Warszawska giełda odnotowała ostatnio duże zainteresowanie akcjami Orlenu, a kurs spółki osiągnął rekordowe wartości. W tle pojawiają się komentarze polityczne i działania organów ścigania wobec byłych menedżerów fundacji związanej z koncernem. Rosnące znaczenie Orlenu na rynku energetycznym sprawia, że każdy ruch spółki przyciąga uwagę inwestorów i analityków.Orlen bije rekordy na warszawskiej giełdziePolityczne komentarze i wycena wyższa niż GazpromGeopolityka i ceny surowców wpływają na wyniki Orlenu
Kolejna odsłona konfliktu na linii Izrael-USA-Iran to nie tylko odległe doniesienia z frontu, ale realne uderzenie w portfele polskich kierowców. Niestabilność na Bliskim Wschodzie błyskawicznie rezonuje na globalnych rynkach, a w Polsce znów ożywa debata o tym, ile w cenie litra benzyny jest faktycznie surowca, ile marży wielkich koncernów, a ile – ukrytego podatku narzucanego przez państwo.Zrozumienie mechanizmów kształtujących ceny na stacjach wymaga oderwania się od samego wykresu notowań ropy naftowej. Baryłka (niespełna 159 litrów) to zaledwie punkt wyjścia w skomplikowanej układance, w której równie ważną rolę co szejkowie naftowi, odgrywają minister finansów, globalne łańcuchy dostaw i... psychologia samych obywateli.
Poniedziałkowe wystąpienie Donalda Trumpa wywołało nagły zwrot na rynkach finansowych, przynosząc nadzieję na deeskalację napięcia na Bliskim Wschodzie. Jak informuje „Bloomberg” oraz media społecznościowe, deklaracje prezydenta o bliskim finale działań wojennych natychmiast wpłynęły na wycenę surowców. Inwestorzy z uwagą śledzą teraz kolejne kroki Waszyngtonu.Prezydent USA sugeruje rychły finał działańOdwrót od rekordowych cen ropy naftowejOżywienie na giełdach i osłabienie dolaraG7 w gotowości do stabilizacji podaży
Napięcia w Zatoce Perskiej coraz mocniej odbijają się na globalnym rynku paliw. W ciągu zaledwie kilku dni ceny ropy i paliw hurtowych wyraźnie wzrosły, a analitycy zaczynają mówić o możliwych zmianach na stacjach w Polsce. Kierowcy mogą wkrótce odczuć skutki wydarzeń oddalonych o tysiące kilometrów.Konflikt w Zatoce Perskiej podbija ceny ropy na świecieDiesel w Polsce może kosztować nawet około 8 zł za litrCzy rząd może obniżyć ceny paliw w Polsce?
Gwałtowny wzrost cen ropy na światowych rynkach wywołuje coraz większe napięcie wśród polityków i inwestorów. W tej sytuacji prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zapowiedział, że ma przygotowany plan, który ma zatrzymać dalsze podwyżki. Szczegółów na razie jednak nie ujawnia, co tylko zwiększa zainteresowanie jego zapowiedzią.Konflikt na Bliskim Wschodzie napędza wzrost cen ropyDonald Trump zapowiada plan na zatrzymanie wzrostu cen ropyRopa powyżej 100 dolarów. Trump komentuje sytuację na rynku
Przemysław Czarnek, nowo ogłoszony kandydat PiS na premiera, przedstawił w poniedziałek plan walki z drożyzną na stacjach paliw. Podczas konferencji w Warszawie zapowiedział konkretne rozwiązania ustawowe, które mają odciążyć portfele milionów Polaków.Zarzuty wobec rządu i sytuacja na stacjachAnaliza rynkowa i porównanie z erą ObajtkaSzczegóły projektu ustawy o obniżce podatkówKandydat na premiera o strategii i koalicjach
Konflikt na Bliskim Wschodzie wywołał nagłe wzrosty cen paliw w Polsce, co potwierdzają dane portalu e-petrol.pl. Radykalne podwyżki w hurcie i detalu uderzyły w kierowców w całym kraju. Skala zmian zależy od regionu, a różnice w cenach między województwami są obecnie wyjątkowo wyraźne.Przyczyny gwałtownych wzrostów na rynku paliwNowe średnie stawki za benzynę i olej napędowyRegiony z najniższymi cenami na pylonachNajwyższe koszty tankowania w kraju
