Wypadek lotniczy w Polsce. Samolot uderzył w ogrodzenie lotniska
Nagłe zdarzenie wywołało alarm i wymagało natychmiastowej interwencji służb. W akcji uczestniczyli strażacy, policjanci oraz ratownicy medyczni, którzy pojawili się na miejscu w pełnej gotowości. Szczegóły incydentu są ustalane, a sprawa wzbudziła duże zainteresowanie świadków. Służby wydały pilny komunikat.
Szybowiec uderzył w drzewo i ogrodzenie lotniska w Krośnie
Sobotnie zdarzenie na lotnisku w Krośnie miało miejsce po godzinie 18, podczas podejścia szybowca do lądowania. Maszyna najpierw zahaczyła o drzewo, a następnie uderzyła w ogrodzenie lotniska, gdzie została uszkodzona.
- Szybowcem podróżował tylko pilot. Po przebadaniu przez zespół ratownictwa medycznego okazało się, że nie ma żadnych obrażeń, nie został zabrany do szpitala - przekazał rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Krośnie bryg. Dariusz Gruszka.
Jak dodał, w wyniku uderzenia doszło do uszkodzenia szybowca oraz elementów infrastruktury lotniskowej.
Straż pożarna, policja i ratownicy w akcji
Na miejsce skierowano liczne służby ratunkowe i zabezpieczające, które działały w związku z incydentem na lotnisku w Krośnie. W akcji uczestniczyło łącznie pięć zastępów straży pożarnej - dwa z Państwowej Straży Pożarnej oraz trzy z jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej.
Działania prowadziły także policja oraz zespół ratownictwa medycznego, który sprawdził stan zdrowia pilota i zabezpieczał miejsce zdarzenia. Służby przez cały czas monitorowały sytuację oraz zabezpieczały uszkodzony szybowiec i teren wokół lotniska.
Sprawę zbada komisja lotnicza
Na tym etapie nie wiadomo jeszcze, co doprowadziło do zdarzenia na lotnisku w Krośnie. Okoliczności oraz dokładny przebieg incydentu będą przedmiotem dalszych ustaleń.
Wyjaśnieniem sprawy zajmie się Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych, która zbada zarówno warunki lądowania, jak i wszystkie czynniki mogące mieć wpływ na zaistniałą sytuację.