Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Finanse > Polak rozbił bank w Eurojackpot. Teraz zapłaci ponad 600 tys. zł podatku
Patryk Idziak
Patryk Idziak 04.04.2025 21:04

Polak rozbił bank w Eurojackpot. Teraz zapłaci ponad 600 tys. zł podatku

Eurojackpot
Eurojackpot. Fot. Goniec.pl

Wielka wygrana i wielki podatek – zwycięzca losowania Eurojackpot będzie zobligowany do oddania ponad 600 tys. zł do Skarbu Państwa. Pozytywną stroną tego przypadku jest fakt, że Polak nie musiał nawet skreślać liczb, by stać się multimilionerem. Dzieło przypadku czy przemyślana strategia?

Główna wygrana w Eurojackpot trafi do Polaka

Najłatwiejszą drogą do bogactwa – zakładając, że akurat nie dziedziczy się fortuny – jest wygrana na loterii. Jednakże prawdopodobieństwo kupienia zwycięskiego losu to wartość niebywale nikła, dlatego wielu nigdy nie podejmuje próby w grach losowych. Czy słusznie? Trzeba mieć faktycznie olbrzymie szczęście, by wygrać więcej niż kilkaset złotych.

Tym razem, nomen omen, los uśmiechnął się do gracza z Polski, którego kupon wziął udział we wtorkowym losowaniu. Choć to akurat na ten dzień przypadł Prima Aprilis, wygrana milionów zł jest prawdziwa.

Dalsza część artykułu pod zdjęciem.

Eurojackpot
Eurojackpot. Fot. Goniec.pl
Bezwzględny zakaz w sanatoriach. Za jego złamanie grozi wielka kara

W Polsce padła wygrana II stopnia w Eurojackpot

Polak wprawdzie nie trafił liczb w pierwszym stopniu (5+2), ale udało mu się poziom niżej (5+1), co wiążę się z nagrodą w kwocie dokładnie 6 163 395,90 zł. Zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami prawa, wynikającymi z ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych – zanim na jego konto trafią imponujące środki pieniężne, będzie musiał odprowadzić 10 proc. podatku, czyli ponad 600 tys. zł.

Totalizator Sportowy, organizator szeregu gier spod szyldu Lotto, zapewnia, że formalność rozliczeniową bierze na siebie. To on odlicza adekwatną część wygranej i przekazuje ją do Skarbu Państwa, finalnie wypłacając zwycięzcy tylko to, co zostaje mu “na czysto”. W tym przypadku mowa o 5 547 056,31 zł.

Co najciekawsze, ostatnia wygrana jest przykładem, że wcale nie trzeba się głowić nad zakreślaniem liczb. Dlaczego?

Został multimilionerem z przypadku. Jak powtórzyć jego sukces?

Prawdopodobieństwo wygrania główne nagrody w Lotto wynosi 1 do 13 983 816, natomiast w przypadku Eurojackpot jest to już tylko 1 do 139 838 160. Od wielu lat z powodzeniem powstają coraz to ciekawsze teorie spiskowe mówiące o tym, że wystarczy kupić los o konkretnej godzinie albo zakreślić liczby według konkretnego wzoru, by zdobyć upragnione pieniądze. Przypuszczenia te nie są niczym więcej jak niewinną spekulacją, ponieważ losowanie odbywa się z pomocą zaawansowanych maszyn i komputerów. Wpływ na wynik mają zarówno czas zegara na komputerze, jak i nieprzewidziane zdarzenia losowe, typu opóźnienia w zwolnieniu blokady lub drobna usterka systemu.

Nie ma zatem znaczenia, czy liczby zakreślisz samodzielnie, czy skorzystasz z opcji “chybił-trafił”, którą – według relacji serwisu g.pl – posłużył się ostatni zwycięzca. Prawdopodobieństwo trafienia zestawu liczb jest zawsze takie samo. Różnica może pojawić się jedynie w wielkości wygranej.

Metoda “chybił-trafił” ma taką przewagę nad tradycyjnym skreślaniem, że może stworzyć unikatową kombinację, podczas gdy drugi sposób wiążę się z ryzykiem, że powtórzymy liczby wybrane przez inne osoby – często są to daty urodzenia, świąt lub “szczęśliwe numerki”, np. 7. Jeśli wygramy z unikatowym zestawem liczb, to być może nie będziemy musieli dzielić się wygraną z innymi.

ZOBACZ: Tak Filip Gurłacz rozprawił się z mediami

Czytaj także: Mąż Beaty Klimek ujawnia, co miało stać się przed jej zaginięciem. Jest reakcja rodziny