Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Sport > Niemcy wściekli po konkursie duetów. Niesłychane, co zrobili po decyzji sędziów
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 17.02.2026 12:50

Niemcy wściekli po konkursie duetów. Niesłychane, co zrobili po decyzji sędziów

Niemcy wściekli po konkursie duetów. Niesłychane, co zrobili po decyzji sędziów
Fot. IMAGO/Eibner-Pressefoto/Memmler/Imago Sport and News/East News, @JakubBalcerski/X

Niewiarygodne sceny podczas olimpijskiego konkursu duetów w Predazzo rozgrzały świat skoków narciarskich niemal do czerwoności. Jak donoszą naoczni świadkowie oraz dziennikarz Jakub Balcerski, nagły zwrot akcji i kontrowersyjna decyzja jury doprowadziły do sporego zamieszania. Losy medali rozstrzygnęły się w atmosferze chaosu, o czym informują najnowsze doniesienia z Włoch. Niesłychane, jak na decyzję jury zareagowali Niemcy.

  • Pogodowy paraliż nad skocznią w Predazzo
  • Anulowanie serii i ostateczny podział medali
  • Ostra krytyka ze strony niemieckiego sztabu
  • Emocjonalna reakcja Stefana Horngachera

Pogodowe zamieszanie na skoczni w Predazzo. O konkursie duetów mówi cały świat

Rywalizacja w Predazzo przebiegała spokojnie do momentu rozpoczęcia finałowej serii, gdy nad skocznię nagle nadciągnął gwałtowny front atmosferyczny. Dotychczasowy wiatr z tyłu skoczni ustąpił miejsca silnym podmuchom pod narty oraz gęstym opadom śniegu, które całkowicie zmieniły oblicze konkursu duetów.

Warunki stały się na tyle trudne, że organizatorzy mieli problem z utrzymaniem rozbiegu w należytym stanie. Choć niektórzy zawodnicy zdołali oddać swoje próby w ekstremalnej aurze, szybko stało się jasne, że dokończenie konkursu w sprawiedliwy sposób graniczy z cudem. Atmosfera na skoczni gęstniała z każdą minutą oczekiwania na ostateczną decyzję sędziów. 

Swój skok w fatalnych warunkach oddał Kacper Tomasiak, jednak sędziowie widząc prędkość najazdową Polaka zdecydowali się na przerwanie konkursu.

Anulowanie serii finałowej i medal na Polaków. Wąsek i Tomasiak przeszli do historii

Jury podjęło radykalną decyzję o przerwaniu i ostatecznym odwołaniu trzeciej serii, co skutkowało powrotem do oficjalnych wyników po drugiej rundzie. Ten ruch okazał się niezwykle bolesny dla reprezentacji Niemiec, która po świetnym skoku Philippa Raimunda była bliska podium, a ostatecznie przegrała brąz o zaledwie 0,3 punktu

Niemcy wściekli po konkursie duetów. Niesłychane, co zrobili po decyzji sędziów
Philipp Raimund | TOBIAS SCHWARZ/AFP/East News

Beneficjentami zamieszania zostali Austriacy, którzy odebrali złoto, oraz Polacy i Norwegowie, cieszący się odpowiednio ze srebra i brązu

Decyzja ta wywołała natychmiastową falę oburzenia wśród niemieckich kibiców, którzy wypełnili stadion głośnymi gwizdami i buczeniem, nie mogąc pogodzić się z tak niesprawiedliwym dla nich werdyktem.

Ostra krytyka ze strony niemieckiego sztabu. Tak zareagowali po medalu dla Polaków

Horst Huettel, szef niemieckich skoków, nie gryzł się w język, nazywając działania działaczy FIS skrajnie nieprofesjonalnymi. Według niego wystarczyło poczekać dziesięć minut, aż śnieżyca przejdzie, co potwierdzały wszystkie aplikacje pogodowe. Andreas Wellinger również wyraził rozczarowanie, zwracając uwagę na pecha Kacpra Tomasiaka, który przez zaśnieżony najazd nie miał szans na osiągnięcie odpowiedniej prędkości. 

Nie miał żadnych szans. Może jury powinno poczekać i puścić ostatnią serię w równych i dobrych warunkach - wspomniał o skoku Tomasiaka.
 

Mimo ogromnego poczucia niesprawiedliwości, niemiecka ekipa zrezygnowała z wniesienia oficjalnego protestu, uznając, że wynik na styku jest już nie do podważenia. Pozostał im jednak ogromny żal po straconej szansie na olimpijski krążek w tak dramatycznych okolicznościach.

Emocjonalna reakcja Stefana Horngachera

Trener Stefan Horngacher stał się jednym z bohaterów medialnych doniesień tuż po zakończeniu rywalizacji. Początkowo szkoleniowiec Niemców, pod wpływem wielkich emocji, próbował jak najszybciej opuścić obiekt, kierując się w stronę niewłaściwego wyjścia, gdzie zatrzymała go ochrona. 

Po chwili jednak zdołał opanować nerwy i wykazał się wielką klasą, gratulując triumfu swoim rodakom z Austrii. Choć Niemcy kończą te igrzyska ze złotem Raimunda na normalnej skoczni, to niedzielny wieczór w Predazzo pozostawi w ich sercach spory niedosyt. Horngacher przyznał gorzko dziennikarzom, że jedynym lekarstwem na smutek po tak pechowym miejscu będzie dla niego piwo.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji