Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Nowe fakty ws. zabójcy z UW. Wyjdzie po 2 latach? Prawniczka ujawnia szczegóły
Katarzyna Prędotka
Katarzyna Prędotka 23.01.2026 14:35

Nowe fakty ws. zabójcy z UW. Wyjdzie po 2 latach? Prawniczka ujawnia szczegóły

Nowe fakty ws. zabójcy z UW. Wyjdzie po 2 latach? Prawniczka ujawnia szczegóły
fot. Dawid Wolski/East News

To dokument, który przesądzi o tym, czy sprawca wstrząsającej zbrodni ostatnich miesięcy trafi do więzienia na resztę życia, czy będzie w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Po miesiącach oczekiwania, na biurko warszawskich prokuratorów trafiła kluczowa opinia biegłych w sprawie Mieszka R. – studenta, który zgotował krwawą łaźnię w sercu uniwersyteckiego kampusu. Na tę opinię czekano od maja 2025 roku. Jej treść ma zostać ujawniona w przyszłym tygodniu. Co, jeśli okaże się, że Mieszko R. był niepoczytalny?

  • Obserwacja, pierwotnie, miała trwać cztery tygodnie.
  • Możliwości przewidzenia sytuacji jaka zaistniała na kampusie Uniwersytetu Warszawskiego.
  • To nie jest standardowa notatka biegłego.

200 stron prawdy

Dokument, który wpłynął właśnie do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, liczy ponad 200 stron. To nie jest standardowa notatka biegłego, ale kompleksowa analiza psychiki 22-letniego studenta prawa. Obserwacja, która pierwotnie miała trwać cztery tygodnie, odbywała się w Specjalistycznym Psychiatrycznym Zespole Opieki Zdrowotnej w Jarosławiu. To tam, na oddziale o zaostrzonym rygorze, specjaliści dzień po dniu analizowali zachowanie mordercy, próbując odpowiedzieć na jedno, kluczowe pytanie: czy w chwili masakry Mieszko R. wiedział, co robi?


Adwokat Agnieszka Prętczyńska w rozmowie dla portalu Goniec.pl wyjaśnia:

– Sąd karny, w tego rodzaju sprawach ,jest związany opinią biegłych lekarzy psychiatrów. Wynika to z faktu, że sąd nie jest lekarzem i nie ma kompetencji do samodzielnej oceny stanu zdrowia psychicznego danej osoby ani do określania konsekwencji tego stanu dla jej zdolności rozpoznania znaczenia czynu lub pokierowania swoim zachowaniem w chwili jego popełnienia – mówi w rozmowie z Gońcem.

Ekspertka powołuje się na  art. 193 § 1 k.p.k.: „Jeżeli stwierdzenie okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy wymaga wiadomości specjalnych, zasięga się opinii biegłego albo biegłych”. 

– W praktyce oznacza to, że jeżeli biegli lekarze psychiatrzy stwierdzą, iż dana osoba była w czasie czynu niepoczytalna, a opinia ta jest rzetelna i należycie uzasadniona, to sąd ma w tym zakresie w istocie związane ręce. Nie może on dowolnie przyjąć odmiennej oceny stanu psychicznego sprawcy – tłumaczy w rozmowie z Gońcem. 

– Jeżeli więc biegli psychiatrzy stwierdzą niepoczytalność sprawcy, wówczas – zgodnie z art. 93c pkt 1 k.k. – sąd może, a w praktyce najczęściej orzeka, środek zabezpieczający w postaci umieszczenia tej osoby w szpitalu psychiatrycznym. Przepis ten stanowi, że: „Środki zabezpieczające można orzec wobec sprawcy, co do którego umorzono postępowanie o czyn zabroniony popełniony w stanie niepoczytalności określonej w art. 31 § 1”.

A na jak długo Mieszko R. może trafić do szpitala, jeśli okaże się, że był niepoczytalny? Prawniczka wyjaśnia, że to nie jest takie proste:

 – Zgodnie z art. 93d § 1 k.k.: „Czasu stosowania środka zabezpieczającego nie określa się z góry”. W praktyce oznacza to, że próby wskazywania, jak długo dana osoba może przebywać w szpitalu psychiatrycznym, są czysto spekulacyjne. Może to być okres dwóch lat, ale może to być również pobyt trwający do końca życia. Osoba ta jest w istocie uzależniona od kolejnych opinii lekarzy sprawujących nad nią opiekę. Dopóki biegli nie uznają, że ustało zagrożenie i że pacjent może bezpiecznie funkcjonować poza szpitalem, dopóty opuszczenie placówki nie będzie możliwe.

