Pożar kościoła w polskiej miejscowości. Trwa ewakuacja, na miejscu 14 zastępów straży pożarnej
Ulica Szeroka w Palowicach stała się areną dwóch niebezpiecznych pożarów, które wybuchły w odstępie zaledwie kilku godzin. Jak informują przedstawiciele rybnickiej straży pożarnej, sytuacja wymagała błyskawicznej mobilizacji wielu zastępów ratowniczych oraz walki z niszczycielskim żywiołem.
- Nocna akcja przy budynku gospodarczym
- Dramatyczny poranek w kompleksie kościelnym
- Wielogodzinna batalia o uratowanie świątyni
- Szacowanie strat i praca biegłych
Nocna akcja przy budynku gospodarczym
Pierwsze wezwanie wpłynęło do służb o godzinie 3:15 w nocy, o czym poinformował Bogusław Łabędzki z rybnickiej straży pożarnej. Ogień zajął budynek gospodarczy o powierzchni czterdziestu metrów kwadratowych, który przylegał bezpośrednio do domu jednorodzinnego. Istniało ogromne ryzyko, że płomienie przeniosą się na część mieszkalną, jednak 19 strażaków zdołało powstrzymać żywioł po dwóch godzinach intensywnej pracy.
Niestety, w garażu doszczętnie spłonął samochód oraz całe zgromadzone tam wyposażenie. Wstępne oględziny biegłych sugerują, że przyczyną tego zdarzenia mogło być celowe podpalenie, a straty materialne oszacowano na osiem tysięcy złotych.
Dramatyczny poranek w kompleksie kościelnym
Zaledwie kilka godzin później, w czwartkowe przedpołudnie, strażacy otrzymali kolejne dramatyczne zgłoszenie z tej samej ulicy. Tym razem pożar wybuchł w obiektach należących do Kościoła Wolnych Chrześcijan, zaczynając się w części mieszkalnej i błyskawicznie obejmując dach świątyni.
Aspirant Wojciech Kasperzec przekazał dla portalu Rybnik Nasze Miasto, że 3 osoby przebywające wewnątrz zdołały ewakuować się samodzielnie jeszcze przed przybyciem jednostek ratunkowych. Na miejsce skierowano aż czternaście zastępów straży pożarnej, czyli blisko 50 ratowników, którzy robili wszystko, by uratować jak największą część konstrukcji przed całkowitym zniszczeniem. Sytuacja przez długi czas pozostawała nieopanowana ze względu na specyfikę zabudowy.
Wielogodzinna batalia o uratowanie świątyni
Walka z ogniem w obiekcie sakralnym była niezwykle trudna i trwała przez wiele godzin pod nadzorem oficerów z Rybnika. Po opanowaniu głównego źródła ognia około godziny 12:00, strażacy musieli przystąpić do żmudnej rozbiórki spalonych fragmentów poszycia dachowego.
Konieczne było również wyniesienie zniszczonego wyposażenia z wnętrza budynku, aby wyeliminować ryzyko ponownego pojawienia się płomieni w ukrytych zarzewiach. Akcja ta angażowała duże siły i środki, a dymy unoszące się nad okolicą były widoczne z odległości wielu kilometrów. Ratownicy pracowali w ekstremalnych warunkach, starając się zminimalizować straty w tym ważnym dla lokalnej społeczności miejscu.
Szacowanie strat i praca biegłych
Obecnie na miejscu pożarów trwają czynności wyjaśniające, mające na celu ustalenie dokładnych przyczyn obu tych zdarzeń. O ile w przypadku nocnego incydentu podejrzewa się podpalenie, o tyle przyczyny pożaru kościoła nie są jeszcze znane i zostaną określone przez biegłego z zakresu pożarnictwa.
Najważniejszą informacją pozostaje fakt, że w żadnym z tych groźnych incydentów nikt nie odniósł obrażeń fizycznych. Straty materialne w kompleksie kościelnym są jednak ogromne i znacznie przewyższają te odnotowane podczas nocnej interwencji przy budynku gospodarczym. Mieszkańcy Palowic liczą na szybkie wyjaśnienie tych tragicznych okoliczności przez odpowiednie służby państwowe.