Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Ostatni rajd legendy. Nie żyje Robert Mucha, ikona polskiej motoryzacji
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 12.01.2026 15:43

Ostatni rajd legendy. Nie żyje Robert Mucha, ikona polskiej motoryzacji

Ostatni rajd legendy. Nie żyje Robert Mucha, ikona polskiej motoryzacji
patrykmikiciuk/Instagram

Świat polskiego motorsportu pogrążył się w żałobie po nagłej śmierci Roberta Muchy, legendarnej postaci rajdów i ikony okresu PRL. Informację o odejściu wybitnego kierowcy przekazał w poruszającym wpisie na Facebooku dziennikarz Patryk Mikiciuk, żegnając swojego wieloletniego przyjaciela. Sportowiec, który rozsławił polską motoryzację na arenie międzynarodowej, zmarł w wieku 83 lat podczas pobytu na wakacjach.

  • Tragedia na rajskiej plaży
  • Ikona polskiego motorsportu
  • Człowiek o wielkim sercu
  • Dziedzictwo i działalność biznesowa

Tragedia na rajskiej plaży

Robert Mucha odszedł w wyjątkowo smutnych okolicznościach podczas urlopu na karaibskiej wyspie St. Martin. Jak informują media, były rajdowiec zasłabł nagle w trakcie spaceru po plaży, a mimo natychmiastowej pomocy ratowników jego życia nie udało się uratować. 

Odejście sportowca w tak malowniczym, a jednocześnie odległym miejscu, wstrząsnęło nie tylko jego najbliższymi, ale także rzeszą fanów motoryzacji w Polsce. Choć od wielu lat na stałe mieszkał w Kanadzie, to właśnie tam, w Toronto, odbędą się ostateczne uroczystości pogrzebowe, kończąc historię człowieka, który kochał życie i podróże do samego końca.

Ikona polskiego motorsportu

Kariera Roberta Muchy była nierozerwalnie związana z historią warszawskiej Fabryki Samochodów Osobowych oraz legendarnym Polskim Fiatem 125p. Jego największym i najbardziej spektakularnym sukcesem było zwycięstwo w swojej klasie podczas prestiżowego Rajdu Monte Carlo w 1972 roku, co do dziś pozostaje jednym z najważniejszych osiągnięć w dziejach polskiego sportu motorowego. 

Swoją drogę za kierownicą zaczynał od startów poczciwą Syreną, by z czasem stać się kluczowym kierowcą testowym FSO i zdobywcą „Złotej Kierownicy”. Był postacią nietuzinkową, której talent i odwaga budziły powszechny podziw zarówno na trasach rajdowych, jak i w całym kraju.

Człowiek o wielkim sercu

W mediach społecznościowych Roberta Muchę pożegnał Patryk Mikiciuk, który poznał rajdowca podczas realizacji programu „Legendy PRL-u”. Dziennikarz podkreślił, że Mucha był nie tylko wybitnym sportowcem, ale przede wszystkim człowiekiem o gigantycznym sercu, który z pasją potrafił opowiadać o przeszłości. Choć sytuacja polityczna zmusiła go do wyjazdu z Polski w szczycie kariery, nigdy nie zapomniał o ojczyźnie i regularnie ją odwiedzał, pielęgnując dawne znajomości. Był osobą, na którą zawsze można było liczyć, a jego niezmienny optymizm sprawiał, że zjednywał sobie ludzi w każdym wieku. Współpraca zawodowa szybko przerodziła się w szczerą przyjaźń.

“Był człowiekiem o niezwykłych talentach, potrafił pomóc dosłownie w każdej sprawie. Zawsze można było na niego liczyć. Do końca kochał motoryzację. I kochał pięknie żyć. To był zaszczyt móc się z Tobą przyjaźnić.” - Przekazał Patryk Mikiciuk.

Dziedzictwo i działalność biznesowa

Po zakończeniu aktywnej kariery sportowej Robert Mucha nie zwolnił tempa, odnajdując się w świecie międzynarodowego biznesu oraz dyplomacji. Przez lata angażował się w projekty promujące polską myśl techniczną, a nawet podejmował próby sprowadzenia do kraju wielkich zagranicznych marek motoryzacyjnych, jak Chrysler. Pozostawił po sobie nie tylko liczne trofea, ale przede wszystkim legendę kierowcy, który potrafił wycisnąć maksimum możliwości z rodzimych konstrukcji na najtrudniejszych trasach Europy. Jego postać na zawsze pozostanie symbolem złotej ery polskich rajdów, inspirując kolejne pokolenia zawodników marzących o sukcesach na miarę historycznego triumfu w Monte Carlo sprzed lat.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Dach
Do 31 stycznia i ani dnia dłużej. Polacy muszą to zgłosić albo narażą się na grzywnę
Karol Nawrocki
Tak Nawrocki potraktował kibiców w Zakopanem. Kamery uchwyciły wymowny gest
Kamil Stoch
Tego Stoch nie ukrył przed kamerami. Puściły nerwy, natychmiast przybiegła żona
Kamil Stoch
Stoch zrobił to na sekundy przed ostatnim skokiem. Mówi o tym cała Polska
Kamil Stoch
Kamil Stoch ledwo wylądował, a tu takie sceny. Nie wytrzymał i od razu to zrobił
płyta indukcyjna
[QUIZ] Ile naprawdę wiesz o swoich rachunkach za prąd? Możesz się zdziwić