Ewakuacja budynków Sądu Okręgowego w Katowicach. Służby przeszukują każdy zakamarek
W poniedziałek przed południem zarządzono pilną ewakuację obu budynków Sądu Okręgowego w polskim mieście. Powodem działań służb jest informacja o podłożeniu ładunku wybuchowego, którą przekazał anonimowy informator. Jak podał sąd w oficjalnym komunikacie, na miejscu trwają czynności sprawdzające, a obiekty pozostają wyłączone z użytku dla pracowników i interesantów.
- Oficjalny komunikat władz sądu i przebieg akcji
- Relacje świadków i poszukiwania sprawcy alarmu
- Kontekst procesu „znachora” i możliwe utrudnienia
Oficjalny komunikat władz sądu i przebieg akcji
Decyzja o przerwaniu pracy instytucji zapadła tuż po godzinie 11.00, kiedy do sądu wpłynęła informacja o możliwym zagrożeniu. Przedstawiciele placówki natychmiast wydali oświadczenie skierowane do pracowników i interesantów.
„W dniu 30 marca 2026 roku do około godziny 14.00 zarządzono ewakuacją obydwu budynków Sądu Okręgowego w Katowicach” – poinformowano w oficjalnym komunikacie.
Władze sądu zaznaczyły również, że w związku z nagłym zdarzeniem konieczne są zmiany w planach procesowych.
„W sprawie czynności zaplanowanych na dzień 30 marca 2026 roku należy kontaktować się z Biurem Obsługi Interesantów” – przekazano w instrukcji dla stron postępowań.
Służby mundurowe zabezpieczyły wejścia do gmachów, a na zewnątrz wyprowadzono sędziów, urzędników oraz osoby wezwane na rozprawy.
Relacje świadków i poszukiwania sprawcy alarmu
Zgromadzone przed budynkami osoby wskazują, że powodem interwencji był anonimowy telefon z ostrzeżeniem. Według relacji świadków obecnych w pobliżu placówki, „ktoś miał zadzwonić z informacją o podłożeniu ładunku wybuchowego”, co wywołało natychmiastową reakcję ochrony i policji.
Funkcjonariusze z oddziałów antyterrorystycznych i przewodnicy z psami służbowymi rozpoczęli szczegółowe przeszukiwanie sal rozpraw oraz korytarzy. Policja prowadzi obecnie działania mające na celu ustalenie tożsamości autora anonimowego zgłoszenia. Jak podkreślają śledczy, wywołanie fałszywego alarmu bombowego w instytucji państwowej o takim znaczeniu wiąże się z surową odpowiedzialnością karną.
Sprawcy grozi nie tylko kara pozbawienia wolności, ale również konieczność pokrycia kosztów akcji wszystkich zaangażowanych służb ratunkowych.
Kontekst procesu „znachora” i możliwe utrudnienia
Zdarzenie w Sądzie Okręgowym zbiegło się w czasie z planowaną w Sądzie Apelacyjnym publikacją wyroku w głośnej sprawie tzw. znachora.
Mężczyzna został oskarżony o namawianie chorych na raka do rezygnacji z medycyny konwencjonalnej na rzecz terapii lampami plazmowymi, co doprowadziło do zgonu dwóch pacjentek. W pierwszej instancji oskarżony usłyszał wyrok więzienia w zawieszeniu, z czym nie zgodziła się prokuratura, domagając się w apelacji surowszej kary.
„Właśnie dziś miał zapaść ostateczny werdykt w tej sprawie” – przypominają media obserwujące proces.
Dzisiejszy alarm i ewakuacja budynków w centrum miasta mogą wpłynąć na terminowość ogłoszenia tego i wielu innych rozstrzygnięć. Sytuacja pozostaje dynamiczna, a budynki zostaną ponownie otwarte dopiero po uzyskaniu przez służby całkowitej pewności o braku zagrożenia.