Nocny pożar kamienicy, mieszkańcy ewakuowani. Strażacy wciąż pilnują pogorzeliska w Chełmnie
W sobotę późnym wieczorem w Chełmnie doszło do pożaru dachu jednej z kamienic. Ogień szybko się rozprzestrzenił, zmuszając mieszkańców do ewakuacji, a strażacy przez kilka godzin prowadzili akcję gaśniczą w gęstej, zwartej zabudowie miasta. Nikt nie odniósł obrażeń.
Ewakuacja i kilkugodzinna akcja
Zgłoszenie o pożarze budynku mieszkalnego przy ulicy 22 Stycznia wpłynęło do służb w sobotę o godzinie 23:22. Ogień błyskawicznie objął cały dach, a wąskie odstępy między kamienicami groziły przerzuceniem płomieni na sąsiedni budynek. Przebieg akcji relacjonował oficer prasowy chełmińskiej straży pożarnej.
„O 1.00 w nocy działania trwały. Wcześniej zostało ewakuowanych z budynku 25 osób. Na razie nie ma informacji o poszkodowanych" – przekazał kpt. Kasper Korczak dla TVP.
W szczytowym momencie z ogniem walczyły aż dwadzieścia dwa zastępy straży pożarnej. Przez kilka godzin strażacy gasili nie tylko samą kamienicę, ale też pilnowali, żeby płomienie nie przeniosły się na sąsiednie budynki.
Pomoc dla pogorzelców
Wszyscy lokatorzy zdążyli wyjść z mieszkań jeszcze przed przyjazdem pierwszych jednostek ratowniczych, co w dużej mierze przesądziło o szczęśliwym finale. Po zakończeniu akcji strażacy i ratownicy medyczni potwierdzili, że nikt nie odniósł obrażeń.
Na miejsce przyjechał burmistrz, który osobom pozbawionym dachu nad głową od razu zaproponował lokale zastępcze. Z oferty nikt nie skorzystał, bo mieszkańcy sześciu zniszczonych lokali znaleźli schronienie u rodzin. Władze miasta zapewniają jednak, że pozostają w gotowości, gdyby pomoc okazała się potrzebna w najbliższych dniach.
Dozór pogorzeliska i straty
Główna akcja gaśnicza już się zakończyła, a sytuację na miejscu na bieżąco kontrolują wyznaczone do tego służby. Przy ulicy 22 Stycznia pozostał jeden zastęp straży pożarnej, którego zadaniem jest dozorowanie pogorzeliska i reagowanie w razie ponownego pojawienia się ognia.
Straż pożarna ocenia, że ogień wyrządził w budynku bardzo duże szkody. Wkrótce kamienicę obejrzy specjalista, który sprawdzi, czy konstrukcja jest bezpieczna, i zdecyduje, co dalej z budynkiem. Nad ustaleniem przyczyny pożaru będą natomiast pracować policja i biegli od spraw pożarnictwa.