Tragiczna czołówka dwóch aut. Ruch na drodze natychmiast sparaliżowany. Akcja służb
Czwartkowy wieczór w jednej z miejscowości pod Płockiem zakończył się dramatem, który na długo pozostanie w pamięci lokalnych mieszkańców. Z pozoru zwykła trasa w godzinach szczytu nagle zamieniła się w miejsce walki o życie. Służby przez wiele godzin pracowały na miejscu, a skutki zdarzenia okazały się tragiczne.
- Czołowe zderzenie dwóch aut w Starym Boryszewie pod Płockiem
- Śmiertelny wypadek koło Płocka. 33-letni kierowca nie żyje
- Tragiczny wypadek pod Płockiem. Policja i prokuratura badają okoliczności
Czołowe zderzenie dwóch aut w Starym Boryszewie pod Płockiem
Do groźnego wypadku doszło w czwartek, tuż przed godziną 19, w miejscowości Stare Boryszewo, położonej niedaleko Płocka. Na jednej z lokalnych dróg doszło do czołowego zderzenia dwóch samochodów osobowych. Zdarzenie miało poważne konsekwencje dla kierowców poruszających się tą trasą – ruch w tej części regionu został natychmiast sparaliżowany. Droga prowadząca z Płocka w kierunku Staroźreb została całkowicie zamknięta, co wymusiło wprowadzenie objazdów i spowodowało wielogodzinne utrudnienia komunikacyjne.
Skala wypadku była widoczna już z dużej odległości. Oba pojazdy uczestniczące w zderzeniu zostały poważnie uszkodzone, co świadczyło o dużej sile uderzenia. W wyniku kolizji jedno z aut wpadło do przydrożnego rowu, co dodatkowo utrudniło działania na miejscu zdarzenia. Na miejsce szybko dotarły służby ratunkowe, policja oraz straż pożarna. Ich zadaniem było zabezpieczenie terenu, udzielenie pomocy oraz przeprowadzenie niezbędnych czynności, które pozwoliły na opanowanie sytuacji i wyjaśnienie okoliczności wypadku.

Śmiertelny wypadek koło Płocka. 33-letni kierowca nie żyje
Jak poinformowała TVN policja, w zdarzeniu uczestniczyło dwóch kierujących. Do wypadku doszło w wyniku czołowego zderzenia dwóch samochodów osobowych – porsche oraz forda. Szczegóły dotyczące przebiegu interwencji oraz stanu uczestników przekazała podkomisarz Monika Jakubowska z Komendy Miejskiej Policji w Płocku.
– 48-letni kierujący porsche zderzył się czołowo z 33-letnim kierującym fordem. Obydwaj kierowcy trafili do szpitala. Niestety życia 33-latka nie udało się uratować. Mężczyzna zmarł w szpitalu – poinformowała TVN podkomisarz Monika Jakubowska z Komendy Miejskiej Policji w Płocku.
Obaj mężczyźni zostali przetransportowani do placówek medycznych bezpośrednio po zdarzeniu. Mimo udzielonej pomocy lekarskiej, obrażenia odniesione przez 33-letniego kierowcę okazały się zbyt poważne. Informacja o jego śmierci potwierdziła, że czwartkowy wypadek zakończył się najtragiczniejszym z możliwych scenariuszy.

Tragiczny wypadek pod Płockiem. Policja i prokuratura badają okoliczności
Na miejscu zdarzenia przez długi czas pracowali funkcjonariusze policji, wykonując czynności procesowe pod nadzorem prokuratora. Jak relacjonowała podkomisarz Monika Jakubowska z płockiej komendy, policjanci skupili się na zabezpieczeniu wszelkich śladów oraz przygotowaniu szczegółowej dokumentacji.
– Na miejscu funkcjonariusze wykonali czynności pod nadzorem prokuratora. Policjanci zabezpieczyli ślady oraz sporządzili dokumentacje celem wyjaśnienia przyczyn i okoliczności tragicznego wypadku – mówiła podkomisarz Jakubowska.
Ustalenie dokładnego przebiegu zdarzenia i tego, co doprowadziło do czołowego zderzenia, będzie teraz kluczowe dla śledczych. Wiadomo natomiast, że droga pozostawała zamknięta przez kilka godzin, co pokazuje, jak poważne konsekwencje miał ten wypadek – zarówno dla uczestników, jak i dla wszystkich, którzy znaleźli się wówczas na tej trasie.