Mentzen odkopał zdjęcie z Korwinem sprzed 20 lat i się zaczęło. Internauci nie mieli litości
Sławomir Mentzen podzielił się na Facebooku archiwalną fotografią, która wywołała lawinę komentarzy i wspomnień. W szczerym wpisie polityk wraca do swoich początków, nie szczędząc sobie autoironii, jednak reakcja internautów okazała się bezlitosna. To zestawienie sentymentalnej podróży z gorzką krytyką rzuca nowe światło na historię lidera Nowej Nadziei.
- Sentymentalny powrót do toruńskich korzeni
- Realia „życia w piwnicy” i początki kariery
- Internauci kpią z wizerunku i fortuny lidera
- Zarzuty o „nóż w plecy” i polityczną zdradę
Sentymentalny powrót do toruńskich korzeni
Sławomir Mentzen opublikował na swoim profilu na Facebooku zdjęcie z początku 2006 roku, dokumentujące jego pierwsze spotkanie z Januszem Korwin-Mikkem. Polityk wspomina, że jako 20-letni student ekonomii na UMK w Toruniu, był wtedy zafascynowany publicystyką lidera i czuł potrzebę osobistego zaangażowania.
W obszernym wpisie lider Nowej Nadziei przyznaje, że mimo braku wiedzy, był wtedy pewien swoich „idiotycznych pomysłów” na naprawę partii. Fotografia, odnaleziona podczas porządków w gabinecie, stała się dla niego pretekstem do podsumowania dwudziestu lat działalności, którą dziś uznaje za połowę swojego życia i słusznie podjętą decyzję.
Robiąc ostatnio porządki w gabinecie, znalazłem zdjęcie, którego wcześniej długo szukałem. Początek 2006 roku (niemal równo 20 lat temu) i moje pierwsze spotkanie z Januszem Korwin-Mikkem. Byłem studentem I roku ekonomii na UMK w Toruniu, miałem niecałe 20 lat, byłem typowym wtedy dla tego środowiska kucem z długimi, niezadbanymi włosami i w koszuli w kratę.

Realia „życia w piwnicy” i początki kariery
We wpisie Mentzen brutalnie szczerze opisuje realia, w jakich funkcjonowało środowisko wolnościowe dwie dekady temu, nazywając to „życiem w piwnicy”. Wspomina o sondażach poniżej błędu statystycznego oraz niemal całkowitej blokadzie medialnej w czasach przed erą mediów społecznościowych. Wtedy spotkania z Korwinem przyciągały zaledwie 30 osób, a partia miewała problemy nawet z wystawieniem list wyborczych.
Nasze środowisko żyło wtedy w piwnicy. Sondaże poniżej błędu statystycznego, totalna blokada medialna w świecie przed mediami społecznościowymi, brak realnej nadziei, że kiedykolwiek będziemy mogli zrobić coś więcej niż ponarzekać sobie w piwnicy. W tych czasach zdarzało się, że partia Korwina nie była nawet w stanie wystartować w wyborach.
Mimo to Mentzen od 2007 roku konsekwentnie budował swoją pozycję, zaczynając od członkostwa w UPR, by ostatecznie przejąć stery od swojego dawnego idola.
Do głowy by mi wtedy nie przyszło, że po wielu latach zacznę prawie codziennie współpracować z JKM, a z czasem zastąpię go na stanowisku prezesa. Te 20 lat to połowa mojego życia. Czy było warto się zaangażować? Oczywiście!
Internauci kpią z wizerunku i fortuny lidera
Reakcja sieci na archiwalną fotografię była natychmiastowa i pozbawiona litości. Komentujący skupili się na drastycznej zmianie wizerunku polityka, a jeden z nich złośliwie stwierdził, że na zdjęciu Korwin podaje rękę „młodej feministce”.
Wielu użytkowników wytykało Mentzenowi, że w ciągu dekady stał się milionerem, zauważając ironicznie, że „wtedy nawet na garnitur nie miałeś a teraz? Nawet na fryzjera jest”. To zderzenie wizerunku „kuca” z dzisiejszym eleganckim ekspertem podatkowym stało się głównym tematem żartów, które zdominowały sekcję komentarzy pod postem lidera.
Po spotkaniu podszedłem do JKM przedstawić jakiś swój idiotyczny pomysł na to, co powinien robić, żeby partia miała wyższe poparcie i lepiej działała. Jak każdy, byłem wtedy pewien, że nie mając podstawowej wiedzy i żadnego doświadczenia, wiem lepiej niż prezes partii, co należy robić.
Zarzuty o „nóż w plecy” i polityczną zdradę
Najcięższe działa wytoczyli jednak zwolennicy dawnego lidera, oskarżając Mentzena o brak lojalności i cyniczne „wygryzienie” Korwin-Mikkego. W komentarzach zaroiło się od opinii o „nożu w plecy” oraz oskarżeń, że obecny prezes wykorzystał markę JKM tylko po to, by go później „spuścić z wodą”.
Internauci gorzko zauważali, że Janusz Korwin-Mikke rzadko się myli, ale w przypadku zaufania Mentzenowi popełnił błąd, który kosztował go utratę kontroli nad partią. Dla części elektoratu ta sentymentalna fotografia stała się dowodem na to, jak bezwzględnie można potraktować dawnego mistrza w drodze na szczyt.