Syn Agnieszki Maciąg żegna matkę. Wzruszające słowa po długiej walce z chorobą
W mediach społecznościowych pojawił się poruszający wpis, który wywołał ogromne emocje wśród bliskich i fanów.
Po kilku dniach milczenia jedna z najbliższych osób zmarłej postanowiła podzielić się swoimi uczuciami i refleksjami w tym trudnym czasie.
Ostatnie pożegnanie syna
Michał Maciąg, 33-letni syn zmarłej Agnieszki Maciąg, opublikował w sieci wzruszający wpis pożegnalny skierowany do swojej matki. W swoim wystąpieniu poprosił wszystkich o spokój i godne przeżycie żałoby, podkreślając: “Proszę, żebyście się nie załamywały. Mama tego nie chciała”.
Młody mężczyzna wyraził również głęboką wdzięczność za czas spędzony z matką, pisząc: “Zamiast tego poczujmy wdzięczność za wspólnie spędzony z nią czas. Boli tak bardzo, bo tak bardzo ją kochaliśmy”. Te słowa szczególnie poruszyły czytelników, ukazując siłę rodzinnej więzi mimo odejścia Agnieszki Maciąg.

Prośba o wyrozumiałość i czas
W swoim emocjonalnym wpisie Michał Maciąg zwrócił się również do osób oczekujących na zaplanowane wcześniej webinary. "Przepraszam osoby, które pytały o nowy webinar, zostałem poproszony o zachowanie maksymalnej dyskrecji. Nagram dla Was materiał, jak się trochę pozbieram, powiem, co będzie dalej" - zapewnił.
Ta część komunikatu pokazuje, jak trudne jest pogodzenie życia zawodowego z osobistą tragedią. Mimo ogromnego ciosu, jaki spotkał rodzinę, Michał wykazał się odpowiedzialnością wobec osób oczekujących na jego materiały.
Agnieszka Maciąg zmarła 27 listopada 2025 roku w wieku 56 lat po długiej walce z nowotworem. Wiadomość o jej śmierci przekazał publicznie jej mąż, Robert Wolański, co zapoczątkowało lawinę pożegnań ze strony przyjaciół, znajomych i wieloletnich fanów.
Modelka i pisarka pozostawiła dwoje dzieci - 33-letniego Michała z związku z Pawłem Maciągiem (synem Barbary Wrzesińskiej) oraz 13-letnią Helenę. Szczególnie trudna jest sytuacja młodszej córki, która straciła matkę w tak wczesnym wieku.
Trudna rzeczywistość straty
Michał w swoim pożegnaniu przyznał, że mimo długotrwałej choroby matki, jej odejście i tak było ogromnym zaskoczeniem. "Mimo że mama chorowała od dawna, to nie wierzyłem, że w tym wszechświecie jest możliwość, żeby taka osoba mogła przedwcześnie odejść..." - wyznał.
Te słowa oddają dramatyczną rzeczywistość rodzin zmagających się z przewlekłymi chorobami bliskich - nawet przy świadomości śmiertelnej choroby, moment ostatecznego pożegnania zawsze przychodzi zbyt wcześnie i jest bolesnym zderzeniem z rzeczywistością.
Kończąc swoje pożegnanie, Michał Maciąg podziękował wszystkim za okazane wsparcie: “Dziękuję, że jesteśmy razem w tym trudnym czasie”. Te proste słowa stały się wyrazem wdzięczności dla wszystkich, którzy towarzyszą rodzinie w żałobie.
Wpis syna Agnieszki Maciąg spotkał się z ogromnym odzewem w mediach społecznościowych, gdzie setki osób wyrażały swoje kondolencje i wsparcie dla pogrążonej w żałobie rodziny.
