Andrzej Mountbatten-Windsor został zatrzymany przez policję
Brytyjska monarchia przeżywa swój najtrudniejszy dzień od lat, gdy świat obiegła informacja o zatrzymaniu bliskiego krewnego króla Karola III. Jak podaje BBC, akcja służb miała miejsce w atmosferze skandalu, a jej kulisy wskazują na wielomiesięczne, dyskretne przygotowania śledczych. To wydarzenie definitywnie kończy erę bezkarności najwyższych sfer, przenosząc królewski spór na salę sądową.
- Poranna obława i osiem tajemniczych postaci
- Porażające cytaty i oficjalne zarzuty
- Handel tajemnicami w cieniu Epsteina
- Reakcja Norfolk i milczenie pałacu
Poranna obława i osiem tajemniczych postaci
Operacja rozpoczęła się punktualnie o godzinie 8:00 rano, gdy pod rezydencję Wood Farm w Sandringham podjechało sześć nieoznakowanych radiowozów. Naoczni świadkowie relacjonowali, że z pojazdów wysiadła grupa ośmiu osób w cywilnych ubraniach, które jednak „wyglądały i zachowywały się jak funkcjonariusze policji”.
Jeden z mężczyzn niósł charakterystyczny laptop o specyfikacji policyjnej, co sugerowało natychmiastowe zabezpieczanie danych cyfrowych na miejscu. Atmosfera była napięta, a fakt, że wszystko działo się w 66. urodziny Andrzeja Mountbattena-Windsora, dodał sprawie wyjątkowo ponurego wydźwięku. Policja Thames Valley oficjalnie potwierdziła te doniesienia, informując o zatrzymaniu mężczyzny w Norfolk.
Porażające cytaty i oficjalne zarzuty
Kluczowym elementem dzisiejszych doniesień jest oficjalne stanowisko policji, które nie pozostawia złudzeń co do powagi sytuacji. Zastępca komendanta głównego Thames Valley, Oliver Wright, wydał oświadczenie, w którym czytamy:
„Po gruntownej ocenie otworzyliśmy dochodzenie w sprawie zarzutu nadużycia funkcji publicznej. Ważne jest, abyśmy chronili integralność i obiektywizm naszego śledztwa, współpracując z partnerami w celu zbadania tego domniemanego przestępstwa”.
Rzecznik sił policyjnych dodał krótko: „Mężczyzna pozostaje w areszcie policyjnym”. Te słowa potwierdzają, że Andrzej nie jest traktowany ulgowo, a jego status jako brata panującego monarchy nie wpłynął na procedury zatrzymania.
Handel tajemnicami w cieniu Epsteina
Śledztwo, które doprowadziło do dzisiejszego aresztowania, ma swoje korzenie w mrocznej przeszłości i kontaktach z Jeffreyem Epsteinem. Detektywi badają działalność Andrzeja jako specjalnego wysłannika handlowego Wielkiej Brytanii, analizując e-maile zabezpieczone w tzw. plikach Epsteina. Sugerują one, że oskarżony mógł dzielić się poufnymi informacjami państwowymi ze swoim kontrowersyjnym przyjacielem, wykorzystując stanowisko do prywatnych celów.

Przeszukanie Wood Farm oraz Royal Lodge w Windsorze miało na celu zabezpieczenie twardych dowodów na tę współpracę. Zarzut „nadużycia funkcji publicznej” (misconduct in public office) jest w brytyjskim prawie traktowany niezwykle poważnie i może skutkować wieloletnim pozbawieniem wolności.
Reakcja Norfolk i milczenie pałacu
Choć główny ciężar śledztwa spoczywa na Thames Valley Police, policja z hrabstwa Norfolk wydała krótki komunikat, zaznaczając, że jedynie „wspiera” działania detektywów. Nie potwierdzono jednak, w którym dokładnie komisariacie odbywa się przesłuchanie Andrzeja, co ma zapobiec oblężeniu placówek przez media.
Pałac Buckingham konsekwentnie odmawia komentarza, starając się odizolować króla Karola III od toksycznego skandalu dotykającego jego brata. Publicyści zauważają, że król jest w trudnej sytuacji – jako głowa państwa musi stać na straży prawa, które właśnie uderzyło w jego najbliższą rodzinę. Finał tego urodzinowego aresztowania może na zawsze zmienić strukturę i społeczne postrzeganie brytyjskiej rodziny królewskiej.