Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Sport > To zdarzyło się tuż przed skokiem Tomasiaka na Igrzyskach. Kamery wszystko wyłapały
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 16.02.2026 21:44

To zdarzyło się tuż przed skokiem Tomasiaka na Igrzyskach. Kamery wszystko wyłapały

To zdarzyło się tuż przed skokiem Tomasiaka na Igrzyskach. Kamery wszystko wyłapały
fot. TVP

To miała być decydująca faza rywalizacji i walka o końcowe rozstrzygnięcia, ale rzeczywistość szybko zweryfikowała plany organizatorów. Konkurs w Predazzo od początku toczył się w cieniu zmiennych warunków atmosferycznych, które z każdą kolejną minutą tylko się pogarszały. Kulminacja chaosu nastąpiła w rundzie finałowej, gdy stało się jasne, że kontynuowanie konkursu nie jest możliwe. Po serii długich przerw i kolejnych decyzjach jury zapadło ostateczne rozstrzygnięcie o przerwaniu zawodów. Wymownym symbolem całej sytuacji był widok Kacpra Tomasiaka wychwycony przez kamery.

  • Czerwona flaga i chaos na skoczni. Pogoda dyktowała warunki w Predazzo
  • Druga runda rozstrzygnęła wszystko. Polska z kolejnym medalem
  • Ten widok obiegł świat. Tomasiak w centrum uwagi

Czerwona flaga i chaos na skoczni. Pogoda dyktowała warunki w Predazzo

Od samego początku było jasne, że konkurs może nie potoczyć się zgodnie z planem. Podmuchy wiatru zmieniały się z sekundy na sekundę, a wiatr znacząco komplikował proces oddawania skoków przez zawodników.

Długie przerwy były ogromnym wyzwaniem psychicznym. Skoczkowie musieli utrzymywać koncentrację, mimo że ich rytm startowy był nieustannie zaburzany. W takich warunkach doświadczenie i opanowanie stawały się ważniejsze niż idealna technika. Polacy, choć również odczuli skutki chaosu, potrafili odnaleźć się w tej nietypowej sytuacji.

Druga runda rozstrzygnęła wszystko. Polska z kolejnym medalem

Warunki pogodowe w Predazzo nie pozwoliły na sprawne dokończenie rywalizacji. Silny, niestabilny wiatr i masywne opady śniegu sprawiały, że bezpieczeństwo zawodników stanęło pod znakiem zapytania, a sędziowie coraz częściej sięgali po czerwoną flagę. Po kolejnych przerwach podjęto decyzję, która wywołała sporo emocji – konkursu nie udało się dokończyć, a o końcowej klasyfikacji zadecydowały wyniki osiągnięte w drugiej rundzie.

To właśnie rezultaty z tej serii zostały uznane za ostateczne. W nich najlepiej zaprezentowała się Austria, która od początku radziła sobie z trudnymi warunkami i utrzymała najwyższy poziom. Polska z Pawłem Wąskiem i Kacprem Tomasiakiem zajęła drugie miejsce, potwierdzając swoją wysoką dyspozycję mimo chaosu pogodowego. Na trzeciej pozycji sklasyfikowano Norwegię.

To zdarzyło się tuż przed skokiem Tomasiaka na Igrzyskach. Kamery wszystko wyłapały
Kacper Tomasiak (fot. TVP)

Ten widok obiegł świat. Tomasiak w centrum uwagi

Jednym z najbardziej symbolicznych momentów konkursu był widok Kacpra Tomasiaka siedzącego długo pod kocem na belce owiniętego kocem. Niska temperatura i przeciągające się przerwy zmuszały zawodników do walki o utrzymanie ciepła. Każda minuta bez ruchu mogła oznaczać wychłodzone mięśnie i stratę czucia na progu.

Tomasiak cierpliwie czekał na sygnał do startu w rundzie finałowej, starając się zachować spokój i koncentrację mimo coraz trudniejszych warunków. Ten obrazek szybko obiegł transmisje i media społecznościowe, stając się symbolem całych zawodów. Skoki w Predazzo nie były tylko testem umiejętności, ale także odporności i wytrwałości. Tomasiak oddał skok po długim oczekiwaniu, ale decydowały ostatecznie wyniki z drugiej rundy konkursu.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji