Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Sport > Tak zachował się reprezentant Polski podczas ceremonii medalowej. Wszyscy patrzyli się tylko na niego
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 16.02.2026 22:07

Tak zachował się reprezentant Polski podczas ceremonii medalowej. Wszyscy patrzyli się tylko na niego

Tak zachował się reprezentant Polski podczas ceremonii medalowej. Wszyscy patrzyli się tylko na niego
fot. TVP

Polscy skoczkowie narciarscy zapisali kolejny wspaniały rozdział w historii startów na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Mediolan – Cortina 2026. W debiutanckim konkursie duetów skoków narciarskich Kacper Tomasiak wraz z Pawłem Wąskiem sięgnęli po srebrny medal. To już trzeci medal dla reprezentacji Polski w skokach narciarskich podczas tych igrzysk, a drugi w konkurencjach indywidualno-zespołowych, który potwierdza silną formę biało-czerwonych nad włoską skocznią. Niesamowite emocje towarzyszyły naszym medalistom gdy wchodzili na podium. Paweł Wąsek zrobił coś, co może stać się jednym z symboli igrzysk.

  • Wiatr, nerwy i wielkie skoki. Tak Polacy polecieli po srebro
  • Trzeci medal i jasny sygnał. Polskie skoki w elicie
  • Podium pełne emocji. Gest, który zapamiętają kibice

Polacy polecieli po srebro w konkursie duetów

Konkurs skoków narciarskich w nowym formacie duetów zadebiutował na igrzyskach, a Polacy od początku pokazali, że są w znakomitej dyspozycji. Zawody rozegrano w trudnych warunkach pogodowych, które w istotny sposób wpływały na przebieg rywalizacji – silny wiatr i opady śniegu sprawiały, że organizatorzy kilkukrotnie musieli modyfikować kolejność i długość belki startowej.

W pierwszej serii świetnie zaprezentował się przede wszystkim Paweł Wąsek, który uzyskał 133,5 m, dając Polsce prowadzenie po skoku. Kacper Tomasiak dorzucił 135,5 m, co pozwoliło utrzymać się w czołówce – Polska była trzecia, ustępując jedynie Austrii i Słowenii. Kolejne skoki rywali zwiastowały niezwykle emocjonującą walkę o medale.

W drugiej serii obaj Polacy ponownie pokazali klasę: Wąsek skoczył 129,5 m, a Tomasiak 135,5 m, co umocniło ich na drugim miejscu po dwóch rundach, z dużą przewagą nad Norwegią, Niemcami czy Japonią. Rywalizacja była niezwykle zacięta – różnice punktowe między czołowymi drużynami były minimalne, a emocje sięgały zenitu aż do momentu, gdy organizatorzy zdecydowali się zakończyć zawody po drugiej serii z powodu pogarszających się warunków. W efekcie Polska mogła świętować srebrny medal, ustępując jedynie Austrii, która wygrała całe zawody.

Tak zachował się reprezentant Polski podczas ceremonii medalowej. Wszyscy patrzyli się tylko na niego
fot. TVP

Trzeci medal i jasny sygnał. Polskie skoki w elicie

To medal szczególny z kilku powodów. Po pierwsze – to już trzeci krążek polskich skoczków na tych igrzyskach, co świadczy o stabilnej formie i szerokiej sile reprezentacji Polski w tej dyscyplinie. Kacper Tomasiak dorzucił już wcześniej medale w konkurencjach indywidualnych, a w duecie z Pawłem Wąskiem potwierdził, że potrafi utrzymać wysoką dyspozycję nawet przy dynamicznie zmieniających się warunkach startowych.

Warto podkreślić, jak wiele zależało od decyzji dotyczących belki startowej i przerw w rywalizacji – w kluczowych momentach wiatr oraz intensywne opady śniegu zmusiły organizatorów do wstrzymania konkursu i zakończenia go po drugiej serii. To zdecydowało o ostatecznych wynikach i przyznało Polsce srebrny medal – decyzja ta wywołała spore emocje wśród komentatorów i kibiców.

Choć sekretem sukcesu była równocześnie dobra dyspozycja obojga skoczków i skuteczne skoki, to także umiejętność radzenia sobie z presją i zmiennymi warunkami pogodowymi okazała się kluczowa. Srebro w konkursie duetów to efekt determinacji, precyzji i wielkiego charakteru obu zawodników – szczególnie biorąc pod uwagę, że był to debiutancki olimpijski start w tej formule.

Tak zachował się reprezentant Polski podczas ceremonii medalowej. Wszyscy patrzyli się tylko na niego
fot. TVP

Polak zrobił to wchodząc na podium. Te sceny przejdą do historii

Chwila, którą zapamiętają kibice, nastąpiła podczas ceremonii wręczenia medali. Paweł Wąsek, choć wcześniej w tym sezonie nie zawsze wyrastał na lidera polskiej kadry, pokazał w Predazzo ogromną siłę i zaangażowanie. Kiedy wraz z Tomasiakiem wchodzili na podium, Wąsek wyraźnie się ożywił – wskoczył bardzo wysoko, widocznie przeżywając sukces i dumę z reprezentowania kraju na tak prestiżowej imprezie.

Ten gest spontaniczny i pełen emocji, stał się jednym z obrazów wieczoru i symbolem tego, jak wiele znaczy dla sportowców zdobycie olimpijskiego krążka. To także dowód na to, że nawet w obliczu ogromnej presji i ciężkiej konkurencji polska drużyna potrafi zachować uśmiech i radość z osiągnięcia.

Srebrny medal Tomasiaka i Wąska nie tylko wpisuje się w sukcesy polskich skoków narciarskich na zimowych igrzyskach, lecz także buduje fundament pod dalsze ambitne cele i daje nadzieję na kolejne medale w przyszłości.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji