Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Rozrywka > Andrzej Piaseczny zaskakująco o swojej emeryturze. Jego słowa niosą się po Polsce
Patryk Idziak
Patryk Idziak 18.02.2025 17:34

Andrzej Piaseczny zaskakująco o swojej emeryturze. Jego słowa niosą się po Polsce

Andrzej Piaseczny
fot. KAPiF

Andrzej Piaseczny nie ma co liczyć na dobrą emeryturę – jeśli byłby zmuszony się za nią utrzymać, prawdopodobnie brakłoby mu na zupełnie podstawowe środki do życia. Piosenkarz jest jednak w pełni świadomy, że wysokość świadczenia zależy od kapitału składek: “Ale to jest nasz wybór. Albo je płacimy, albo ich nie płacimy”, stwierdza. W rozmowie z mediami opisał, jak widzi swoją sytuację finansową w przyszłości.

Andrzej Piaseczny wciąż czeka na emeryturę

Nieco ponad miesiąc temu Andrzej Piaseczny świętował swoje 54 urodziny, zatem do emerytury jeszcze trochę mu brakuje. Czy jednak, gdy przyjdzie pora, będzie mógł bez obaw zakończyć karierę i udać się na odpoczynek – zacząć robić coś poza muzyką i spędzać więcej czasu z rodziną? Najważniejsze pytanie powinno brzmieć, czy będzie tego chciał, jednak rzeczywistość brutalnie to weryfikuje i dla wielu osób w Polsce emerytura wiąże się jedynie z drżeniem przed niestabilną sytuacją finansową.

Warto zatem przez lata pracy odprowadzać składki do ZUS, by później nie być zdziwionym, gdy przyjdzie odebrać zatrważająco niskie świadczenie. Minimalne? Dobrze by było.

Gwiazdy show-biznesu bardzo często narzekają na to, co wypłaca im ZUS. Wobec ich sytuacji używa się nawet terminu “głodowa emerytura” i jest to nierzadko jak najbardziej słuszne określenie. Marek Piekarczyk dostaje rekordowo niskie świadczenie emerytalne, bo niespełna 9 zł. Katarzyna Skrzynecka wyznała, że w jej przypadku to zaledwie 44 zł po rewaloryzacji, a u Michała Wiśniewskiego tylko 200 zł. Czy sytuacja Andrzeja Piasecznego będzie lepsza?

Dalsza część artykułu pod zdjęciem.

Andrzej Piaseczny
fot. KAPiF
Dzięki temu produktowi kuchennemu pożegnasz siwiznę na zawsze. Kobiety w PRL kochały tę metodę

Chwalił swoje zarobki, ale nie powie tego o emeryturze. Andrzej Piaseczny nie gryzł się w język

Nasz kraj to wprawdzie nie Stany Zjednoczone, gdzie przemysł muzyczny ma się w najlepsze, ale nie jest tajemnicą, że popularni polscy artyści mogą zarabiać krocie. Mowa o dziesiątkach tysięcy za koncert i nawet milionach za użyczenie swojego wizerunku w reklamach.

Andrzej Piaseczny od dekad jest aktywny na scenie i również zarobił pokaźną sumę pieniędzy. Kilkanaście lat temu w rozmowie z magazynem “Grazia” określił siebie “popową świnią”, co miało odzwierciedlać fakt, że tworzenie muzyki to spełnienie pasji, ale też możliwość świetnego zarobku.

Przyjemność można czerpać nie tylko z uprawiania muzyki. Przyjemność finansowa też jest prawdziwa. Na szczęście jestem popową świnią, uprawiam muzykę masową i nie muszę się wstydzić zarabiania pieniędzy. Dzięki temu mogę sobie dobrze żyć – powiedział bez ogródek.

Niestety, świadczenie emerytalne to nie “finansowe koryto” i nie da się wyciągnąć więcej, niż wychodzi z odłożonego przez okres pracy kapitału.

Emerytura Andrzeja Piasecznego. Świadomie nie płacił składek

Składki ZUS to pewne zabezpieczenie przyszłości, na wypadek gdyby seniorzy nie zdołali samodzielnie zgromadzić wystarczających oszczędności. Jednak nie każdy jest zobligowany do ich odprowadzania.

W rozmowie z serwisem Pomponik Andrzej Piaseczny wyznał, że skorzystał z prawa wyboru i świadomie nie płacił składek. Zachował się zatem tak, jak spora część jego kolegów i koleżanek z branży.

Zawód, który uprawiamy, ustawowo daje nam możliwość niepłacenia składek ZUS. Ale to jest nasz wybór. Albo je płacimy, albo ich nie płacimy.

Dodał, że jednocześnie zdaje sobie sprawę, co to dla niego oznacza. Osobiście nie lubi narzekania na konsekwencje, których można było łatwo uniknąć.

Jeżeli wybierasz, żeby nie płacić, to nie masz co się spodziewać wtedy emerytury. Nie jestem specjalnie fanem tych wypowiedzi, które mówią o niskich emeryturach gwiazd – ocenił.

Według Andrzeja Piasecznego, odkładanie na emeryturę do państwa byłoby dla niego mniej korzystne niż samodzielne składowanie pieniędzy. Po obliczeniach doszedł do wniosku, że weźmie sprawy w swoje ręce i – jak sam mówił – niewiele zniknęło z jego majątku przez te lata kariery.

Nie udało mi się roztrwonić nawet części tego, co zarobiłem, więc powiedzmy, że innego rodzaju zabezpieczenia emerytalne posiadam. Może nie mam tylu mieszkań, co Donatan, ale coś tam jest. Jestem rozsądny finansowo, naprawdę – podkreśla.

Na łamach tego samego portalu opowiedział także, jak wygląda jego życie prywatne. Artysta mieszka wspólnie z mamą i swoim partnerem u podnóża Gór Świętokrzyskich. W odpowiedzi na sugestię, że ukrywa swój związek, stwierdził, że nie robi niczego wbrew sobie.

W ogóle nikogo nie ukrywam nigdzie. Bo dlaczego? To jest tak, że nie mamy obowiązku tego robienia - stwierdził wprost artysta. Co ciekawe, ta sytuacja wcale nie była jego decyzją. - Nie, to nie ja tak wybrałem. Poza tym ten wybór należy do każdego z nas. I również do mojego przyjaciela, więc to nie jest ukrywanie, uwierz mi – tłumaczył.

Czytaj także: Michał Szpak otworzył sklep. Trudno uwierzyć co sprzedaje, ceny wprawiają w osłupienie

Andrzej Piaseczny
fot. KAPiF