Nowy sezon „The Voice of Poland” rozpoczął się na dobre. Jedną z jurorek oceniających zmagania aspirujących muzyków jest Justyna Steczkowska. Podczas dzisiejszego odcinka, oprócz fachowej i życzliwej analizy wokali, piosenkarka zdobyła się na niezwykle szczere wyznanie. Opowiedziała o tym, jak wyglądały początki jej kariery. Znana ze spektakularnej skali głosu gwiazda grała na weselach. Zdradziła, jak wspomina ten okres swojego życia. Telewizja Polska emituje kolejny sezon popularnego "The Voice of Poland". W tym talent-show w muzyczne szranki stają mniej lub bardziej utalentowani wokaliści, którzy biorą udział w przesłuchaniach w ciemno. Jurorzy (Justyna Steczkowska, Lanberry, Marek Piekarczyk, Tomson i Baron) nie widzą ich występów, więc skupiają się jedynie na ocenie głosów. Analizują zatem nie całą osobowość sceniczną (na to przychodzi pora w późniejszych etapach show), a jedynie umiejętności wokalne. Tylko na ich podstawie decydują, czy odwrócą swój fotel. Komponowanie drużyn każdego z nich jeszcze trwa. Zasłużeni bywalcy polskiej estrady w dalszym ciągu czekają na talenty na miarę Mateusza Ziółki, Alicji Szemplińskiej, Marty Gałuszewskiej, czy Krzysztofa Iwaneczko. Każdy odcinek uwielbianego przez Polaków programu obfituje nie tylko w doznania muzyczne, lecz także zabawne lub smutne anegdoty osób najważniejszych w całym scenariuszu, czyli jurorów. Dzisiejszego wieczoru na szczere wyznanie i podzielenie się wspomnieniami zebrało się Justynie Steczkowskiej.
Trzynastka edycja „The Voice of Poland” rozpoczęła się w zeszły weekend i kolejny raz – co staje się już telewizyjną tradycją – była najchętniej oglądanym przez Polaków programem. Dlaczego zatem zdecydowano się na zmianę godziny emisji tego hitu? I czy zmiana będzie chwilowa, czy stała? Można by rzec: „Tyle pytań, a tak mało odpowiedzi”. Na szczęście macie nas i o najnowszych ustaleniach w tej sprawie ochoczo informujemy Was poniżej. „The Voice of Poland” czekają spore zmiany. Muzyczne talent-show zostanie nadane o zmienionej porze już 10. września. Wówczas obejrzymy aż trzy premierowe odcinki. Kiedy włączyć telewizory?
"The Voice of Poland" obfitował w ogromne emocje. Pierwszy odcinek 13. sezonu rozpoczął się od tzw. przesłuchań w ciemno. Poruszający występ jednego z uczestników programu doprowadził Justynę Steczkowską do łez. 18-letni uczestnik "The Voice of Poland" przygotował specjalną dedykację. Członkom ławy jurorskiej ciężko było ukryć wzruszenie po jego występie. "The Voice of Poland". Poruszający występ 18-latka Inauguracyjny odcinek 13. sezonu "The Voice of Poland" jest już historią. Tradycyjnie program rozpoczął się od "Przesłuchań w ciemno", podczas których trenerzy przysłuchiwali się występom wyjątkowo utalentowanych wokalistek i wokalistów. Na fotelach jurorskich zasiedli Tomson i Baron, Marek Piekarczyk, Justyna Steczkowska oraz debiutująca w nowej roli Lanberry. Wokalistka okazała się być atrakcyjnym wyborem dla biorących udział w programie i już w pierwszym epizodzie show przygarnęła do swojej drużyny kilka talentów. Jednym z nich był 18-letni Norbert, który wykonał klasyczną balladę "Tears in heaven" z repertuaru Erica Claptona. Występ zachwycił