Świat: Awaryjne lądowanie samolotu. Maszyna musiała nagle zawrócić
Spokojny lot do Londynu w ułamku sekundy zamienił się w dramatyczną walkę z techniką i czasem. Na pokładzie samolotu popularnej linii znajdowało się ponad 130 osób, które nie wiedziały, czy bezpiecznie wrócą na ziemię. Służby ratunkowe na lotnisku natychmiast ogłosiły najwyższy stopień alarmu.
- Problemy techniczne nad Bremą i decyzja o powrocie
- Straż pożarna w gotowości na pasie startowym
- Paraliż lotniska i ewakuacja pasażerów do terminalu
Problemy techniczne nad Bremą i decyzja o powrocie
Wszystko zaczęło się tuż po godzinie 13:40, gdy Airbus A319 linii Eurowings oderwał się od pasa startowego w Hamburgu. Gdy maszyna znajdowała się w okolicach Bremy, załoga zgłosiła poważne problemy z jednym z silników, które wymagały natychmiastowej reakcji.
Kapitan lotu EW 7462 nie ryzykował i podjął decyzję o wykonaniu natychmiastowego manewru powrotnego. Ponad 130 pasażerów, zamiast lądować w Londynie, ponownie pojawiła się w Niemczech.
Sytuacja była poważna, ponieważ samoloty pasażerskie w takich momentach muszą ściśle trzymać się procedur awaryjnych, by uniknąć najgorszego scenariusza nad gęsto zaludnionym obszarem.
Straż pożarna w gotowości na pasie startowym
Na lotnisku w Hamburgu o godzinie 14:28 rozległy się syreny, ogłaszając alarm. Służby ratownicze zajęły strategiczne pozycje wzdłuż drogi lądowania, przygotowując się na najtrudniejszy wariant przebiegu zdarzeń.
„Straż pożarna i policja zabezpieczyły maszynę natychmiast po przyziemieniu” – relacjonują świadkowie zdarzenia cytowani przez ,,Bild".
Ostatecznie samolot bezpiecznie osiadł o 14:30, a strażacy odetchnęli z ulgą, widząc, że nie doszło do pożaru.
Choć lądowanie z jednym sprawnym silnikiem jest standardowym elementem szkolenia pilotów, obecność kilkunastu wozów na lotnisku uświadomiła wszystkim pasażerom o powadze całej sytuacji.
Polska zostanie SAMA? Każdy Polak powinien to usłyszeć. Przerażające słowa czołowego stratega
Paraliż lotniska i ewakuacja pasażerów do terminalu
Po zatrzymaniu maszyny na drodze kołowania, władze portu lotniczego podjęły bezkompromisową decyzję o tymczasowym wstrzymaniu wszystkich operacji lotniczych. Pasażerowie, po opuszczeniu Airbusa, zostali przewiezieni specjalnymi autobusami prosto do terminalu, gdzie czekała na nich niezbędna pomoc.
Lotnisko pozostało zamknięte do czasu odholowania uszkodzonego samolotu i upewnienia się, że pas startowy jest wolny od ewentualnych zanieczyszczeń.
Eksperci techniczni już badają, co dokładnie doprowadziło do awarii silnika, by wyeliminować podobne ryzyko w przyszłości.
