Sztuczna inteligencja w roli psychoterapeuty. Dr Tomasz Rożek o nowym zagrożeniu dla młodych
Młodzi ludzie, mierzący się z dotkliwym kryzysem psychicznym i narastającym poczuciem osamotnienia, coraz częściej szukają wsparcia u algorytmów zamiast u profesjonalistów. Zjawisko to nie tylko niesie ze sobą ryzyko błędnych diagnoz, ale przede wszystkim obnaża dramatyczną niewydolność systemowej opieki terapeutycznej. W świecie, gdzie technologia z precyzją imituje empatię, granica między realnym wsparciem a matematyczną symulacją zaczyna niebezpiecznie się zacierać. Na ten temat rozmawialiśmy w programie Gońca "Prześwietlenie" z dr Tomaszem Rożkiem, założycielem Fundacji “Nauka. To Lubię”.
Algorytm w masce terapeuty
Dynamiczny rozwój dużych modeli językowych (LLM) doprowadził do sytuacji, w której sztuczna inteligencja z łatwością imituje ludzkie współczucie. Dla osoby uginającej się pod ciężarem codziennych problemów, sprawny wirtualny rozmówca może początkowo wydawać się rozwiązaniem idealnym. Należy jednak pamiętać, że pod warstwą płynnych, kojących zdań kryje się jedynie zimna statystyka.
– Równania matematyczne, dzięki którym ten program działa, powstały już w latach 50. i 60. poprzedniego wieku – wyjaśnia w rozmowie z Gońcem dr Tomasz Rożek, popularyzator nauki.
Maszyna jedynie odtwarza wyuczone wzorce, nie biorąc żadnej odpowiedzialności za stan psychiczny użytkownika. Mimo to, zaawansowane chatboty potrafią dziś z tak wielką precyzją naśladować język specjalistów, że dla zdesperowanego nastolatka stają się substytutem gabinetu psychologicznego.
Miłość i bliskość z zer i jedynek
Problem sięga jednak znacznie głębiej niż samo poszukiwanie darmowych porad zdrowotnych. Pokolenie wychowane w szumie informacyjnym i przebodźcowane mediami społecznościowymi traci fundamentalną zdolność budowania naturalnych więzi. W tym próżniowym środowisku to algorytm staje się „bezpiecznym” partnerem, który nigdy nie ocenia i zawsze ma czas.
– Media społecznościowe spowodowały, że młodzi ludzie, a teraz także młodzi dorośli, po prostu nie potrafią się komunikować z drugim człowiekiem. W efekcie naturalna chęć do relacji romantycznej najbezpieczniej realizowana jest znowu przez algorytm – mówi w "Prześwietleniu" dr Rożek.
Dodaje również, że skala zjawiska jest niepokojąca:
– Jest sporo młodych ludzi, którzy pierwsze fascynacje romantyczne przeżywają nie z drugim człowiekiem, tylko z algorytmem. To cyfrowe projektowanie potrzeb emocjonalnych prowadzi do niespotykanych wcześniej aberracji społecznych.
Systemowa kapitulacja dorosłych
Ucieczka w objęcia sztucznej inteligencji nie jest wyborem estetycznym, lecz desperackim aktem wynikającym z braku alternatyw. Gdy rodzice są chronicznie przeciążeni a państwowa służba zdrowia oferuje odległe terminy, darmowa aplikacja staje się najbardziej dostępnym „lekarzem”. To jawny dowód na porażkę instytucji, które – jak mówi Gońcowi specjalista – powinny chronić najmłodszych.
– Jeżeli młodego człowieka w kryzysie psychicznym zostawiamy samego, nie zauważamy go systemowo, to szukanie pomocy jest naturalnym odruchem. Nagle jedynym źródłem tej pomocy w jego głowie jest czat, bo z rodzicem nie może pogadać, gdyż ten nie ma czasu – przestrzega ekspert.
Specjaliści alarmują, że nieodpowiedzialne korzystanie z chatbotów sieje „absolutną demolkę” w psychice dorastających ludzi, a twórcy technologii często pozostają bezkarni w obliczu braku skutecznych regulacji prawnych.
Edukacja jako jedyna tarcza
Nawet najbardziej rygorystyczne zakazy nie rozwiążą problemu samotności, dopóki społeczeństwo nie uświadomi sobie skali zagrożenia. Walka o zdrowie psychiczne młodych nie może ograniczać się do prób wymuszania zmian na właścicielach platform technologicznych, co – jak przyznaje rozmówca Gońca – często bywa działaniem nieporadnym.
Kluczem do wyjścia z tego impasu jest powrót do podstaw: obecności i edukacji.
– Jedynym sposobem na to, żeby do tej studni nie wpaść, jest odpowiednia edukacja w szkole, ale także w rodzinie – konkluduje dr Rożek.
Tylko odbudowanie realnych więzi i cyfrowa świadomość dorosłych mogą powstrzymać proces, w którym algorytm staje się jedynym powiernikiem ludzkiego cierpienia.
Źródło: Goniec