oceniających, ale jeszcze większe wzruszenie wywołała dedykacja, którą wygłosił młody piosenkarz. Utwór został wykonany na cześć siostry uczestnika - pianistki, która ucierpiała w wyniku potrącenia przez samochód. Od tej pory dziewczyna nie może kontynuować już swojej pasji. Justyna Steczkowska we łzach Po wyznaniu uczestnika "The Voice of Poland" i jego występie Justyna Steczkowska zalała się łzami. Wspólnie z Lanberry podeszła do 18-latka i serdecznie go przytuliła. Na tym jednak się nie skończyło. "The Voice of Poland" TVP"The Voice of Poland"/TVP2/03.09.2022Wkrótce pozostali jurorzy dołączyli do Norberta, by raz jeszcze wspólnie wykonać utwór Erica Claptona. Wzruszająca chwila poruszyła do głębi każdego obecnego w studiu, łącznie z siostrą mężczyzny, która towarzyszyła mu za kulisami. "The Voice of Poland"/TVP2/03.09.2022Ostatecznie 18-latek zadecydował o dołączeniu do drużyny Lanberry. Wokalistka odpowiedzialna za sukces Viki Gabor i Roksany Węgiel na Eurowizji z pewnością chętnie pomoże mu także w trakcie przygody w "The Voice of Poland". Artykuły polecane przez Goniec.pl:Kurski uderzył w Małgorzatę Rozenek i Skórzyńskiego. Ocenił nowy duet prowadzących „DDTVN”14-letnia Sara James spełnia „amerykański sen”. Zdradziła, czy wróci do Polski po finale "America's Got Talent"Joanna Racewicz "zmiażdżyła" Jarosława Jakimowicza. „W pięty” poszło całej TVPŹródło: goniec.pl
Michał Szpak (31 l.) był jednym z ekspertów wokalnych zasiadających w jury programu „The Voice of Poland”. Piosenkarz przez kilka sezonów pracował z aspirującymi wokalistami, pomagając w pełni pokazać ich muzyczny talent. Rok temu, ku zaskoczeniu widzów, postanowił zrezygnować z dalszej pracy dla Telewizji Polskiej. Ujawnił, jaki był powód tej decyzji. Okazało się, że padł ofiarą mobbingu.
"The Voice of Poland" wzbogaci się o nowego jurora. Po tym jak z programu odeszła Sylwia Grzeszczak, produkcja musiała na jej miejsce zatrudnić nową gwiazdę. Nikt nie spodziewał się jednak z pewnością, na kogo padnie. 13. edycja "The Voice of Poland" rozpocznie się już we wrześniu. Widzowie z wypiekami na twarzy oczekują, by zobaczyć, jak sprawdzi się nowe jury. "The Voice of Poland". Nowe jury już wkrótce "The Voice of Poland" to jeden z najpopularniejszych polskich talent show. Każda edycja to ogromny sukces - widzowie zasiadają w soboty przed telewizorami, by posłuchać uzdolnionych artystów i być świadkami ich pierwszych kroków w drodze do gwiazd. Program cieszy się sympatią odbiorców również dzięki charyzmatycznemu jury, które zmieniało się na przestrzeni lat. Na obracających się fotelach zasiadały już największe gwiazdy polskiej muzyki. W 13. edycji ponownie zobaczymy nowy skład jurorski. Powrócą dobrze znani Tomson i Baron, a także Justyna Steczkowska i Marek Piekarczyk. Zabawę w show zdecydowała się zakończyć jednak Sylwia Grzeszczak. W związku z powyższym, produkcja musiała odnaleźć nową osobę, która zastąpiłaby gwiazdę z Poznania. Dziś wiemy już, kto to będzie i musimy przyznać - zaskoczenie jest niemałe. Lanberry w jury "The Voice of Poland" Tak, to właśnie 35-letnia Lanberry będzie oceniać występy uczestników 13. edycji "The Voice of Poland". Co ciekawe, wokalistka