Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Na godziny przed Wielkanocą Papież chwycił za telefon. Nie do wiary, gdzie zadzwonił
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 04.04.2026 18:07

Na godziny przed Wielkanocą Papież chwycił za telefon. Nie do wiary, gdzie zadzwonił

Na godziny przed Wielkanocą Papież chwycił za telefon. Nie do wiary, gdzie zadzwonił
Fot. Fabrizio Maffei/Shutterstock

Watykan poinformował o nadzwyczajnej rozmowie telefonicznej papieża Leona XIV z prezydentem Izraela Izaakiem Herzogiem. Głowa Kościoła wystosowała do polityka apel, który odbił się szerokim echem w mediach. 

  • Dyplomatyczne wezwanie do dialogu
  • „Mają ręce we krwi” – mocne słowa z placu św. Piotra
  • Religia nie może być tarczą dla wojny
  • Dramat ludności cywilnej i apel o zakaz nalotów

Dyplomatyczne wezwanie do dialogu

Jak przekazało biuro prasowe Watykanu, papież Leon XIV zadzwonił do prezydenta Izraela, aby wezwać go do „ponownego otwarcia wszystkich dróg dialogu dyplomatycznego”. Choć okazją do kontaktu była nadchodząca Wielkanoc, rozmowa szybko skupiła się na dramatycznym konflikcie z Iranem. Papież apelował o natychmiastowe zakończenie działań wojennych prowadzonych przez Izrael i USA. 

Zgodnie z komunikatem, Ojciec Święty wyraził nadzieję, że trwająca wojna „zakończy się osiągnięciem sprawiedliwego i trwałego pokoju”. Leon XIV położył szczególny nacisk na konieczność poszanowania prawa międzynarodowego oraz humanitarnego. 

Watykan podkreślił, że papież osobiście zaangażował się w naciski na izraelskie władze, domagając się ochrony niewinnych ludzi uwięzionych w strefie wojny.

„Mają ręce we krwi” – mocne słowa z placu św. Piotra

Największe poruszenie wywołały jednak cytaty z homilii wygłoszonej podczas Niedzieli Palmowej, w której papież wprost potępił postawę światowych przywódców.

„Bóg odrzuca modlitwy przywódców, którzy wywołują wojny i mają ręce we krwi” - ostrzegł Leon XIV. 

Papież odwołał się do słów proroka Izajasza, przypominając liderom politycznym, że ich religijne deklaracje nie zostaną wysłuchane, dopóki nie zaprzestaną swoich działań. 

„Choćbyście nawet mnożyli modlitwy, Ja nie wysłucham. Ręce wasze pełne są krwi” – oznajmił papież. 

Służby prasowe Stolicy Apostolskiej zauważyły, że choć papież nie wskazał konkretnych państw z nazwiska, kontekst jego wypowiedzi jasno odnosił się do eskalacji militarnej na Bliskim Wschodzie.

Religia nie może być tarczą dla wojny

W swoim nauczaniu Leon XIV stanowczo sprzeciwił się próbom religijnego legitymizowania konfliktów zbrojnych. Papież podkreślił z całą stanowczością, że „Jezus nie może być wykorzystywany do usprawiedliwiania żadnych wojen”

Według głowy kościoła, postać Chrystusa jako Króla Pokoju całkowicie wyklucza przemoc jako metodę rozwiązywania sporów. Papież przywołał moment aresztowania Jezusa i jego nakaz skierowany do uczniów. 

„Schowaj miecz! Ci, którzy mieczem walczą, od miecza giną”. 

Leon XIV przypomniał, że Bóg, którego wyznają chrześcijanie, „odrzucił przemoc i pozwolił przybić się do krzyża”, zamiast sięgać po broń. Był to wyraźny sygnał skierowany do polityków, by przestali szukać duchowego poparcia dla operacji militarnych na bliskim wschodzie.

Dramat ludności cywilnej i apel o zakaz nalotów

Papież z wielkim bólem odniósł się również do tragicznej sytuacji cywilów, którzy stają się ofiarami masowych ataków z powietrza. Leon XIV stwierdził, że wojskowe naloty są często prowadzone „bez rozróżnienia celów” na cywilne i wojskowe, co uważa za niedopuszczalne naruszenie etyki. 

W związku z tym papież wezwał do całkowitego zakazu takich operacji, które sieją spustoszenie w miastach. Ojciec Święty ubolewał nad losem chrześcijan na Bliskim Wschodzie, którzy „cierpią z powodu skutków straszliwego konfliktu”

„Jezus nie uzbroił się, ani nie bronił się, ani nie walczył w żadnej wojnie” – przypomniał papież.

Leon XIV wzywa kraje do złożenia broni i skupienia się na pomocy humanitarnej dla tysięcy potrzebujących rodzin.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji