BUR zamiast RIS od 2026. Nowe zasady dostępu do publicznych pieniędzy
2026 roku, to dla rynku usług szkoleniowych w Polsce spora zmiana. Zgodnie z ustawą o rynku pracy i służbach zatrudnienia, Rejestr Instytucji Szkoleniowych (RIS) zostaje zastąpiony przez Bazę Usług Rozwojowych (BUR). Dla firm szkoleniowych oznacza to koniec automatycznego dostępu do środków publicznych, a dla uczestników – większe bezpieczeństwo i gwarancję jakości.
Koniec papierowej fikcji, czas na weryfikację jakości
Dotychczasowy wpis do RIS miał charakter czysto formalny – był w praktyce listą firm bez realnej oceny ich skuteczności czy kompetencji kadry. Zastąpienie go przez BUR to, jak podkreślają eksperci PARP, nie tylko zmiana administracyjna, ale „konkretna rewolucja”. Nowy system stawia na transparentność. W Bazie Usług Rozwojowych kluczowa jest jakość: widoczne są oceny, opinie uczestników oraz sylwetki trenerów.
Rzecznik Prasowy Departamentu Komunikacji i Marketingu Aneta Zielińska-Sroka w rozmowie dla portalu Goniec.pl informuje:
-BUR powstała z myślą o osobach, które chcą się rozwijać, ale nie zawsze stać je na pokrycie kosztu szkolenia. To narzędzie dla dorosłych uczących się z własnej inicjatywy, pracowników, przedsiębiorców i firm, które chcą inwestować w rozwój kompetencji i kwalifikacji – często z wysokim dofinansowaniem ze środków EFS+ (Europejski Fundusz Społeczny Plus). Jednocześnie BUR jest przestrzenią dla firm szkoleniowych, które stawiają na jakość i transparentność.
Dzięki temu publiczne pieniądze (w tym środki z EFS+) trafią wyłącznie do podmiotów, które oferują rzetelną wiedzę, a nie tylko „szkolenie z nazwy”. To mechanizm, który ma wyeliminować z rynku podmioty o niskim standardzie usług.

Wyzwanie dla firm: weryfikacja zamiast zgłoszenia
Dla instytucji szkoleniowych nadchodzi czas intensywnych przygotowań. Dane z wygaszanego RIS nie zostaną przeniesione automatycznie. Aby móc po 1 stycznia 2026 r. realizować szkolenia finansowane z Funduszu Pracy lub Krajowego Funduszu Szkoleniowego (KFS), firma musi samodzielnie zarejestrować się w BUR. Proces ten wymaga wykazania potencjału technicznego, ekonomicznego i kadrowego oraz – co najważniejsze – posiadania certyfikatów jakości lub akredytacji.
Rzecznik Prasowy Departamentu Komunikacji i Marketingu Aneta Zielińska-Sroka zaznacza:
- To nie jest zmiana „na papierze”, tylko bardzo konkretna rewolucja w dostępie do szkoleń finansowanych z pieniędzy publicznych. Dla uczestników oznacza to jedno: większy wybór, więcej informacji i większe bezpieczeństwo. W BUR można porównać oferty, sprawdzić opinie innych uczestników, poznać trenerów i realną wartość szkolenia – a nie tylko jego nazwę. To zmiana, którą widać i można poczuć już na etapie podejmowania decyzji.
Jest to gra warta świeczki, ponieważ stawką jest dostęp do rynku, którego wartość to prawie siedem miliardów złotych, a to impuls rozwojowy – zarówno dla ludzi, jak i dla rynku pracy.
Bezpieczniejszy wybór dla uczestników
Wybierając szkolenie z BUR, użytkownik zyskuje pewność, że usługa została zweryfikowana. System pozwala na porównywanie ofert i sprawdzanie realnej wartości zajęć przed ich zakupem. Od 2026 roku dofinansowanie obejmie wyłącznie usługi znajdujące się w bazie. Warto pamiętać, że zmiana dotyczy także samych uczestników – aby zapisać się na dofinansowane szkolenie, każda osoba zainteresowana będzie musiała posiadać własne konto w systemie BUR.
źródło: PARP