Nie żyje legendarny bramkarz. Był twarzą "złotej generacji"
Świat sportu stracił postać, która dla wielu pokoleń kibiców była synonimem największych piłkarskich wzruszeń. Informację o śmierci 63-letniego sportowca przekazały we wtorek zagraniczne media oraz kluby, z którymi był związany. To odejście zamyka niezwykle ważny rozdział w historii europejskiego futbolu.
- Od boisk w Sofii do półfinału mistrzostw świata
- Prawie dwie dekady na czele bułgarskiego futbolu
- Ostatnia walka i pożegnanie legendy w Sofii
Od boisk w Sofii do półfinału mistrzostw świata
Borisław Michajłow był twarzą „złotej generacji” Bułgarii, która w 1994 roku oczarowała świat, docierając do półfinału mundialu w USA. Jako kapitan i niezastąpiony bramkarz stał się bohaterem narodowym, szczególnie po pamiętnej serii rzutów karnych przeciwko Meksykowi.
Jego kariera to także lata gry w czołowych europejskich ligach, w tym rekordowy transfer do angielskiego Reading FC w 1995 roku.
„Boris przybył do Elm Park za rekordową w historii klubu kwotę” – wspomina dziś zespół w oficjalnym komunikacie.
Futbol miał we krwi, kontynuując dzieło swojego ojca Bisera i przekazując pasję synowi Nikołajowi. Dla fanów pozostanie symbolem niezłomności i odwagi, którą prezentował między słupkami przez niemal dwie dekady zawodowej gry.
Prawie dwie dekady na czele bułgarskiego futbolu
Po odwieszeniu bramkarskich rękawic Michajłow nie potrafił rozstać się z piłką, przenosząc swoje doświadczenie z boiska do gabinetów federacji. Przez 19 lat, od 2005 do 2024 roku, pełnił funkcję prezesa Bułgarskiego Związku Piłki Nożnej.
Pod jego wodzą tamtejszy futbol przechodził przez liczne zmiany organizacyjne i coraz mocniej osadzał się w strukturach UEFA, gdzie Michajłow zasiadał w Komitecie Wykonawczym. Jak podkreśla telewizja Nova TV:
„W Bułgarii cieszył się statusem absolutnej legendy”.
Choć jego długoletnie rządy budziły wiele emocji i dyskusji, nikt nie odmawiał mu charyzmy oraz potężnego wpływu na dyscyplinę. Był jedną z niewielu postaci, które potrafiły skutecznie łączyć świat boiska z dyplomacją sportową na najwyższym szczeblu międzynarodowym.
Ostatnia walka i pożegnanie legendy w Sofii
Borisław Michajłow zmarł we wtorek, 31 marca 2026 roku, w rodzinnej Sofii. Jego stan zdrowia gwałtownie pogorszył się pod koniec 2025 roku po przebytym udarze mózgu, z którego skutkami zmagał się przez ostatnie miesiące.
Informację o jego odejściu potwierdziły liczne kluby, w których zostawił po sobie trwały ślad. Angielskie Reading FC pożegnało go poruszającymi słowami:
„Nasze myśli są z jego przyjaciółmi i rodziną w tym trudnym czasie. Raz Królewski, zawsze Królewski”.
Śmierć 63-letniego golkipera wywołała falę wspomnień wśród kibiców na całym świecie. Rodzina Michajłowa, która przez trzy pokolenia tworzyła bramkarską historię kraju, poinformuje o szczegółach uroczystości pogrzebowych w najbliższym czasie, by fani mogli oddać mu ostatni hołd.