Wotum nieufności wobec Hennig-Kloski. Opozycja chce jej odwołania
Grupa posłów złożyła wniosek o wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski, a podpisy zebrano „ponad podziałami”. Debata nad odwołaniem ma odbyć się na pierwszym poświątecznym posiedzeniu Sejmu. Inicjatywa wywołuje napięcia między partiami i przyciąga uwagę mediów.
- Posłowie składają wniosek o wotum nieufności
- Szukanie poparcia ponad podziałami politycznymi
- Hennig-Kloska broni polityki klimatycznej rządu
Posłowie składają wniosek o wotum nieufności
Wniosek o odwołanie Pauliny Hennig-Kloski został złożony przez grupę posłów reprezentujących różne ugrupowania. Poseł Konfederacji Krzysztof Mulawa poinformował, że podpisy zostały „ponad podziałami z dużą górką złożone” i że debata powinna odbyć się na pierwszym po świętach posiedzeniu Sejmu.
Wśród wnioskodawców znajduje się również poseł PiS Janusz Kowalski, który wprost określił minister mianem „skrajnie niekompetentnej”. Podkreślając znaczenie inicjatywy, były wiceminister rolnictwa stwierdził w mediach społecznościowych, że jest to „historyczny ponadpolityczny wniosek o odwołanie ministra w polskim Sejmie RP”.
– Złożyliśmy wniosek o odwołanie jednego z najgorszych ministrów. Jak widać wzajemna krytyka nie wyklucza normalnej współpracy na opozycji. Działamy! – dodał wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak z Konfederacji.

Szukanie poparcia ponad podziałami politycznymi
Według ustaleń reportera Polsat News Pawła Balinowskiego początkowo posłowie PiS niechętnie wchodzili w koalicję z Konfederacją w sprawie odwołania Hennig-Kloski. Obie partie, działając osobno, nie mają wystarczającej liczby głosów, aby odwołać minister. W tej sytuacji pojawiła się propozycja szerszego porozumienia, w którym mogłyby uczestniczyć także ugrupowania Polski 2050 i Polskie Stronnictwo Ludowe.
Krzysztof Mulawa zaznaczył, że oczekuje dotrzymania obietnic przez tych polityków, którzy w rozmowach prywatnych i publicznie deklarowali poparcie dla odwołania „tej szkodzącej polskim interesom minister”.
W kontekście poprzedniego wniosku z maja 2024 roku, który został odrzucony przez Sejm, sytuacja pokazuje wyraźnie, że gra polityczna wokół minister klimatu i środowiska jest intensywna i dynamiczna, a poparcie ponad podziałami może być kluczowe dla sukcesu wniosku.
Hennig-Kloska broni polityki klimatycznej rządu
Paulina Hennig-Kloska odbiera działania posłów jako starcie z obecną polityką klimatyczną rządu.
– Wiadomym jest, że nie ustąpimy w tej wojnie ideologicznej. Jeżeli ktoś chce rezygnować z transformacji energetycznej, z budowy odnawialnych źródeł, w dobie, kiedy ropa i gaz drożeją, to nie z nami, nie z tym rządem – stwierdziła w rozmowie z Polsat News.
To kolejny wniosek o jej odwołanie – w maju 2024 Sejm odrzucił podobną inicjatywę, przeciwko której głosowało 240 posłów, w tym politycy KO, Polski 2050, PSL i Lewicy, natomiast odwołania domagali się posłowie PiS, Konfederacji i Kukiz’15.
Sprawa pokazuje zarówno determinację Hennig-Kloski w obronie własnej polityki, jak i skomplikowaną mapę poparcia i oporu w polskim Sejmie, w którym każdy głos może przesądzić o losach ministrów odpowiedzialnych za kluczowe dla kraju obszary polityki.
