Rząd bierze się za patostreaming. Kary do 5 lat więzienia?
Patostreaming od lat budzi emocje, ale tym razem sprawa trafiła na poziom konkretnych przepisów. Do Sejmu wpłynął projekt, który ma uderzyć zarówno w brutalne treści w sieci, jak i w działalność influencerów reklamujących nielegalny hazard. Zapowiadane zmiany oznaczają realne konsekwencje karne, a ich zakres jest znacznie szerszy, niż może się wydawać na pierwszy rzut oka.
- Nowe przepisy przeciw patostreamingowi. Projekt KO trafił do Sejmu
- Więzienie za patotreści w sieci. Co dokładnie zmienia nowelizacja Kodeksu karnego?
- Influencerzy pod lupą. Surowe kary za nielegalną promocję hazardu
Nowe przepisy przeciw patostreamingowi. Projekt KO trafił do Sejmu
Koalicja Obywatelska złożyła w Sejmie projekt nowelizacji Kodeksu karnego, który ma odpowiedzieć na rosnący problem przemocy i patologii transmitowanej w internecie. O inicjatywie poinformowało biuro prasowe KO, a za przygotowanie projektu odpowiada wiceprzewodnicząca ugrupowania oraz przewodnicząca sejmowej komisji do spraw dzieci i młodzieży Monika Rosa. Politycy KO podkreślają, że dynamiczny rozwój mediów społecznościowych sprawił, iż część zachowań, które w świecie rzeczywistym są jednoznacznie karalne, w przestrzeni cyfrowej funkcjonuje niemal bez kontroli.
Monika Rosa zwróciła uwagę, że obecne regulacje są niewystarczające, zwłaszcza jeśli chodzi o szybkie reagowanie na brutalne transmisje czy filmy publikowane w sieci. Jak podkreśliła, platformy cyfrowe często mają problem z blokowaniem takich treści, a procedury ich zgłaszania są długie i nieskuteczne.
– Obecnie są trudności z blokowaniem takich treści, zgłaszaniem ich do platform cyfrowych, dlatego musimy mieć jasną ścieżkę karania osób, które takie patostreamy produkują. Osób, które znęcają się nad innymi ludźmi, wykorzystują seksualnie czy dręczą zwierzęta podczas patostreamów – podkreśliła posłanka KO.
W jej ocenie konieczne jest stworzenie jednoznacznej podstawy prawnej, która pozwoli karać osoby produkujące patostreamy, w tym materiały pokazujące przemoc wobec ludzi i zwierząt.

Więzienie za patotreści w sieci. Co dokładnie zmienia nowelizacja Kodeksu karnego?
Projekt nowelizacji przewiduje dodanie nowego artykułu do Kodeksu karnego. Ma on dotyczyć publicznego rozpowszechniania, za pośrednictwem sieci teleinformatycznej, treści w formie obrazu lub dźwięku, które przedstawiają popełnienie czynu zabronionego. Odpowiedzialność karna ma obejmować także sytuacje, w których jako prawdziwe prezentowane są pozorowane przestępstwa.
Zgodnie z propozycją Koalicji Obywatelskiej za takie działania będzie groziła kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. W projekcie szczegółowo wskazano katalog czynów, których dotyczyć mają nowe przepisy.
Chodzi między innymi o umyślne przestępstwa zagrożone karą co najmniej 5 lat więzienia, skierowane przeciwko życiu lub zdrowiu, wolności, wolności seksualnej, obyczajności, rodzinie i opiece, a także czyny popełnione z użyciem przemocy. Wymieniono również znęcanie się nad zwierzętami i głowonogami lub ich zabijanie, a także naruszenie nietykalności cielesnej prowadzące do poniżenia lub upokorzenia innej osoby.
Projekt zakłada jednocześnie wyjątki od odpowiedzialności karnej. Wyłączone spod kary mają być określone działania, jeśli będą one związane z działalnością artystyczną lub naukową, co ma zapobiec penalizowaniu legalnych form twórczości i badań.
Influencerzy pod lupą. Surowe kary za nielegalną promocję hazardu
Nowelizacja Kodeksu karnego nie dotyczy wyłącznie patostreamingu. Drugi istotny element projektu to zaostrzenie odpowiedzialności za nielegalną promocję hazardu w internecie, w tym przez influencerów. Monika Rosa zwróciła uwagę, że wiele popularnych osób w sieci czerpie zyski z reklamowania gier hazardowych, które w Polsce są objęte monopolem państwa.
– Jest to w Polsce nielegalne. Te osoby udają, że wygrały w jakichś superloteriach, że można wygrać pieniądze w kasynach online, które nie powinny funkcjonować w Polsce, bo jest monopol państwa na gry hazardowe. (...) Oszukują w ten sposób młode osoby, zachęcając je do ryzykownych zachowań, co później przeradza się w nałóg – powiedziała Monika Rosa, odnosząc się do praktyk stosowanych przez część twórców internetowych.
Zgodnie z projektem KO za nielegalną promocję hazardu w sieci również ma grozić kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Uzasadnieniem dla tych zmian są m.in. dane Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, która wskazuje, że oglądanie patotreści wywołuje negatywne skutki emocjonalne i poznawcze. Szczególnie narażeni są młodzi ludzie, których układ nerwowy nie jest jeszcze w pełni rozwinięty, co zwiększa ryzyko trwałych konsekwencji kontaktu z przemocą i fałszywymi przekazami w internecie.
