"Niezrozumienie i złość". Ekspert od mowy ciała demaskuje, co zaszło między Świątek a Abramowicz
Iga Świątek przegrała w ćwierćfinale turnieju WTA 1000 w Indian Wells z Eliną Switoliną. Porażka ta kosztowała Polkę spadek na trzecie miejsce w światowym rankingu. Końcówka spotkania przyniosła ogromne emocje, a telewizyjne kamery zarejestrowały niezwykle wzburzoną reprezentantkę Polski. Zachowanie tenisistki szczegółowo ocenił Maurycy Seweryn, badacz mowy ciała i autor książki „Mowa ciała mówcy”.
- Złość tenisistki stanowiła fizyczne wyładowanie silnej agresji w reakcji na niekorzystny przebieg sportowego starcia
- Analiza gestów demaskuje problemy w skutecznej komunikacji ze sztabem szkoleniowym podczas kryzysowego momentu na korcie
- Podświadome użycie butelki z wodą pełniło funkcję mechanizmu uspokajającego, odwołującego się bezpośrednio do wczesnodziecięcych nawyków
Frustracja i utrata kontroli nad wynikiem
Mecz od początku nie układał się po myśli polskiej tenisistki. Krytycznym momentem był dziewiąty gem trzeciej partii, w którym Ukrainka zdołała przełamać serwis przeciwniczki, by za chwilę zakończyć całe spotkanie. Przebieg poszczególnych partii prezentował się następująco:
- pierwszy set: 6:2 dla Eliny Switoliny,
- drugi set: 6:4 dla Igi Świątek,
- trzeci set: 6:4 dla Eliny Switoliny.
Po utracie decydujących punktów Polka nie potrafiła ukryć targających nią emocji, co natychmiast stało się obiektem szerokiej dyskusji w mediach. O rzetelną ocenę nagrań zpoprosiliśmy Maurycego Seweryna, autora książki „Mowa ciała mówcy”, który wskazuje:
- Krótka sekwencja zachowań, bo ekspresja była bardzo silna. Było to wyładowanie agresji poprzez bardzo mocne rzucenie rakietą, potem automatyczny spoczynek z rozpędu – co też jest elementem uspokajania się – pochylenie głowy i mimika, która oddaje zrezygnowanie. Następnie rozmowa z osobą, która była w miejscu oddalonym od pani Igi – z trenerką lub psycholożką – oraz gestykulacja zrezygnowania. Kolejno: próba dalszego kontaktu wzrokowego z trenerką.
Kolejne ujęcia z kalifornijskiego kortu pokazały, że napięcie nie opadało, a brak wsparcia w krytycznym momencie potęgował ogólną irytację zawodniczki. Badacz precyzyjnie analizuje następne ruchy tenisistki:
- Konsekwencją rozmowy i niezrozumienia przekazu (ewentualnie jego słabej jakości) jest złość, wyrzut wobec tej osoby, połączony z gestem bezradności wykonanym również rakietą. Potem ukrycie twarzy, zasłonięcie ramionami klatki piersiowej i opuszczenie rakiety jako kolejny wyraz bezradności.
Poszukiwanie ukojenia i zaburzona komunikacja
Brak płynnego przepływu informacji między kortem a trybunami doprowadził do eskalacji zachowań świadczących o rosnącym zagubieniu. Maurycy Seweryn relacjonuje ten fragment wydarzeń w oparciu o analizę wideo:
- Następnie dalsza próba komunikacji z osobą, która jest oddalona od pani Igi. Próba usłyszenia, co ta osoba mówi, do czego jednak nie doszło. W związku z tym analiza mowy ciała wskazuje na przechylenie głowy w lewą stronę. W konsekwencji to ruch bezradności i potrzeba uspokojenia się, czyli odprężenie mięśni poprzez spoczynek na ławce, tak zwana pozycja miękkiego brzucha.
- Kiedy zawiodły bodźce zewnętrzne, organizm podświadomie zaczął szukać innych, uwarunkowanych biologicznie metod redukcji stresu. Zmiana obiektu, na którym skupia się ludzka uwaga, pozwala na chwilowe odcięcie się od pierwotnej przyczyny problemu. W psychologii behawioralnej to bardzo powszechny mechanizm radzenia sobie z napięciem.
Nasz rozmówca wyjaśnia ten proces niezwykle szczegółowo, odnosząc się bezpośrednio do zachowania przy ławce rezerwowych:
- Następnie szukanie przedmiotu, który można chwycić zamiast rakiety. Pani Iga wybrała wówczas z torby, która była po jej lewej stronie, butelkę z wodą – mogła jej dotknąć, odkręcić, a potem wziąć do ust. To jest tak zwany ruch smoczka. Nie chodzi tu tylko o nawilżenie aparatu mowy czy nawilżenie organizmu, ale też o element, który uspokaja nas od czasu, kiedy byliśmy dziećmi.
Bolesna świadomość sportowej porażki
Przegrana w ćwierćfinale Indian Wells Open to cios zarówno o podłożu prestiżowym, jak i stricte rankingowym. Odjęcie obrończyni punktów z poprzednich lat i spadek w klasyfikacji WTA za plecy Aryny Sabalenki oraz Jeleny Rybakiny to bezlitosne statystyczne skutki opisywanego starcia.
Presja spoczywająca na tenisistce generuje gigantyczne obciążenie psychiczne, a finałowa reakcja na korcie to bezpośredni efekt tego stanu. Jak zauważa ekspert:
- I ostatni, najważniejszy element, czyli konsekwencja spinająca tę sekwencję, to szczątkowe zasłonięcie twarzy, które oznacza obawę i strach. Pani Iga musiała wyładować napięcie bardzo ekspresywnie, tak jak to często robi. Zresztą, jak to często robią tenisiści – wyrazić złość, że coś nie wychodzi.
Każdy błąd jest nieustannie weryfikowany przez widownię, co potęguje frustrację, gdy zawodowy sportowiec widzi, że dany mecz nieuchronnie wymyka mu się z rąk. Maurycy Seweryn twardo obnaża tło emocjonalne zamykające analizowane sekundy meczu:
- Natomiast dalsza konsekwencja opiera się przede wszystkim na bezradności oraz świadomości tego, że przegrywa mecz i nic z tym nie może zrobić.
Źródło: Goniec.pl