Załamanie pogody w Polsce. Mogą pojawić się gwałtowne burze i powodzie błyskawiczne
Nad Polskę napływa gorące powietrze, które w najbliższych dniach przyniesie nie tylko pierwszą w tym roku falę silnych upałów, ale także groźne zjawiska atmosferyczne. Synoptycy ostrzegają przed gwałtownymi burzami, którym mogą towarzyszyć ulewne opady deszczu, grad oraz niszczące porywy wiatru. Pierwsze niebezpieczne komórki burzowe pojawią się już w piątek.
Burze wkroczą do Polski już w piątek. Zachód kraju na pierwszej linii zagrożenia
Pierwsze burze związane z napływem gorącej masy powietrza mają pojawić się w Polsce już w piątek, 19 czerwca. Z prognoz wynika, że najwcześniej zjawiska rozwiną się na zachodzie kraju. Choć ich liczba nie powinna być duża, meteorolodzy podkreślają, że pojedyncze komórki mogą okazać się bardzo intensywne. W przypadku ich wystąpienia należy liczyć się z ulewnym deszczem, opadami gradu oraz bardzo silnym wiatrem. Jednocześnie od piątku rozpocznie się wyraźne ocieplenie, które zapoczątkuje kilkudniowy okres upalnej pogody.
Podobne prognozy przedstawili również obserwatorzy z profilu Sieci Obserwatorów Burz. Na opublikowanych przez nich mapach wyraźnie zaznaczono zachodnią i północno-zachodnią część Polski jako obszary najbardziej narażone na rozwój silnych burz już w piątek wieczorem. Z analiz wynika również, że wraz z upływem czasu strefa niebezpiecznej pogody będzie przesuwać się stopniowo w kierunku centrum kraju. Oznacza to, że mieszkańcy kolejnych regionów powinni śledzić aktualne komunikaty meteorologiczne i przygotować się na możliwość nagłego pogorszenia warunków atmosferycznych.

Eksperci ostrzegają przed podtopieniami. Lokalnie możliwe bardzo niebezpieczne zjawiska
Szczególną uwagę zwracają prognozy dotyczące intensywności opadów. Według ekspertów rozwijające się burze mogą przynieść znaczne ilości deszczu w krótkim czasie, co zwiększa ryzyko lokalnych podtopień. Sytuacja jest o tyle niebezpieczna, że po okresie wysokich temperatur i silnego nasłonecznienia gwałtowne burze często prowadzą do szybkiego spływu wody oraz przeciążenia kanalizacji deszczowej.
Według najnowszych prognoz, będzie mocno padać i grzmieć. Opady mogą być intensywne prowadząc do zalań i podtopień, a miejscami nawet do powodzi błyskawicznej – czytamy we wpisie Sieci Obserwatorów Burz.
Eksperci podkreślają, że największe zagrożenie może pojawić się tam, gdzie kilka komórek burzowych przejdzie nad tym samym obszarem. W takich przypadkach suma opadów w krótkim czasie może być wyjątkowo wysoka. Dodatkowym problemem mogą okazać się silne porywy wiatru oraz grad, które lokalnie są w stanie powodować szkody w infrastrukturze, uszkadzać samochody czy łamać gałęzie drzew. Dlatego służby apelują o zachowanie ostrożności i bieżące monitorowanie prognoz.
Weekend pod znakiem upałów i gwałtownych zmian pogody. Niedziela może być najgroźniejsza
Nadchodzący weekend również upłynie pod znakiem dynamicznej i miejscami niebezpiecznej pogody. Najwyższe temperatury prognozowane są na sobotę, 20 czerwca. Na zachodzie i południowym zachodzie Polski termometry mogą wskazać nawet 34-35 stopni Celsjusza. W pozostałych regionach kraju również będzie bardzo gorąco, ponieważ temperatura ma osiągać około 30 stopni lub nieco więcej. W takich warunkach atmosfera stanie się wyjątkowo niestabilna, co stworzy sprzyjające warunki do rozwoju kolejnych burz.
Już w sobotę grzmieć ma przede wszystkim na zachodzie oraz południu kraju. Najwięcej zjawisk przewidywanych jest w godzinach popołudniowych i wieczornych. Burzom lokalnie mogą towarzyszyć ulewy, grad oraz silny wiatr. Jeszcze bardziej niepokojąco wyglądają jednak prognozy na niedzielę, 21 czerwca. Przez Polskę ma wówczas przejść chłodny front atmosferyczny, który przyniesie opady i burze praktycznie w całym kraju.
Burze mogą być na tyle silne, że miejscami będą powodować szkody. Początek przyszłego tygodnia przyniesie wprawdzie niewielkie ochłodzenie po przejściu frontu, jednak spadek temperatur nie powinien być znaczący, a lato nadal będzie dawało się we znaki.