Zabójca „Pershinga” na wolności. Co powiedział po opuszczeniu więzienia?
Po wielu latach izolacji zakończył się jeden z najgłośniejszych wyroków związanych z przestępczością zorganizowaną w Polsce. Wydarzenie to ponownie skierowało uwagę opinii publicznej na sprawę, która przez dekady budziła ogromne emocje i pozostawiła po sobie wiele znaków zapytania.
– Pierwsze chwile po opuszczeniu zakładu karnego
– Sprawa „Pershinga” i tło skazania
– Niewyjaśnione wątki i dalsze plany
Pierwsze chwile Ryszarda Boguckiego na wolności
W czwartek po południu Ryszard Bogucki opuścił Zakład Karny w Herbach po odbyciu pełnej kary 25 lat pozbawienia wolności. Przed bramą placówki czekali na niego bliscy, pełnomocnicy oraz dziennikarze. W krótkiej wypowiedzi podkreślał, że moment ten traktuje jako symboliczny początek nowego etapu.
Mówił o ogromnej uldze i potrzebie skupienia się na rodzinie, która przez lata pozostawała dla niego najważniejszym punktem odniesienia. Zaznaczał, że nie zamierza podejmować pochopnych decyzji i chce dać sobie czas na oswojenie się z rzeczywistością, która w ciągu ostatnich dekad zmieniła się diametralnie.
Bogucki wspominał również o warunkach odbywania kary, podkreślając, że przez długi czas przebywał w reżimie zaostrzonego nadzoru i nie korzystał z przepustek. Jak mówił, wyjście na wolność było dla niego przeżyciem trudnym do opisania, ale jednocześnie dającym poczucie nowego początku.
Zabójstwo „Pershinga”. Historia jednej z najgłośniejszych spraw lat 90.
Ryszard Bogucki został skazany za zabójstwo Andrzeja Kolikowskiego ps. „Pershing”, jednej z kluczowych postaci gangu pruszkowskiego. Do zbrodni doszło w grudniu 1999 roku w Zakopanem. Według ustaleń śledczych, atak był zaplanowany i miał na celu eliminację wpływowego lidera świata przestępczego.
W procesie ustalono, że Bogucki działał wspólnie z innymi osobami związanymi ze środowiskiem przestępczym. Sąd uznał, że to on oddał śmiertelne strzały, a motywem działania była chęć umocnienia pozycji w strukturach przestępczych. W 2003 roku zapadł wyrok 25 lat więzienia, który rok później stał się prawomocny.
Od samego początku Bogucki nie zgadzał się z ustaleniami sądu i konsekwentnie podkreślał swoją niewinność. Wielokrotnie podejmował próby podważenia wyroku, argumentując, że proces był oparty na niewiarygodnych zeznaniach i błędnych ustaleniach. Dotychczas jednak wszystkie wnioski o wznowienie postępowania były oddalane.
Sprawa Papały i pytania, które wciąż wracają
Nazwisko Ryszarda Boguckiego pojawiało się także w innym głośnym śledztwie – dotyczącym zabójstwa generała Marka Papały, byłego komendanta głównego Policji. W tej sprawie Bogucki został jednak prawomocnie uniewinniony w 2013 roku, a sąd wskazał na brak wystarczających dowodów.
Sam zainteresowany wielokrotnie sugerował, że jego skazanie w sprawie „Pershinga” miało ułatwić powiązanie go z zabójstwem generała. Po wyjściu na wolność zapowiada dalszą walkę o oczyszczenie swojego imienia, w tym starania o wznowienie postępowania i ewentualne skierowanie sprawy do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Najbliższe miesiące Bogucki chce poświęcić przede wszystkim rodzinie i stabilizacji życia osobistego. Dopiero w dalszej perspektywie planuje rozważać powrót do aktywności zawodowej. Jego pełnomocnicy wskazują, że przed nim trudne zadanie odbudowy wizerunku po latach medialnych doniesień. Wyjście na wolność kończy jeden z najbardziej burzliwych rozdziałów polskiej historii kryminalnej, ale nie zamyka dyskusji wokół tej sprawy.
