Koszmar w polskiej miejscowości, nie żyją trzy osoby. Policja zatrzymała 25-latka
Barcicach Górnych, w gminie Stary Sącz, nad ranem odkryto zwłoki trzech osób w jednym z domów - prawdopodobnie członków tej samej rodziny. Policja prowadzi działania na miejscu zdarzenia i poszukuje 25-letniego mężczyzny, mogącego być zamieszanym w tragedię.
Wiadomości o ofiarach i okolicznościach zdarzenia
Według doniesień medialnych, w domu znaleziono ciało kobiety w wieku około 50 lat oraz dwóch mężczyzn - ok. 46 i 70 lat. Informacje pochodzą m.in. z relacji RMF FM, które wskazują, że wszyscy troje byli spokrewnieni ze sobą.
Lokalne media z kolei sugerują, że może chodzić o potrójne morderstwo, a okoliczności wskazują na udział osób trzecich.
Wstępne oględziny miejsca zdarzenia nie wykluczyły wersji kryminalnej - śledczy biorą pod uwagę, że do śmierci mogły przyczynić się osoby z zewnątrz.
Policja zabezpiecza miejsce, przesłuchuje świadków i prowadzi oględziny techniczne.
Poszukiwany 25-latek i działania obławowe
Z informacji TVN24 wynika, że policja poszukuje 25-letniego syna jednej z ofiar. To on był obecny w domu i znika z miejsca zdarzenia - służby uznały go za podejrzanego o udział w zbrodni.
Przez wiele godzin prowadzona była szeroka akcja poszukiwawcza: patrole, psy tropiące i blokady dróg w rejonie Barcic i pobliskich terenów. Jak podaje RMF24, młody mężczyzna został odnaleziony w jednym z pustostanów. To syn jednej z ofiar.
Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie wraz z Prokuraturą Okręgową w Nowym Sączu koordynują śledztwo i apelują o pomoc od mieszkańców: wszelkie obserwacje z godziny nocnej 14/15 października mogą mieć znaczenie dla wyjaśnienia sprawy.
Prace śledcze, hipotezy i kontekst
Na miejscu działają policjanci, technicy kryminalistyki i prokurator. Akcje obejmują zabezpieczanie dowodów, wykonywanie szczegółowych oględzin i przesłuchania osób z sąsiedztwa.
W lokalnych mediach i relacjach społeczności pojawiają się sugestie, że morderstwo mogło zostać dokonane siekierą, choć ta wersja pozostaje nieoficjalna i niepotwierdzona przez policję.
W niektórych przekazach podnosi się także hipotezę konfliktów rodzinnych lub napięć wewnątrz mieszkańców budynku, ale na tym etapie śledztwa żadne z tych doniesień nie zostały oficjalnie potwierdzone.