Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Mundurki wrócą do szkół? Nauczyciel nie gryzie się w język: "Kolejny gniot"
Damian  Popilowski
Damian Popilowski 20.01.2026 16:03

Mundurki wrócą do szkół? Nauczyciel nie gryzie się w język: "Kolejny gniot"

Mundurki wrócą do szkół? Nauczyciel nie gryzie się w język: "Kolejny gniot"
fot. Canva, Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Minister edukacji Barbara Nowacka potwierdziła dziś, że trwają prace nad projektem ustawy, który ma uregulować kwestie stroju i wyglądu uczniów w polskich szkołach. Konieczna zmiana czy wprowadzanie chaosu? Porozmawialiśmy w tej sprawie z Arturem Dziamborem, nauczycielem i politykiem powiązanym z PSL.

  • Szkoły nadal będą mogły wprowadzać mundurki lub jednolite stroje – ta możliwość zostaje utrzymana
  • Projekt jest na etapie prac rządowych – niedawno był omawiany w Stałym Komitecie Rady Ministrów
  • Wprowadzone zostaną normy społeczne i względy bezpieczeństwa – zakazane będą m.in. mocno opadające spodnie czy bardzo duże kolczyki

Na czym polega rzekomy problem?

Obecnie kwestie ubioru i wyglądu regulują statuty szkół. W wielu placówkach pojawiają się zakazy farbowania włosów, piercingu czy specyficznych fryzur. Powoduje to liczne konflikty między uczniami, rodzicami a nauczycielami. Barbara Nowacka stwierdziła, że uczniowie mogą wszystko, a brak jednolitych zasad prowadzi do chaosu.

Resort edukacji widzi potrzebę uregulowania sytuacji, by uniknąć arbitralnych decyzji dyrektorów. Projekt ma dać jasne ramy – zarówno uczniom, jak i nauczycielom.

Mundurki wrócą do szkół? Nauczyciel nie gryzie się w język: "Kolejny gniot"
Fot. EastNews

Co dokładnie proponuje MEN?

Nowa ustawa ma zagwarantować uczniom prawo do:

  • kształtowania własnego stroju i wyglądu (w tym koloru włosów – mogą być dowolne),
  • ochrony przed dyskryminacją ze względu na wygląd.

Jednocześnie wprowadzone zostaną ograniczenia:

  • Ubiór musi szanować normy społeczne,
  • Nie może stwarzać zagrożenia dla bezpieczeństwa (np. na WF-ie czy w pracowniach),
  • Zakazane będą ekstremalne elementy, takie jak mocno opadające spodnie u chłopców czy bardzo duże kolczyki.

Minister Nowacka podkreśliła, że chodzi o uporządkowanie, a nie o całkowitą dowolność.

Dziambor: Obawiam się, że ministerstwo może wypuścić kolejnego gniota

Czy to ustawa, która realnie poprawi sytuację? Z pewnością nie uważa tak Artur Dziambor:

- Ja jestem z takich roczników, w których szkoły same ustalały dress code. Obok mnie koledzy chodzili na przykład do szkół, gdzie obowiązywały mundury. Później były jeszcze mundurki Giertycha, ale to już nie za moich czasów. Natomiast wcześniej funkcjonowało to w ten sposób, że w statucie szkoły było jasno zapisane, jakie stroje mogą nosić dziewczyny, a jakie chłopcy: tu nie wolno było chodzić w krótkich spodenkach, tam w wysokich skarpetkach i tak dalej. Każda szkoła miała własny statut i własne zasady.

- Było mi to znacznie bliższe niż rozwiązanie, w którym takie kwestie ustala ministerstwo. Ministerstwo zawsze będzie próbowało iść w jedną albo drugą stronę, jeśli chodzi o regulowanie zasad. Ja uważam, że szkoły powinny mieć chociaż odrobinę władzy nad tego typu decyzjami i że nie powinno być to regulowane ustawowo. Oczywiście diabeł tkwi w szczegółach, ale obawiam się, że ministerstwo może wypuścić kolejnego gniota i że nieprzemyślaną kwestią będzie właśnie centralnie narzucony dress code – podobnie jak było to w przypadku prac domowych czy zmian programowych, które dziś bardzo negatywnie promieniują na jakość nauczania.

- Dlatego uważam, że należałoby się tu wielokrotnie zastanowić albo wręcz wstrzymać i oddać tę władzę szkołom, bo tak było kiedyś. Ja sam chodziłem do szkoły, w której w statucie zapisano, jak uczniowie mają się ubierać i że nie wolno im wyglądać inaczej. Były szkoły bardziej restrykcyjne, ale wybierało się je z własnej woli. Jeśli ktoś zapisywał się do szkoły z klasą wojskową, to wiedział, że będzie chodził w mundurze. I nikt nie miał z tym problemu.

Źródło: Goniec.pl

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Komisja Europejska, Karol Nawrocki
Bruksela pozywa Polskę do TSUE i wnosi o kary. To pokłosie decyzji Nawrockiego
Cyberatak na e-dzienniki w polskich szkołach. Ministerstwo potwierdza incydenty i zapowiada zmiany
Wielki atak na polskie szkoły. Ktoś się włamuje. Minister nagle potwierdza
Zjawiła się na studniówce i się zaczęło. Nagranie obiegło całą Polskę
Zjawiła się na studniówce i wywołała szum. Nagranie obiegło całą Polskę
None
Idą zmiany dla nauczycieli. Jest decyzja Barbary Nowackiej
pracownicy
BUR zamiast RIS od 2026. Nowe zasady dostępu do publicznych pieniędzy
płyta indukcyjna
[QUIZ] Ile naprawdę wiesz o swoich rachunkach za prąd? Możesz się zdziwić