Najnowszy ranking WTA. Gigantyczny awans Mai Chwalińskiej
Maja Chwalińska ma za sobą najlepszy turniej w karierze, a jego efekty widać już w najnowszym rankingu WTA. Polka, która przeszła przez eliminacje i dotarła aż do finału Roland Garros 2026, zanotowała gigantyczny awans w światowym zestawieniu tenisistek. Oficjalne notowanie przyniosło jej najwyższą pozycję w karierze i status drugiej rakiety Polski.
Od kwalifikacji do finału. Roland Garros odmienił karierę Mai Chwalińskiej
Jeszcze w trakcie Roland Garros było jasne, że Maja Chwalińska zapisuje jeden z najważniejszych rozdziałów w swojej karierze. Każde kolejne zwycięstwo oznaczało bowiem nie tylko awans w turniejowej drabince, ale również coraz większy dorobek punktowy w rankingu WTA. Już po pierwszych rundach eksperci zwracali uwagę, że Polka może zanotować jeden z największych skoków w światowym zestawieniu tenisistek w całym sezonie.
Wraz z kolejnymi wygranymi skala potencjalnego awansu zaczęła robić coraz większe wrażenie. Chwalińska jeszcze przed rozpoczęciem rywalizacji zajmowała 114. miejsce w rankingu WTA, dlatego każdy następny sukces oznaczał przesuwanie się o kolejne dziesiątki pozycji. Kulminacją okazał się awans do finału Roland Garros, który praktycznie zagwarantował jej miejsce w ścisłej światowej czołówce. To właśnie występ w decydującym meczu sprawił, że liczba zawodniczek wyprzedzonych przez Polkę stała się imponująca.
Ostatecznie finał zakończył się zwycięstwem Mirry Andriejewej. Rosjanka wygrała zdobyła pierwszy wielkoszlemowy tytuł w karierze i awansowała na szóstą pozycję w rankingu.
Oficjalny ranking nie pozostawia wątpliwości. Gigantyczny awans Polki stał się faktem
W poniedziałek opublikowano najnowsze notowanie rankingu WTA i to właśnie ono potwierdziło skalę sukcesu osiągniętego przez Maję Chwalińską. Polka zanotowała awans aż o 93 pozycje, przesuwając się ze 114. na 21. miejsce na świecie. To największy awans w całym zestawieniu oraz najwyższa lokata w jej dotychczasowej karierze. Co więcej, jest to jednocześnie jej debiut w czołowej setce rankingu, a od razu zakończył się wejściem do trzeciej dziesiątki światowego tenisa.
W dorobku Chwalińskiej znajduje się obecnie 1996 punktów rankingowych. Dzięki temu wyprzedziła wiele uznanych zawodniczek, które od lat należą do światowej czołówki. Jak podkreśla oficjalna strona WTA, Polka znajduje się obecnie przed takimi tenisistkami jak Elise Mertens, Emma Navarro, Madison Keys czy Jelena Ostapenko. Awans pozwolił jej również zostać drugą rakietą Polski. Wyżej sklasyfikowana pozostaje jedynie Iga Świątek, która utrzymała miejsce na podium światowego rankingu.
Sukces Chwalińskiej znajduje odzwierciedlenie także w rankingu “Race to the WTA Finals”, obejmującym wyłącznie wyniki osiągnięte w bieżącym roku kalendarzowym. To właśnie na jego podstawie wyłonione zostaną uczestniczki kończącego sezon turnieju WTA Finals. Polka z dorobkiem 1454 punktów zajmuje obecnie 14. miejsce, co stawia ją w gronie zawodniczek walczących o udział w jednej z najważniejszych imprez kończących sezon. Tu awans jest jeszcze bardziej imponujący, Polka awansowała o 117 oczek.
Zobacz także: Polacy wykupują jak szaleni. W 2026 wstyd nie mieć w kuchni
Tak wygląda światowa czołówka. Zmiany nie ominęły także innych Polek
Najnowszy ranking przyniósł również kilka istotnych zmian w ścisłej czołówce kobiecego tenisa. Liderką pozostaje Aryna Sabalenka, która mimo utraty części punktów nadal przewodzi zestawieniu z dorobkiem 9090 punktów. Drugie miejsce zajmuje Jelena Rybakina, a na trzeciej pozycji utrzymała się Iga Świątek. Polska tenisistka nie zdołała obronić punktów za ubiegłoroczny półfinał Roland Garros, ponieważ tym razem zakończyła udział w turnieju na czwartej rundzie. Obecnie ma na koncie 6733 punkty.
Za podium znajdują się Jessica Pegula i Amanda Anisimova. Z kolei Coco Gauff spadła z czwartej na siódmą pozycję. Czołową dziesiątkę uzupełniają Elina Switolina, Victoria Mboko oraz Karolina Muchova. Warto odnotować również awans Marii Kostiuk na najwyższe w karierze 12. miejsce oraz znaczący skok Diany Sznajder, która przesunęła się z 23. na 16. lokatę.
Zmiany objęły także pozostałe reprezentantki Polski. Magdalena Fręch poprawiła swoją pozycję z 46. na 43. miejsce, natomiast Magda Linette awansowała z 73. na 60. lokatę po dotarciu do trzeciej rundy paryskiego turnieju. Mniej powodów do zadowolenia mają Katarzyna Kawa oraz Linda Klimovicova, które zanotowały spadki po nieudanych występach we Francji. Niżej sklasyfikowane są również Martyna Kubka i Zuzanna Pawlikowska. Mimo tych zmian to właśnie Maja Chwalińska pozostaje największą bohaterką najnowszego notowania WTA. Jej spektakularny skok do czołowej trzydziestki światowego rankingu jest jednym z najgłośniejszych wydarzeń ostatnich tygodni w kobiecym tenisie.