sama brała kiedyś udział w programie! Piosenkarka odpadła jednak na pierwszym etapie 3. odsłony show. Teraz zasiądzie w jednym z foteli obok Marka Piekarczyka, który wówczas nie odwrócił się, by zapewnić przyszłej gwieździe możliwość podjęcia dalszej przygody w programie. Artystka mimo wszystko osiągnęła sukces. Niewielu pamięta dziś, że to właśnie Lanberry odpowiadała za przeboje "Anyone I Want To Be" i "Superhero", które zapewniły Viki Gabor i Roksanie Węgiel zwycięstwo podczas Eurowizji Junior. Artystka znana jest poza tym z własnych hitów. Wykreowała tak popularne utwory jak "Plan awaryjny", czy "Ostatni most". O tym, jak sprawdzi się w roli jurorki dowiemy się już we wrześniu. Artykuły polecane przez Goniec.pl:Są zdjęcia ze szpitala. Dorota Stalińska przeszła operację, w jakim jest stanie?TVP o występie Tamary Gonzalez Perei w "Sprawie dla reportera": eksperckie, interesujące dopełnienieMichał Wiśniewski, Krystian Ochman, a może Łukasz Golec? Trenerka głosu sprawdza, kto jest najlepszym wokalistą w PolsceŹródło: se.pl
Edyta Górniak nie uczyni Wam zaszczytu oglądania jej w nowej edycji "The Voice of Poland". Pochopnie byłoby jednak osądzać, że to jej wina. Podziękujcie Justynie Steczkowskiej! Fani Edyty Górniak pogrążyli się w rozpaczy. Z pewnością wielu z nich miało nadzieję podziwiać w nowej odsłonie show nie tylko talent trenerski gwiazdy, ale również usłyszeć kilka cennych ezoterycznych teorii, z których w ostatnim czasie jest znana. Edyta Górniak rezygnuje z "The Voice of Poland" Wciąż nie docierają do nas druzgocące informacje, jakie fanom naczelnego talent show TVP przekazała na łamach "Faktu" Edyta Górniak. Gwiazda poinformowała oficjalnie, że nie weźmie udział w kolejnej edycji "The Voice of Poland". - Co?! Jak to?! - ozwał się głos z tysięcy gardeł zrozpaczonych miłośników naszej eurowizyjnej dumy. Ponadczasowy talent, "łagodność", "delikatność" (i parę innych cech, o których bardzo lubi wspominać Edyta Górniak na swoich instastories) były przecież nieocenionym wkładem w rozwój muzycznego show. Czy inflacja doprowadziła do obniżenia wynagrodzenia, jakie za swój udział otrzymać miała artystka? A może fotele nie były zbyt wygodne? Może terminy nagrań nie zgadzały się z kolejnymi zjazdami bojowników o prawdę, wolność i siłę kosmosu? Argument, którym posłużyła się Edyta Górniak do wyjaśnienia swojej nieobecności w kolejnej edycji "The Voice of Poland" okazuje się jednak zgoła odmienny od hipotez wskazanych powyżej. Chodzi o nową jurorkę, której królowa polskiej piosenki po prostu NIE LUBI. Justyno Steczkowska, jak mogłaś... Tak, to właśnie do Justyny Steczkowskiej powinniście kierować pretensje o to, że nowa odsłona popularnego show TVP zostanie zubożona poprzez brak charyzmatycznej, "łagodnej" i "delikatnej" Edyty Górniak. - Nie przeprosiła mnie i nie wycofała swoich oskarżeń [...] Zrezygnowałam z zaproszenia do udziału w najbliższej edycji "The Voice of Poland", bo zbyt mocno cenię sobie życzliwą, kreatywną, profesjonalną i normalną atmosferę współpracy - wyjaśniła diwa w rozmowie z "Faktem". Jak nie wiadomo, o co chodzi, to... wiadomo, o co chodzi. Po koncercie "Solidarni z Ukrainą", na którym