Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Nie żyje Jadwiga Staszel. Wiadomość potwierdził tata Kamila Stocha
Jakub Sumera
Jakub Sumera 10.05.2026 08:00

Nie żyje Jadwiga Staszel. Wiadomość potwierdził tata Kamila Stocha

Nie żyje Jadwiga Staszel. Wiadomość potwierdził tata Kamila Stocha
Fot. Pixabay

Smutne wieści obiegły świat polskich skoków narciarskich. Nie żyje Jadwiga Staszel, osoba szczególnie ważna dla Kamila Stocha. To właśnie dzięki niej trzykrotny mistrz olimpijski miał rozpocząć swoją karierę. Informację o jej śmierci przekazał w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” ojciec legendarnego skoczka, Bronisław Stoch.

Nie żyje Jadwiga Staszel

Informację o śmierci Jadwigi Staszel potwierdził w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” Bronisław Stoch, ojciec Kamila. 

Kobieta odegrała niezwykle ważną rolę w życiu przyszłego mistrza olimpijskiego - to właśnie ona miała zachęcić młodego Stocha do pierwszych treningów na skoczni. Z czasem Kamil Stoch stał się jedną z największych legend w historii polskich skoków narciarskich i trzykrotnym mistrzem olimpijskim.

„Pani Jadzia z Zębu”. Słynny wywiad 12-letniego Kamila Stocha

Wspomnienia o roli Jadwigi Staszel w sportowym rozwoju Kamila Stocha pojawiały się także w jego własnych wypowiedziach. Trzykrotny mistrz olimpijski wielokrotnie podkreślał, że to właśnie ona miała kluczowy wpływ na jego pierwsze kroki w skokach narciarskich. 

W słynnym wywiadzie dla TVP, jeszcze jako 12-letni chłopiec, opowiadał o swoich początkach na nartach i pierwszych treningach.

- Pierwszy raz na nartach zacząłem skakać cztery lata temu. Do treningów namówiła mnie pani Jadzia z Zębu, która założyła klub LKS Ząb - przyznał 12-letni wówczas Stoch.

Pierwsze skoki mistrza. Tak wspominała go Jadwiga Staszel

W późniejszych latach sama Jadwiga Staszel wracała pamięcią do początku sportowej drogi Kamila Stocha, podkreślając jego ogromny potencjał i nietuzinkową sprawność już w dzieciństwie. W 2014 roku w rozmowie ze Szlachetną Paczką opisywała, jak wyglądały jego pierwsze próby sportowe i jak dużej uwagi wymagał jako uczeń podczas zajęć wychowania fizycznego:

- Prowadząc lekcje WF-u z całą klasą, musiałam ciągle patrzeć, co Kamil robi. No bo przecież skacząc z tych najwyższych szczebli drabinek, połamałby sobie nogi, czy potłukł pięty! Rewelacyjnie czuł się na nartach. Mogłam obserwować, jak sobie radzi, bo przychodził razem z tatą na stok obok mojego domu. Kamil był i jest bardzo żywy, sprawny i nadpobudliwy! Ale jeszcze raz podkreślę: bardzo sprawny.

Staszel zwracała również uwagę na znaczenie odpowiedniego prowadzenia młodego zawodnika i ludzi, którzy mieli wpływ na jego rozwój sportowy. W rozmowie z TVN24 podkreślała rolę trenerów i systematycznej pracy:

- Miał dobrych trenerów, o których się postarałam. Wszystko to zależy, z jakimi ludźmi się pracuje, jak są wymagający, to jest potem perfekcja.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji