600 miliardów złotych na wyciągnięcie ręki, a polskie firmy omijają je szerokim łukiem. Jak sztuczna inteligencja rewolucjonizuje przetargi?
Jako ekspert ds. elektronizacji zamówień publicznych i pasjonat procesów zakupowych na co dzień obserwuję na rynku sytuację, która budzi mój głęboki sprzeciw. Co roku w ramach zamówień publicznych w Polsce wydatkuje się blisko 600 miliardów złotych. Mimo tak potężnego kapitału do zagospodarowania, wielu przedsiębiorców - zwłaszcza z sektora małych i średnich przedsiębiorstw - tkwi w przekonaniu, że nie warto startować w przetargach publicznych. Dlaczego tak się dzieje i jak nowa technologia może wreszcie uwolnić ten rynek?
Mur biurokracji i płatny dostęp do... publicznych danych
Aby wziąć udział w przetargu, firmy muszą zmierzyć się z ogromną barierą formalną. Przebrnięcie przez samą Specyfikację Warunków Zamówienia (SWZ), która często obejmuje dziesiątki stron, zajmuje przedsiębiorcy średnio 45 minut żmudnej analizy. Do tego dochodzi uzasadniona obawa przed popełnieniem błędu formalnego. Nawet tak prosta czynność jaką jest podpisanie oferty kwalifikowanym podpisem elektronicznym, potrafi zakończyć się odrzuceniem oferty. Przez ostatnie 6 lat takich sytuacji było naprawdę sporo.
Jednak największym absurdem polskiego rynku jest fakt, że choć art. 16 ustawy Prawo zamówień Publicznych wprost wymaga od instytucji publicznej prowadzenia przetargu w sposób pozwalający na zachowanie uczciwej konkurencji, to w praktyce dostęp do niego często ukryty jest za systemami logowania i barierami finansowymi. Wykonawcy od lat zmuszeni są płacić za samo wyszukanie interesujących ich ogłoszeń i możliwość analizy dokumentacji publicznej, co dla mniejszych graczy stanowi barierę wejścia nie do przeskoczenia.
Sztuczna inteligencja wkracza do gry: 90 sekund zamiast 45 minut
W swojej działalności edukacyjnej, m.in. na kanale YouTube „Zakupowa”, od lat promuję standaryzowanie procesów w instytucjach publicznych by w konsekwencji je poddawać automatyzacji. Myślę, że to odpowiedni czas by i druga strona na tym trendzie skorzystała, dlatego też dla powstała platformaofertowa.pl od Open Nexus.
To narzędzie dla polskiego biznesu, szczególnie dla małych i średnich przedsiębiorców, które wykorzystuje algorytmy AI. Efekty są imponujące: analiza skomplikowanej dokumentacji przetargowej trwa zaledwie 90 sekund. Maszyna natychmiast wyciąga z dziesiątek stron najważniejsze dla wykonawcy konkrety: przedmiot postępowania, wymogi udziału, niezbędne dokumenty czy precyzyjne informacje o wadium. Przedsiębiorca nie musi już spędzać nocy nad analizą prawniczego żargonu - otrzymuje gotowy zestaw informacji pozwalający na podjęcie błyskawicznej decyzji biznesowej.
Koniec z opłatami za publiczną wiedzę.
To, co jest kluczowe w nowym technologicznym rozdaniu, to powrót do fundamentu jawności, który w polskim systemie prawnym ma charakter co najwyżej deklaratywny. Wyszukiwanie przetargów oraz inteligentna analiza SWZ na platformaofertowa.pl są i pozostaną całkowicie bezpłatne, co przywraca równe zasady gry niezależnie od wielkości portfela danej firmy.
Co więcej, od przedsiębiorców nie są pobierane żadne prowizje w przypadku wygranej w postępowaniu. Polska gospodarka pilnie potrzebuje uwolnienia potencjału MŚP w zamówieniach publicznych. Narzędzia takie jak platformaofertowa.pl ściągają z barków przedsiębiorców biurokratyczny ciężar i udowadniają, że cyfryzacja to nie tylko modne hasło, ale realny zysk i oszczędność czasu.
Czas, by polskie firmy przestały bać się zamówień publicznych i śmiało sięgnęły po czekające na nich miliardy złotych.
Autor: Mateusz Bartosiewicz z OpenNexus