wystąpiły obie panie, oburzona Justyna Steczkowska ujawniła, że w przeciwieństwie do innych artystów biorących udział w inicjatywnie, przekazała całość swojego honorarium na rzecz potrzebujących ukraińskich dzieci. To rozwścieczyło Edytę Górniak, która uznała, że słowa koleżanki z branży są zwykłym "zabieganiem o poklask". Oczywiście wszyscy wiemy, komu powinniśmy klaskać wszędzie i zawsze. Jako że do rozpoczęcia nowego "The Voice of Poland" pozostało jeszcze kilka miesięcy, możemy żyć tylko nadzieją, że wokalistki zdołają się ze sobą dogadać. Czułość i miłość promowana przez Edytę Górniak powinna skłonić ją do spojrzenia na Justynę Steczkowską łaskawszym okiem. No, chyba że artystka okaże się "bezdusznym reptilianinem", wtedy może być różnie. Artykuły polecane przez Goniec.pl:Kim jest żona Tomasza Wolnego? Ukochaną prowadzącego „Pytanie na śniadanie” zna wielu Polaków, też pracuje w telewizjiIda Nowakowska w zupełnie nowej roli. Mianowano ją Ambasadorem Korpusu SolidarnościMiss Supranational 2022. Agata Wdowiak reprezentantką Polski. Kim jest? Co wiemy o Miss Polski 2021?Źródło: fakt.pl
Marlena Milwiw to znana aktorka, a przy okazji babcia Aleksandra Barona, który znany jest jako rockman i juror w programie muzycznym. Okazuje się jednak, że za tą przykrywką jest bardzo rodzinny człowiek - muzyk ma do dziś bardzo dobry kontakt ze swoją babcią, którą regularnie odwiedza w Domu Artystów Weteranów Polskich w Skolimowie.
Krystian Ochman popularność zdobył w 2020 roku, kiedy w spektakularny sposób wygrał 11 edycję programu „The Voice of Poland”. Wokalista, jako podopieczny Michała Szpaka, od początku imponował oryginalnym głosem i wyjątkową wrażliwością. Ostatnio reporter portalu Pomponik zapytał Krystiana Ochmana o to, czy ponownie wystąpiłby na Eurowizji.
Już wkrótce wystartuje 13-sta edycja popularnego programu TVP. Już od pewnego czasu było wiadomo, że w jurorskim składzie zajdą pewne zmiany - teraz wiadomo już, kogo zobaczymy w nowych odcinkach.
Za nami tegoroczny festiwal w Opolu. W prestiżowy konkursie „Debiuty” nagrodę publiczności otrzymał Wiktor Kowalski. Artysta urzekł widzów swoim nieprawdopodobnym operowym głosem i autorskim utworem napisanym specjalnie na tę okazję - „Co dnia”. Okazuje się, że piosenkarz to absolwent Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Zdradził, jak wyglądają warunki w akademiku Tadeusza Rydzyka.
Anna Karwan zyskała popularność dzięki programowi „The Voice od Poland”, w którym pod skrzydłami Natalii Kukulskiej dotarła do finału i zajęła drugie miejsce. W 2019 r. wydała swoją debiutancką płytę, a wkrótce ukaże się kolejna.Wiosną 2022 r. występowała w show „Mask Singer”, w którym także skończyła na drugim stopniu podium. Przez te kilka lat swojej kariery zdążyła zgromadzić majątek. Choć nigdy nie przebiła się do pierwszej ligi polskich gwiazd, śmiało można założyć, że dzięki swojej działalności nie musi narzekać na brak pieniędzy. Tak zresztą było... do pewnego czasu.
Wystartowały castingi do „The Voice of Poland”, „The Voice Senior” i „The Voice Kids”! Przygotowania do nowych edycji „The Voice” ruszyły pełną parą. Jakie warunki trzeba spełnić, aby móc wystąpić na scenie talent show?
