Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Zaskakujący incydent z celebrytą na polskim lotnisku. Policja wydała komunikat
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 28.01.2026 06:15

Zaskakujący incydent z celebrytą na polskim lotnisku. Policja wydała komunikat

Zaskakujący incydent z celebrytą na polskim lotnisku. Policja wydała komunikat
Awantura na lotnisku Kraków-Balice, fot. Betar Worldwide/X

Nagranie z krakowskiego lotniska Balice błyskawicznie rozlało się po mediach społecznościowych, wywołując falę komentarzy i oburzenia. W centrum uwagi znalazł się internetowy celebryta, którego zachowanie wobec grupy zagranicznych turystów wywołało poważne pytania o granice agresji w przestrzeni publicznej. Choć na miejscu nie pojawiła się policja, sprawa wcale nie została zamknięta.

  • Awantura na lotnisku Kraków-Balice. Nagranie obiegło internet
  • „Rado z Londynu” zaatakował turystów z Izraela. Interweniowała ochrona
  • Policja bada incydent w Balicach. Możliwe konsekwencje prawne dla celebryty

Awantura na lotnisku Kraków-Balice. Nagranie obiegło internet

Zdarzenie miało miejsce 26 stycznia w hali odlotów lotniska Kraków-Balice, czyli w jednym z najbardziej ruchliwych i reprezentacyjnych punktów regionu. To właśnie tam doszło do głośnej awantury, której fragmenty zostały zarejestrowane przez świadków i szybko trafiły do internetu. Wideo zaczęło krążyć w mediach społecznościowych, budząc emocje i prowokując dyskusję na temat bezpieczeństwa pasażerów oraz reakcji służb w podobnych sytuacjach.

Na nagraniu widać mężczyznę znanego w sieci jako „Rado z Londynu”, czyli Radosława Bazyluka, który wdaje się w ostrą wymianę zdań z grupą turystów z Izraela. Część z nich była ubrana w tradycyjne ortodoksyjne stroje żydowskie, co – jak wskazują komentujący – mogło mieć wpływ na charakter całego zajścia. Sytuacja eskalowała na tyle, że interweniować musieli inni pracownicy lotniska, a obecność postronnych osób mogła zapobiec dalszemu zaostrzeniu konfliktu.

„Rado z Londynu” zaatakował turystów z Izraela. Interweniowała ochrona

Zarejestrowane nagranie pokazuje, że konflikt nie ograniczał się wyłącznie do słów. Radosław Bazyluk prowokował turystów, wchodził z nimi w bezpośrednią konfrontację i – jak relacjonują świadkowie – miał ich popychać. W trakcie awantury padały także wulgarne i agresywne hasła. Mężczyzna krzyczał do obcokrajowców: 

– Wracajcie do Izraela. To nie tutaj. […] To mój kraj, Polska. Dlaczego tu przyjeżdżacie? – słowa te wyraźnie słychać na opublikowanym nagraniu.

O zajściu służby lotniska zostały powiadomione przez naocznych świadków, którzy zauważyli, że sytuacja może wymknąć się spod kontroli. Na miejscu pojawiła się ochrona obiektu oraz funkcjonariusze Straży Granicznej. To ich interwencja doprowadziła do uspokojenia agresywnego mężczyzny i zakończenia incydentu jeszcze przed jego dalszą eskalacją.

Głos w sprawie zabrały także władze lotniska. Rzeczniczka prasowa portu lotniczego Kraków-Balice, Monika Chałaszek, w rozmowie z portalem o2.pl jasno podkreśliła, że takie zachowania nie będą tolerowane. Jak przekazała, po interwencji służb mężczyzna się uspokoił, jednak to nie kończy sprawy.

– Po interwencji mężczyzna się uspokoił, ale niezależnie od tego będziemy analizować tę sytuację i decydować, czy jest szansa na podjęcie środków prawnych przeciwko niemu. Nie ma naszej zgody na to, żeby jakikolwiek pasażer w stosunku do innych z jakiegokolwiek powodu zachowywał się agresywnie – zaznaczyła Monika Chałaszek w rozmowie z o2.pl.

Policja bada incydent w Balicach. Możliwe konsekwencje prawne dla celebryty

Choć wielu internautów zwracało uwagę na brak policji podczas samego zdarzenia, Małopolska Policja odniosła się do tych wątpliwości w oficjalnym komunikacie. Funkcjonariusze potwierdzili, że nie prowadzili działań bezpośrednio na lotnisku w chwili incydentu, co jednak nie oznacza, że sprawa została zignorowana.

We wtorkowym oświadczeniu Małopolska Policja wyjaśniła okoliczności swojego zaangażowania.

– W związku z incydentem, do którego doszło 26 stycznia br. na lotnisku w Balicach, informujemy, że policja nie brała udziału w czynnościach prowadzonych na miejscu zdarzenia. Niemniej jednak, zaraz po uzyskaniu informacji o incydencie, w związku z możliwością zaistnienia przestępstwa Komenda Powiatowa Policji w Krakowie prowadzi czynności sprawdzające – informowali funkcjonariusze.

Te działania mają na celu ustalenie, czy zachowanie celebryty mogło naruszyć obowiązujące przepisy prawa. Oznacza to, że mimo braku natychmiastowej interwencji policyjnej na lotnisku, konsekwencje dla Radosława Bazyluka wciąż są realne. Analiza zgromadzonych materiałów, w tym nagrań i relacji świadków, może przesądzić o dalszych krokach prawnych. Sprawa pozostaje otwarta, a jej finał zależy od ustaleń prowadzonych obecnie przez krakowską policję.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Tagi: Policja Polska
Wybór Redakcji
Komisja Europejska, Karol Nawrocki
Bruksela pozywa Polskę do TSUE i wnosi o kary. To pokłosie decyzji Nawrockiego
Koszmar na studniówce. Na sali nagle rozległy się krzyki. W akcji policja, ujawniono szokujące fakty
Skandal na studniówce. Do akcji wkroczyła policja
Wypadek w Płocku, fot. Komenda Miejska Policji w Płocku/Facebook
Dramat w polskiej miejscowości. Bus wbił się w dom. Są ranni, służby przekazały porażające wieści
Tragedia na skrzyżowaniu w Chorzowie
Mieszkańcy są w szoku. Tragiczny wypadek na przejściu dla pieszych. Jest ruch policji
Walka o życie przy obwodnicy. Dramatyczna akcja służb w Bielawie
Bielawa. Śmigłowiec LPR lądował tuż przy obwodnicy. Ratownicy walczyli o życie mężczyzny
płyta indukcyjna
[QUIZ] Ile naprawdę wiesz o swoich rachunkach za prąd? Możesz się zdziwić