejmowa może okazać się najważniejsza
Z najnowszego sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski wynika, że gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, zwyciężyłaby Koalicja Obywatelska z poparciem na poziomie 29,2 proc. Oznacza to spadek o 0,5 punktu procentowego względem poprzedniego badania przeprowadzonego w połowie czerwca. Drugie miejsce zajęłoby Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 24,2 proc., notując niewielki wzrost o 0,1 punktu procentowego. Różnica między obiema największymi partiami wynosi obecnie 5 punktów procentowych.
Na kolejnych miejscach znalazły się Konfederacja z wynikiem 10,7 proc. oraz Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna, którą wskazało 10,1 proc. respondentów. Lewica uzyskała 7,8 proc., natomiast PSL osiągnął 4,1 proc., Partia Razem 2,8 proc., a Polska 2050 1,1 proc. Niezdecydowanych pozostaje 10 proc. badanych.
Jak podaje WP jeszcze ciekawsze wnioski płyną jednak z symulacji podziału mandatów przygotowanej z wykorzystaniem kalkulatora prof. Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Z wyliczeń wynika, że Koalicja Obywatelska utworzyłaby największy klub parlamentarny z 165 mandatami, Prawo i Sprawiedliwość zdobyłoby 135 mandatów, Konfederacja 58, Konfederacja Korony Polskiej 55, a Lewica 47 mandatów. Jednocześnie PSL, Partia Razem i Polska 2050 nie przekroczyłyby progu wyborczego i nie weszłyby do Sejmu.

To od nich może zależeć przyszły rząd. Symulacja nie pozostawia złudzeń
Największe znaczenie ma jednak nie liczba głosów uzyskanych przez poszczególne ugrupowania, lecz możliwość stworzenia większości parlamentarnej. W 460-osobowym Sejmie potrzeba co najmniej 231 mandatów, aby samodzielnie powołać rząd.
Według przedstawionej symulacji Koalicja Obywatelska wraz z Lewicą mogłyby liczyć łącznie na 212 mandatów, co nie wystarczyłoby do uzyskania większości. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja po stronie prawicy. Prawo i Sprawiedliwość razem z Konfederacją oraz Konfederacją Korony Polskiej dysponowałyby 248 mandatami, a więc większością pozwalającą na utworzenie rządu.
To właśnie dlatego autorzy analizy zwracają uwagę, że ciężar powyborczych negocjacji mógłby przesunąć się z rywalizacji między Koalicją Obywatelską i Prawem i Sprawiedliwością na ugrupowania, które mogłyby stać się niezbędnymi partnerami koalicyjnymi. W takim scenariuszu zarówno Konfederacja, jak i Konfederacja Korony Polskiej mogłyby dysponować największą siłą negocjacyjną podczas rozmów o utworzeniu większości parlamentarnej.
Badanie United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski zostało przeprowadzone w dniach 26–28 czerwca 2026 r. metodą mieszaną CAWI/CATI na ogólnopolskiej próbie 1000 respondentów.