Niepokój na światowych rynkach ropy znów odbija się na portfelach kierowców. W ostatnich dniach eskalacja napięć między Izraelem i Stanami Zjednoczonymi a Iranem oraz rosnące obawy o bezpieczeństwo transportu surowców przez strategiczną Cieśninę Ormuz sprawiły, że temat cen paliw wrócił do publicznej debaty. Dziennikarze z “Fakt” sprawdzili, ile obecnie trzeba zapłacić przy dystrybutorach w różnych częściach Polski.Konflikt na Bliskim Wschodzie uderza w rynek ropy. Kierowcy mogą to szybko odczućTak wyglądają ceny paliw w Polsce. Różnice między stacjami są sporeRząd reaguje na obawy o paliwa. Premier zapewnia o stabilnych dostawach
Premier Donald Tusk, powołując się na rządowe analizy, zapowiedział podjęcie działań mających na celu stabilizację cen paliw, co wywołało gwałtowną reakcję na Giełdzie Papierów Wartościowych. Według oficjalnych deklaracji, państwowy gigant naftowy wykorzysta mechanizmy finansowe, by chronić konsumentów przed skutkami globalnego wzrostu cen surowców.Gwałtowna przecena Orlenu na warszawskim parkiecieMechanizmy łagodzenia skutków wzrostu cen surowcówBezpieczeństwo energetyczne i stan rezerw krajowychWalka ze spekulacją i paniką rynkową
Konflikt w Zatoce Perskiej zaczyna wyraźnie odbijać się na polskiej gospodarce. Ceny paliw i gazu rosną w tempie, które przyciąga uwagę inwestorów i konsumentów, a rynki finansowe reagują dużymi wahaniami notowań walut i obligacji. Jednocześnie pojawiają się nowe dane o polskim PKB i oprocentowaniu kredytów, które pokazują, jak gospodarka radzi sobie w tym niestabilnym otoczeniu.Ceny diesla w hurcie rosną najszybciej od 2022 rokuGaz LNG drożeje po wstrzymaniu dostaw z KataruKonflikt w Zatoce Perskiej uderza w branżę turystyczną i obligacjePolski PKB rośnie mimo napięć gospodarczych
Atak na Iran i paraliż cieśniny Ormuz wywołały obawy o ceny paliw w Europie. Minister energii Miłosz Motyka w specjalnym komunikacie uspokaja odbiorców, wskazując na wysoki poziom polskiego bezpieczeństwa energetycznego. Szef resortu wyjaśnił, jak zdywersyfikowane źródła dostaw chronią krajowy rynek przed skutkami globalnego kryzysu.Gaz płynie zgodnie z harmonogramemStabilne taryfy dla gospodarstw domowychDostawy ropy niezależne od cieśniny OrmuzRządowy zespół monitoruje zagrożenia
Orlen wydał oficjalne oświadczenie po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie i blokadzie kluczowego szlaku handlowego. Spółka w komunikacie przekazanym Polskiej Agencji Prasowej wyjaśnia, czy sytuacja w regionie przełoży się na dostępność surowców oraz ceny na polskich stacjach.Brak zagrożeń dla dostaw ropy do PolskiRola zapasów strategicznych i dywersyfikacjiStabilność rynku LPG oraz prognozy cenoweBlokada Cieśniny Ormuz a globalny handel
Sektor naftowy w Rosji mierzy się z splotem niekorzystnych czynników geopolitycznych i rynkowych, które doprowadziły do gwałtownego załamania wskaźników produkcyjnych. Połączenie restrykcyjnych sankcji międzynarodowych, spadku popytu u kluczowych sojuszników oraz niekorzystnej koniunktury cenowej sprawia, że rosyjski przemysł wydobywczy wszedł w fazę operacyjnej deficytowości.Jakie były główne przyczyny spadku wydobycia ropy naftowej w Rosji w grudniu 2025 roku?W jaki sposób sankcje USA i ataki Ukrainy wpłynęły na rosyjski przemysł naftowy?Wydobycie ropy naftowej nieopłacalne dla rosyjskich koncernów paliwowychJakie były konkretne liczby dotyczące spadku wydobycia ropy w Rosji i jej cen?
Ceny paliw w naszym kraju wciąż budzą emocje. Najnowsze analizy pokazują interesujące zmiany, które mogą być istotne dla wszystkich planujących podróże i dbających o swoje pieniądze. Sprawdź, co mówią eksperci.
Dla wielu starszych osób podróże samochodowe wiążą się z wysokimi kosztami, zwłaszcza w wakacje. Okazuje się jednak, że seniorzy, którzy w przeszłości mieli na utrzymaniu co najmniej troje dzieci, mogą liczyć na konkretne oszczędności - i to nie tylko na stacjach benzynowych.