Na tę chwilę, prokuratorzy muszą zweryfikować, czy dokument jest spójny wewnętrznie i nie zawiera sprzeczności. Oficjalne stanowisko śledczych poznamy najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu. Następnie rozpocznie się proces i wtedy też – zapewne po upływie wielu miesięcy – poznamy wyrok.

Nowe fakty ws. zabójcy z UW. Wyjdzie po 2 latach? Prawniczka ujawnia szczegóły

Krwawy maj przy Audytorium Maximum

Przypomnijmy. Do zdarzenia będącego przedmiotem śledztwa doszło 7 maja 2025 roku na Kampusie Głównym Uniwersytetu Warszawskiego. Mieszko R., student prawa, zaatakował siekierą 53-letnią pracownicę uczelni w budynku Audytorium Maximum, zadając jej śmiertelne obrażenia. Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła podejrzanemu zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem oraz zbezczeszczenia zwłok. W trakcie incydentu poszkodowany został również pracownik straży uniwersyteckiej, który w ciężkim stanie trafił do szpitala.

Dr Rafał Kołodziejczyk z Instytutu Nauk o Bezpieczeństwie Wydziału Prawa i Nauk Społecznych Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach, w rozmowie dla portalu Goniec.pl, wyjaśnia:

– Trudno mówić o możliwości przewidzenia sytuacji jaka zaistniała na kampusie Uniwersytetu Warszawskiego, czy też dostrzeżeniu sygnałów przed nią ostrzegających. Sam przebieg zdarzenia prawdopodobnie nie został zaplanowany przez napastnika (chociaż miał przy sobie siekierę), a ofiara była przypadkowa. Nie można jednoznacznie wskazać motywu działania studenta (być może wyjaśni to śledztwo), a analizując jego zachowanie można mówić o irracjonalności jego postępowania. Sprawca był bardzo brutalny, działał impulsywnie i pod wpływem chwilowych emocji, a po zbrodni nie próbował się oddalić. 

I dalej:

– W mojej opinii sytuacja, do której doszło na UW jest incydentem. Był to nieszczęśliwy zbieg sytuacji, które nawarstwiły się w jednym momencie i wywołały niestandardowe zachowanie studenta. Wszyscy żyjemy w wielkim stresie i często kierujemy się emocjami, jednak trudno przypuszczać, abyśmy w taki sposób reagowali na swoje problemy. Na pewno był to jednostkowy przypadek i nie można uznać go za panujący obecnie standard.

Dlatego analiza dostarczona przez biegłych z Jarosławia pozwoli ostatecznie odpowiedzieć na pytanie, czy Mieszko R. trafi przed sąd jako świadomy swoich czynów oskarżony, czy jako pacjent wymagający bezterminowej izolacji. Najbliższe tygodnie przyniosą decyzję prokuratury, która zamknie ten etap postępowania.

Gra o dożywocie

Jeśli biegli orzekli, że Mieszko R. był poczytalny, grozi mu proces karny i wyrok dożywocia. Jeśli jednak uznają go za niepoczytalnego, śledztwo zostanie umorzone, a 22-latek trafi do zamkniętego ośrodka. Decyzja biegłych to punkt zwrotny. Obecnie Mieszko R. przebywa w areszcie w Radomiu, gdzie na oddziale szpitalnym czeka na rozwój wypadków. Jego areszt został przedłużony do połowy początku maja 2026 roku.

źródło: Goniec, Prokuratura Okręgowa w Warszawie

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Komisja Europejska, Karol Nawrocki
Bruksela pozywa Polskę do TSUE i wnosi o kary. To pokłosie decyzji Nawrockiego
szkoła
Poważny incydent w Otwocku. Rodzice dzieci prawie zeszli na zawał. Chodzi o szkołę
None
Zbrodnia na UW wstrząsnęła całą Polską. Psychiatrzy wydali opinię o Mieszku R.
Nowe fakty po dramatycznym wypadku
Nowe fakty po dramatycznym wypadku. Szokujące ustalenia, jest decyzja prokuratury
Głośne słowa, poważne konsekwencje. Ukraiński dziennikarz odpowie przed sądem w Polsce
Burza po słowach o Nawrockim. Tak ukraiński dziennikarz powiedział o prezydencie
płyta indukcyjna
[QUIZ] Ile naprawdę wiesz o swoich rachunkach za prąd? Możesz się zdziwić