Jest komunikat po awansie Chwalińskiej do finału Rolland Garros. Doszło do ważnej zmiany
To, co jeszcze trzy tygodnie temu wydawało się nie do pomyślenia, stało się faktem. Maja Chwalińska zagra w wielkim finale Roland Garros, a jej droga przez paryski turniej rozpaliła emocje w całym kraju. Tuż po historycznym sukcesie, pojawił się pilny komunikat, który ma kluczowe znaczenie dla milionów polskich fanów. Jest oficjalne potwierdzenie.
Historyczny wyczyn Mai Chwalińskiej na kortach w Paryżu
24-latka z Dąbrowy Górniczej pokonała w półfinale Rosjankę Dianę Sznajder 7:6(4), 6:4, w meczu pełnym zwrotów akcji i fantastycznych zagrań. Tym zwycięstwem zapisała się w historii. Została pierwszą kwalifikantką, która w erze Open dotarła do finału French Open. To osiągnięcie tym większe, że w drodze do finału wyeliminowała między innymi mistrzynię olimpijską Qinwen Zheng, Elise Mertens i Marię Sakkari.
W sobotnim finale na korcie Philippe'a Chatriera Chwalińska zmierzy się z Mirrą Andriejewą. Rosjanka w swoim półfinale pokonała Ukrainkę Martę Kostiuk, a wcześniej sprawiła ogromną niespodziankę, eliminując liderkę rankingu Arynę Sabalenkę. Dla obu zawodniczek będzie to pierwszy wielkoszlemowy finał w karierze, więc niezależnie od wyniku poznamy nową mistrzynię.
Kluczowy komunikat przed finałem Rolland Garros. Jest oficjalne potwierdzenie
Dotychczasowe mecze Chwalińskiej można było oglądać w Eurosporcie 1, Playerze i HBO Max. W odpowiedzi na rosnące zainteresowanie właściciel praw zdecydował się poszerzyć dostęp do transmisji. Sobotni finał pozostanie w dotychczasowych kanałach płatnych, ale dodatkowo trafi na antenę TVN, stacji dostępnej bezpłatnie w ramach naziemnej telewizji cyfrowej. Relacja w TVN ruszy o 15:00, a w pozostałych kanałach godzinę wcześniej, od przedmeczowego studia. Spotkanie skomentują Justyna Kostyra i Lech Sidor.

Skok w rankingu i finansowy sukces
Awans do finału oznacza dla Chwalińskiej ogromny przeskok w światowym zestawieniu. Przed turniejem zajmowała dopiero 114 miejsce, a po Paryżu znajdzie się w okolicach 21 lokaty WTA. Ewentualne zwycięstwo nad Andriejewą wywindowałoby ją jeszcze wyżej i pozwoliło w klasyfikacji Race wyprzedzić Igę Świątek.
Sukces ma też wymiar finansowy. Za awans do finału Polka zapewniła sobie 1,4 mln euro, zdecydowanie najwyższą premię w jej karierze. W razie triumfu w sobotę nagroda wzrośnie do 2,8 mln euro.