Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Dwoje Polaków w imperium Epsteina. Kulisy rezydencji, które były sceną zbrodni
Piotr Krysiak
Piotr Krysiak 02.01.2026 10:29

Dwoje Polaków w imperium Epsteina. Kulisy rezydencji, które były sceną zbrodni

Dwoje Polaków w imperium Epsteina. Kulisy rezydencji, które były sceną zbrodni
Polskie tropy w sprawie Epsteina. Co wiadomo o dwojgu Polaków z jego otoczenia? Fot. MANDEL NGAN/AFP/East News

W sprawie Jeffreya Epsteina, amerykańskiego finansisty oskarżanego o stworzenie siatki wykorzystywania seksualnego nieletnich, od lat pojawiają się nazwiska osób z różnych krajów. Wśród nich – jak wynika z dokumentów sądowych, zeznań składanych w postępowaniach cywilnych oraz publikacji medialnych – pojawiają się również nazwiska dwojga Polaków: Adrianny Mucińskiej Ross (obecnie Salazar) oraz Janusza Banasiaka.

Oboje mieli przez pewien czas pracować w rezydencjach Epsteina w Stanach Zjednoczonych. Do tej pory żadne z nich nie usłyszało zarzutów karnych, a opisywane informacje opierają się na materiałach procesowych, relacjach świadków i doniesieniach dziennikarskich.

Janusz Banasiak – człowiek, który był wszędzie

Janusz Banasiak wyemigrował do Stanów Zjednoczonych w latach 80. razem z żoną. Po latach małżeństwo się rozpadło, a Banasiak związał się z inną partnerką. Oboje utrzymywali się z pracy w rezydencjach bogatych Amerykanów – jako personel techniczny i administracyjny.

W 2005 roku Banasiak dowiaduje się o możliwości objęcia posady house managera w rezydencji Jeffreya Epsteina w Palm Beach. Rekrutację prowadzi Ghislaine Maxwell, która pilnie poszukuje nowego zarządcy. Poprzedni house manager został zwolniony po tym, jak ukradł z posiadłości tzw. black book – książkę zawierającą nazwiska i numery telefonów ofiar Epsteina. Mężczyzna próbował sprzedać ją osobie podającej się za funkcjonariusza FBI za 50 tysięcy dolarów. Zamiast pieniędzy trafił do więzienia za ukrywanie dowodów.

Banasiak w tym czasie znajduje się w bardzo trudnej sytuacji życiowej. Po rozstaniu z partnerką nie ma nawet stałego miejsca zamieszkania. Oferta pracy u Epsteina oznacza dla niego nie tylko zatrudnienie, ale także możliwość zamieszkania na terenie rezydencji w Palm Beach. Dzięki temu jest obecny w domu praktycznie przez całą dobę. Widzi i słyszy wszystko.

Adrianna Mucińska Ross – szybki awans w strukturze Epsteina

Janusz Banasiak nie jest jedynym Polakiem w domu Epsteina. Trzy lata wcześniej, około 2002 roku, do Palm Beach trafia 29-letnia polska modelka Adrianna Mucińska.

Według jej relacji przyjeżdża do USA rzekomo w związku z pracą dla agencji Elite Models. Jak się później okazuje, przebywa w Stanach na dwutygodniowej wizie. Zamiast kariery na wybiegu trafia jednak do domu, w którym – jak wynika z akt sprawy – niemal codziennie dochodzi do molestowania nieletnich dziewcząt.

Mucińska bardzo szybko wsiąka w towarzystwo Epsteina i Maxwell. Staje się jedną z najbliższych współpracowniczek tej dwójki.

Z zeznań ofiar wynika, że:
• odbierała nieletnie dziewczęta w drzwiach rezydencji,
• prowadziła je do pomieszczeń, gdzie przygotowywano je do spotkania z Epsteinem,
• następnie eskortowała je na tzw. „masaże”, które – według relacji pokrzywdzonych – kończyły się czynnościami seksualnymi.

To są relacje zawarte w zeznaniach ofiar i pozwach cywilnych – nie wszystkie zostały ocenione w prawomocnych wyrokach.

Małżeństwo, podróże i „piramida zbrodni”

W lipcu 2003 roku Adrianna Mucińska wychodzi za mąż za Duncana Rossa, fotografa współpracującego z agencjami modelek. Poznała go wcześniej – najprawdopodobniej w Monako lub Hiszpanii – jeszcze przed przyjazdem do USA. To właśnie on miał pomóc jej w emigracji do Stanów Zjednoczonych.

Mucińska, która wcześniej pojawiała się w Polsce m.in. na okładce magazynu „Popcorn” oraz – jak wynika z archiwów – w magazynie „Uroda”, błyskawicznie awansuje w strukturze Epsteina.

Zaczyna:
• latać prywatnym odrzutowcem Epsteina,
• bywać na jego prywatnej wyspie,
• uczestniczyć w podróżach w towarzystwie Epsteina, Maxwell oraz – według dokumentów lotów – także byłego prezydenta USA Bill Clinton.

Z zeznań ofiar, w tym Virginii Giuffre, wynika, że Mucińska Ross aktywnie uczestniczyła w rekrutowaniu nieletnich dziewcząt.

Konflikt z Banasiakiem i zniknięcie dowodów

Relacje między Adrianną Mucińską Ross a Januszem Banasiakiem z czasem ulegają pogorszeniu. Według dokumentów i relacji Banasiak przy pierwszej nadarzającej się okazji informuje policję, że na krótko przed nalotem FBI z rezydencji w Palm Beach zniknęły trzy komputery – w tym centralny serwer – oraz zewnętrzne dyski twarde.

Chodzi o gigantyczne archiwum danych, które mogło zawierać zarówno materiały dotyczące przestępstw seksualnych, jak i finansowych.

Według zeznań Banasiaka:
• Mucińskiej Ross pomagał w wyniesieniu sprzętu niezidentyfikowany mężczyzna,
• mężczyzna miał być ubrany w kaptur,
• jego tożsamości Banasiak nie był w stanie ustalić.

Immunitet i brak rozliczenia

Adrianna Mucińska Ross – jako jedna z czterech osób – zostaje objęta specjalnym immunitetem zagwarantowanym w tzw. Non-Prosecution Agreement – tajnej umowie zawartej pomiędzy Epsteinem a prokuratorem.

Na mocy tej umowy:
• Epstein przyznaje się jedynie do nakłaniania do prostytucji i wykorzystania jednej nieletniej,
• ma trafić do więzienia na maksymalnie rok,
• osoby objęte immunitetem zyskują dożywnią ochronę przed odpowiedzialnością karną za przestępstwa popełnione do momentu zawarcia umowy.

Warto pamiętać, że już w 2005 roku policja z Palm Beach dysponowała zeznaniami blisko 40 skrzywdzonych nieletnich dziewcząt.

Od tamtej pory Adrianna Mucińska Ross funkcjonuje w amerykańskich aktach i analizach śledczych jako współsprawczyni Epsteina, choć nigdy nie stanęła przed sądem.

Ciąg dalszy nastąpi

To nie jest zamknięta historia.
To fragment większej układanki, w której Polacy pojawiają się w samym centrum jednej z największych afer seksualnych XXI wieku.
Do sprawy Polaków w imperium Epsteina wrócimy w najbliższym czasie.
Źródło: Goniec

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji