“Ogłaszam swoją rezygnację”. Do dymisji podała się premier Łotwy
Polityczny kryzys na Łotwie zakończył się dymisją premier Eviki Siliņy. Szefowa rządu ogłosiła swoją rezygnację po narastającym konflikcie w koalicji i utracie politycznego wsparcia.
Premier Łotwy podała się do dymisji
Jeszcze dzień wcześniej przedstawiciele władz przekonywali, że premier nie planuje odejścia. Sytuacja zmieniła się jednak błyskawicznie po tym, jak koalicyjna partia Postępowcy zapowiedziała, że nie będzie dalej popierać polityki prowadzonej przez gabinet. To właśnie wtedy nad rządem pojawiło się widmo rozpadu i zmian politycznych.
Evika Siliņa poinformowała o swojej decyzji w specjalnym oświadczeniu transmitowanym w telewizji. Premier przyznała, że w polityce „górę wzięły partyjne interesy”, a kryzys rządowy stał się nieunikniony. Podkreśliła jednocześnie, że była to trudna, ale konieczna decyzja.
W tej chwili polityczna zazdrość i wąskie interesy partyjne wzięły górę nad odpowiedzialnością. Widząc silnego kandydata na stanowisko ministra obrony, polityczne gaduły wybrały kryzys - kryzys rządowy. Dlatego ogłaszam swoją rezygnację. To niełatwa decyzja, ale słuszna w tej sytuacji - powiedziała premier.
Sprawa ministra obrony
Według łotewskich mediów jednym z głównych źródeł napięć politycznych była sprawa ministra obrony. Rezygnacja dotychczasowego szefa resortu miała pozostawać w związku z incydentem dotyczącym ukraińskich dronów, które naruszyły przestrzeń powietrzną Łotwy, co wywołało polityczną dyskusję w rządzie.
Szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha przekazał bowiem, że rosyjskie działania w zakresie walki radioelektronicznej miały doprowadzić do sytuacji, w której ukraińskie drony znalazły się nad terytorium Łotwy. Informacja ta stała się jednym z elementów szerszej debaty dotyczącej odpowiedzialności za incydent oraz jego konsekwencji politycznych.
W jego następstwie doszło do dymisji ministra obrony Łotwy Andrisa Sprudsa, której oczekiwała premier Evika Siliņy. Decyzja ta nie zakończyła jednak sporu, ponieważ w koalicji rządzącej pojawiły się rozbieżności dotyczące zarówno oceny samego incydentu, jak i sposobu jego rozliczenia. Dodatkowo dyskusję zaostrzyły różnice wokół wyboru następcy odchodzącego ministra, co jeszcze bardziej napięło relacje między ugrupowaniami tworzącymi rząd.
Sytuacja na Łotwie
Teraz kluczowa rola należy do prezydenta Łotwy Edgarsa Rinkevicsa. Zgodnie z konstytucją to właśnie on będzie odpowiedzialny za wyłonienie nowego lidera rządu. W piątek ma spotkać się z przedstawicielami wszystkich ugrupowań parlamentarnych, by rozpocząć rozmowy dotyczące przyszłości kraju.
Łotwa znalazła się w politycznie niezwykle trudnym momencie. Kryzys rządowy wybuchł w czasie rosnących napięć bezpieczeństwa w regionie i wojny toczącej się za wschodnią granicą Europy. Eksperci podkreślają, że szybkie utworzenie stabilnego rządu może mieć teraz kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa i politycznej stabilności państwa.