Na giełdach w USA znowu drożeje ropa. Inwestorzy z niepokojem spoglądają na zapowiedziane przez Donalda Trumpa oświadczenie dotyczące Rosji. Jak jedna decyzja może wpłynąc na światowy rynek paliw?
Sytuacja na stacjach Orlen w ostatnim czasie jest wyjątkowo niepokojąca. Polacy notorycznie zgłaszają awarię dystrybutorów, a w wielu miejscach, w których paliwo jest, kierowcy zaczęli je masować wykupować z powodu zaniżonej ceny. Minister aktywów państwowych Jacek Sasin skomentował całą sytuację i znalazł winnych.
Czesi ochoczo przekraczają granicę z Polską i chwalą sobie zakupy nad Wisłą. Wszystko przez rosnące ceny w ich kraju. Okazuje się, że spadek cen paliw poniżej 6 zł jest tu dla nich wyjątkową okazją.
Absurdalna sytuacja w Gnojnie (woj. świętokrzyskie). Co ma ksiądz do otwarcia stacji paliw? Okazuje się, że bardzo dużo. Lokalni duchowni poświęcili nowootwarte stację Orlenu pod Kielcami. Zdjęcia wyglądają niczym kadry z filmów Barei.
Fatalna wiadomość dla wszystkich posiadaczy maszyn napędzanych paliwem. Analizujący rynek eksperci nie mają wątpliwości i ostrzegają, że ceny na stacjach benzynowych będą rosnąć. Już w najbliższych dniach na pylonach zobaczymy więc wyższe wartości, niż te, które obserwujemy obecnie. To może być ostatni dzwonek na maksymalne napełnienie baku.
Wraz z końcem 2022 roku przestał obowiązywać niższy VAT na paliwa. Rzesza kierowców obawiała się, że w związku z tym ceny na stacjach benzynowych poszybują w górę, jednak tak się nie stało. Paliwowy "cud" zaobserwować można zwłaszcza w przypadku państwowego Orlenu, którym dowodzi Daniel Obajtek. Jak to możliwe, że nasze rachunki za podróżowanie nie wzrosły? Prawda okazuje się niezwykle brutalna.
Benzyna i olej napędowy utrzymują najwyższą cenę w historii Polski. Od nowego roku ma być jednak o wiele gorzej. Powraca pełen VAT na stacjach benzynowych. Eksperci mówią — litr paliwa może kosztować aż 60 groszy więcej.
Ostatnie tygodnie to wyjątkowo trudny czas dla kierowców aut zasilanych olejem napędowym lub benzyną. Ceny na stacjach paliw biją wszelkie rekordy i wcale nie zamierzają się zatrzymywać. Co więcej, wraz z szybującymi wartościami na pylonach, napędza się i tak wysoka już inflacja. Czy w najbliższej przyszłości jest szansa na jakąkolwiek ulgę dla naszych portfeli? Eksperci nie mają dobrych wieści.Wizyta na stacji paliw z pewnością nigdy nie należała do ulubionych czynności kierowców, bo nieodłącznie wiązała się z wydatkiem, który szybko ulatywał w powietrze. Teraz jednak, obok żalu, pojawia się uzasadniony strach i niemiłe zaskoczenie, bo każde tankowanie sieje w naszych portfelach prawdziwe spustoszenie.Niepokojące zjawiska na pylonach obserwujemy już od jakiegoś czasu, ale tak dramatycznie jak teraz nie było już dawno, a może nawet i nigdy. W wakacje wiele stacji wprowadziło specjalne promocje dla klientów, dzięki czemu podróże były choć trochę mniej uciążliwe. Niestety, po chwili oddechu przyszedł czas na tąpnięcie i wielki szok, a to dopiero początek naszych problemów.
Paliwo na stacjach benzynowych w całej Polsce znowu zdrożeje. Początek października przyniesie ze sobą tornado w kieszeniach kierowców podjeżdżających pod dystrybutory. Wzrost cen paliwa widać już dziś. W ostatnim czasie benzyna Pb95 podrożała o 11 groszy na litrze. BM Reflex przewiduje, że będzie tylko gorzej.Ceny paliwa nieustannie pozostają gorącym tematem wśród Polaków. Każda wizyta na stacji paliw przynosi ze sobą szybsze bicie serca.Podwyżka cen paliw znów pojawiła się na horyzoncie. BM Reflex nie ukrywa, że w nadchodzących tygodniach paliwa znów mocno zdrożeją. Powodów jest kilka, ale obecnie górują: wzrost cen w hurcie oraz wyjątkowo słaba pozycja złotego.