Elżbieta Zapendowska ostatnio chętnie wypowiada się na temat rodzimych programów rozrywkowych. Ostatnio jej ofiarą padło "The Voice of Poland". Polska najsłynniejsza nauczycielka śpiewu nie oszczędziła programu. Zganiła m.in. Michała Szpaka i Dawida Kwiatkowskiego.Popularność Zapendowskiej przyniósł "Idol". To właśnie tam gwiazda nie szczędziła słów krytyki młodym wykonawcom, pokazując im, jak powinni używać swojego głosu.
Michał Szpak opowiedział w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" o pracy w TVP. Ujawnił, że często w pracy pojawiały się nieprzyjemności - nie mógł nosić m.in. tęczowych paznokci, a jeden z pracowników twierdził, że go nienawidzi. Wokalista opowiedział również o tym, ile homoseksualnych osób pracuje w TVP. - Moja drużyna kilka razy wygrała "The Voice of Poland" i Jacek Kurski też musiał w tym uczestniczyć, i mam wrażenie, że myśli co innego, niż mówi. Ale zauważyłem, że wielu na prawicy tak działa… - mówił o Jacku Kurskim w rozmowie.
Marek Piekarczyk otrzymał wiadomość z ZUS. Okazało się, że co miesiąc otrzymywałby śmiesznie niską emeryturę. Swoimi "oszczędnościami" postanowił pochwalić się w rozmowie z "Party". Wyjaśnił, dlaczego kwota, którą otrzymał, jest tak niska. Wyjawił, że otrzymany od ZUS list postanowił oprawić i powiesić sobie na ścianie w specjalnym miejscu w swoim domu.
Finałowy odcinek "The Voice of Poland" przyniósł wiele emocji, nie zawsze pozytywnych. Uczestnikiem, który odpadł jako pierwszy, był ulubieniec widzów, Wiktor Dyduła z drużyny Tomsona i Barona. Niektórzy zastanawiali się, czy konkurs nie był ustawiony.Podobne wątpliwości pojawiają się co roku, gdy zwycięża kontrowersyjny kandydat lub zostanie on wybrany w kontrowersyjnych okolicznościach, jak miało to miejsce np. w zeszłym roku, gdy finał był wcześniej nagrany ze względu na pandemię i odbył się bez udziału publiczności. Choć twierdzono, że zrobiono wersję wygranych różnych uczestników, to wielu widzów zastanawiało się, czy program nie jest ustawiony. Ostatecznie wygrana jednak ucieszyła zarówno widzów, jak i jurorów.
Za nami finał dwunastej edycji programu "The Voice of Poland". W tym roku o wygraną walczyli Marta Burdynowicz, Wiktor Dyduła, Bartosz Madej oraz Rafał Kozik. Nie zabrakło także gości specjalnych. Ostatecznie nagroda powędrowała do Marty Burdynowicz.Finał tegorocznej edycji "The Voice of Poland" przyciągnął przed ekrany rzesze telewidzów. Na scenie pojawił się Matteo Bocelli, syn legendarnego tenora Andrei Bocellego, który uświetnił muzyczne zmagania znakomitym występem.
Trwa finał dwunastej edycji programu "The Voice of Poland". Na scenie pojawił się Matteo Bocelli, syn legendarnego tenora Andrei Bocellego. Trzeba przyznać, że wokalista odziedziczył talent po ojcu. Jego występ był zachwycający.Matteo Bocelli zaśpiewał w studio TVP2 swój najnowszy singiel "Solo". Wybrał go pośród sześćdziesięciu nagranych przez siebie kawałków. Piosenka jest zapowiedzią płyty, która niedługo będzie miała premierę.
Podczas finału dwunastej edycji "The Voice of Poland" Michał Szczygieł ogłosił, że już wkrótce na antenie Telewizji Polskiej zadebiutuje nowy program muzyczny. Format będzie dedykowany artystom, którzy wykonują utwory innych wykonawców.