Tragiczny bilans wybuchu w Anielinie. Zmarła druga osoba
Liczba ofiar śmiertelnych eksplozji gazu w powiecie wieluńskim wzrosła. Jak informuje portal tvn24.pl, lekarze nie zdołali uratować drugiej z poszkodowanych osób. Służby zakończyły oględziny miejsca tragedii i wskazały na prawdopodobną przyczynę wybuchu.
Bilans ofiar w powiecie wieluńskim
Do wybuchu gazu w domu jednorodzinnym w Anielinie doszło 2 maja około godziny 10:20. Na miejscu zginęła 15-letnia dziewczyna, która nie miała żadnych szans przeżycia wobec siły eksplozji. Jak donosi tvn24.pl, kilka dni później Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich potwierdziło śmierć jej 51-letniej matki.
Kobieta z rozległymi oparzeniami trzeciego stopnia trafiła do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, jednak mimo wysiłków lekarzy jej życia nie udało się uratować.
W chwili wybuchu w budynku przebywały jeszcze dwie osoby. Około 20-letnia kobieta trafiła do szpitala z powodu silnego szoku, natomiast niepełnosprawny mężczyzna został bezpiecznie ewakuowany przez strażaków. Służby ratunkowe przez wiele godzin zabezpieczały miejsce zdarzenia i prowadziły akcję pomocową dla poszkodowanych.
Ustalenia śledczych dotyczące przyczyny eksplozji
Prokuratura Rejonowa w Wieluniu wszczęła śledztwo w celu wyjaśnienia przyczyn pożaru i wybuchu. Biegły z zakresu pożarnictwa po wstępnych oględzinach wskazał, że źródłem katastrofy było rozszczelnienie wężyka doprowadzającego gaz w kuchni.
Prokurator Jolanta Szkilnik z Prokuratury Okręgowej w Sieradzu poinformowała, że do eksplozji doszło wskutek braku należytej staranności podczas korzystania z butli gazowej. Nagromadzone opary paliwa zapaliły się, niszcząc pomieszczenia mieszkalne i konstrukcję budynku.
Śledczy zabezpieczyli dowody i planują przesłuchania świadków, aby odtworzyć przebieg wydarzeń poprzedzających tragedię. Ekspertyzy techniczne mają ostatecznie potwierdzić stan instalacji używanej przez domowników oraz ustalić, czy urządzenia były serwisowane zgodnie z obowiązującymi normami bezpieczeństwa.
Konsekwencje prawne i dalszy bieg śledztwa
Prokuratura bada okoliczności zdarzenia pod kątem ewentualnej odpowiedzialności karnej. Jak poinformowała sieradzka prokuratura, sprowadzenie zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób, którego skutkiem jest śmierć, zagrożone jest karą do 8 lat pozbawienia wolności.
Brygadier Jędrzej Pawlak, rzecznik Łódzkiej Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej, podkreślił, że siła wybuchu była dla osób przebywających wewnątrz budynku ekstremalnie niszczycielska. Śledczy ustalą teraz, czy do tragedii doszło wskutek błędu ludzkiego, czy też usterki technicznej elementów instalacji gazowej. Lokalne władze podjęły tymczasem działania wspierające dla pozostałych członków rodziny.
Ostateczne zarzuty zostaną postawione po zebraniu pełnego materiału dowodowego i uzyskaniu końcowych opinii biegłych sądowych.