Historycznie wysokie ceny paliw sprawiły, że niektórzy Polacy pożegnali się z wakacyjnymi planami, a zamiast do samochodu, wsiedli do komunikacji miejskiej. Choć na reakcję stacji paliwowych trzeba było długo czekać, w końcu postanowiły one wyjść na przeciw posiadaczom aut. Prekursorem okazał się być państwowy Orlen, który wprowadził niemałą promocję na zakup paliwa. Zepchnięta do narożnika konkurencja postanowiła podjąć podobne kroki.Wysokie ceny paliw, które śniły się po nocach wszystkim kierowcom, w ostatnich dniach znacząco wyhamowały, ale do komfortowej sytuacji wciąż jest nam daleko i każda wizyta na stacji benzynowej to niemały wydatek w domowym budżecie.Mimo niepokojącej sytuacji, rządzący z dumą chwalą się, że Polacy tankują najtaniej w Europie, a wszelkie zarzuty opozycji o ponoszenie odpowiedzialności za dramatyczny stan rzeczy i "żerowanie" na klientach odpierają tłumacząc, że winna wszystkiemu jest głównie polityka Władimira Putina i wojna w Ukrainie.Nie da się jednak ukryć, że dzięki historycznie wysokim cenom paliw państwowy koncern Orlen odnotował w pierwszym kwartale 2022 roku rekordowe zyski. To jednak tłumaczone jest wciąż bardziej geniuszem samego prezesa Daniela Obajtka, a nie korzystaniu na niekorzystnej dla kierowców sytuacji.
Ceny paliw od kilku miesięcy spędzają sen z powiek wielu polskim kierowcom. Sam Donald Tusk uważa, że rozwiązaniem tego problemu byłoby... objęcie przez niego stanowiska premiera. Na antenie Radia Plus rzecznik PO Jan Grabiec przekonywał, że Tusk jako szef rządu obniżyłby cenę paliwa do 5,19 zł.Putin czy Orlen - kto odpowiada za wysokie ceny paliw? Dyskusja na ten temat trwa od kilku miesięcy. Mimo przyrzeczenia, że opozycja "wygra wybory" niewiele przesłanek wskazuje na to, że w najbliższym czasie to Donald Tusk obejmie stanowisko premiera i będzie miał okazję zrealizować swoją obietnicę w sprawie cen paliw.
Do niehandlowej niedzieli dołączy niedługo kolejny zakaz? Eksperci wskazują, że Europa powinna zastanowić się nad... ograniczeniem możliwości jeżdżenia autem po mieście w niedzielę oraz zmniejszenie limitów prędkości na autostradach. Co ważne, do takiej sytuacji już w przeszłości doszło.Zakaz handlu w niedzielę niehandlową i jednocześnie zakaz jeżdżenia samochodem po miastach? Nie jest to scenariusz nierealny, o czym świadczy historia, która była już świadkiem podjęcia przez Europę podobnej decyzji.Zakaz jeżdżenia autem w niedzielę oraz zmniejszenie limitów prędkości na autostradzie to dwa sposoby na poradzenie sobie z kryzysem energetycznym. Związany jest on bezpośrednio z wojną w Ukrainie oraz embargiem na rosyjskie surowce.
Ceny paliw są na ustach wszystkich Polaków. Mieszkańcy miast poważnie zastanawiają się nad zaprzyjaźnieniem się z transportem publicznym, pozostali rezygnują z wakacyjnych wyjazdów lub wyciągają z piwnicy zakurzone rowery. Na szczęście, po wielu miesiącach łupienia Polaków pomocną dłoń w końcu wyciąga państwowy PKN Orlen, który organizuje wielką promocję. Aby z niej skorzystać, trzeba jednak spełnić pewne warunki.Horrendalne ceny paliw śnią się Polakom po nocach. Sztuką dziś wcale nie jest posiadanie samochodu, ale jego utrzymanie, na które może pójść znaczna część miesięcznego budżetu.Choć jak naprawdę jest widzi każdy, komu przychodzi odwiedzić stację benzynową, polski rząd i jego przedstawiciele jak mantrę powtarzają, że wartości wyświetlane na pylonach są i tak jednymi z najniższych w Europie. Szkoda, że podobnie jest także z naszymi płacami.Oczywiście, Jacek Sasin i jego akolici mogą jeszcze długo utrzymywać, że wysokie ceny paliw spędzają im sen z powiek, fakt jest jednak taki, że na tragedii rodaków korzysta państwowy koncern PKN Orlen, który w tym roku osiąga rekordowe zyski. To zaś nie umyka opozycji, która mówi wprost o "żerowaniu" na Polakach.