Polskie szkoły zamykane z powodu mrozu. W tych placówkach już odwołano zajęcia
Ekstremalne warunki pogodowe zimą często wymuszają na placówkach oświatowych szybką reakcję i zmianę trybu pracy. Zrozumienie przepisów regulujących zamykanie szkół oraz znajomość procedur nauczania zdalnego pozwala rodzicom i uczniom lepiej przygotować się na nagłe przerwy w nauce stacjonarnej.
- Kiedy mróz i śnieg zamykają szkoły?
- Decyzja dyrektora i regionalne zróżnicowanie zagrożeń
- Obowiązek nauki zdalnej i rozwiązania hybrydowe
- Rola rodziców i zapewnienie opieki w sytuacjach kryzysowych
Zasady zawieszania zajęć: mróz i wymogi termiczne
Zasady funkcjonowania szkół w warunkach ekstremalnej zimy są ściśle określone przez Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu oraz ustawę Prawo oświatowe. Dyrektor ma obowiązek zawiesić zajęcia, jeżeli w salach lekcyjnych temperatura spadnie poniżej 18°C, co może zdarzyć się przy awariach ogrzewania wywołanych mrozem. Dodatkowo, jeśli przez dwa kolejne dni o godzinie 21:00 temperatura zewnętrzna wynosi -15°C lub mniej, placówka może zostać czasowo zamknięta. Decyzje te są podejmowane za zgodą organu prowadzącego i mają na celu ochronę zdrowia uczniów przed skutkami wychłodzenia.
Północno-wschodnie bieguny zimna i śnieżny paraliż na południu
Obecna sytuacja pogodowa wykazuje silne zróżnicowanie regionalne, co wymusza odmienne reakcje władz oświatowych. W północno-wschodniej Polsce – w województwach podlaskim, warmińsko-mazurskim oraz na północnym Mazowszu – nocne temperatury spadają do -17°C, a lokalnie notowane są jeszcze niższe wartości. Z kolei południowa część kraju, w tym Bieszczady, Małopolska i kotliny sudeckie, zmaga się z intensywnymi śnieżycami. W Bieszczadach przyrost pokrywy śnieżnej może wynieść nawet 16 cm w ciągu doby, a silny wiatr tworzy wysokie zaspy, uniemożliwiając bezpieczny przejazd autobusów szkolnych.
Zamknięcia szkół i przejście na tryb zdalny od 7 stycznia
Ze względu na trudne warunki, część uczniów nie wróciła do ławek po przerwie świątecznej już 7 stycznia 2026 roku. W gminie Kozłowo (woj. warmińsko-mazurskie) zajęcia w miejscowościach takich jak Rogoż czy Szkotów zostały zawieszone do 9 stycznia, a nauka odbywa się w trybie zdalnym. Podobne decyzje zapadły w powiecie nidzickim, gdzie siarczysty mróz i problemy z transportem uniemożliwiły otwarcie czterech placówek. W regionach dotkniętych śnieżycami dyrektorzy monitorują alerty IMGW i RCB w czasie rzeczywistym, często podejmując decyzję o zawieszeniu zajęć zaledwie z kilkugodzinnym wyprzedzeniem.
Rola rodziców i zapewnienie opieki w kryzysie
W sytuacjach kryzysowych szkoły mają obowiązek zapewnić opiekę świetlicową tym dzieciom, których rodzice nie mogą pozostać z nimi w domu, pod warunkiem, że transport do placówki jest możliwy i bezpieczny. Należy jednak pamiętać, że rodzice mają pełne prawo do samodzielnej decyzji o pozostawieniu dziecka w domu, jeśli uznają drogę do szkoły za zbyt ryzykowną. Służby apelują o regularne sprawdzanie komunikatów w e-dziennikach oraz śledzenie alertów pogodowych, gdyż ekstremalne mrozy zwiększają ryzyko awarii instalacji wodnych i grzewczych, co może doprowadzić do nagłego zamknięcia nawet tych budynków, które rano wydawały się sprawne.