Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Śledztwo ws. śmierci Łukasza Litewki, przekazano nowe wieści. Prokurator tego nie wykluczył
Klaudia Bochenek
Klaudia Bochenek 30.04.2026 18:52

Śledztwo ws. śmierci Łukasza Litewki, przekazano nowe wieści. Prokurator tego nie wykluczył

Śledztwo ws. śmierci Łukasza Litewki, przekazano nowe wieści. Prokurator tego nie wykluczył
Fot. Wojciech Olkusnik/East News

Poseł Łukasz Litewka zginął 23 kwietnia. Śledczy intensywnie pracują nad sprawą, aby ustalić m.in. dokładną godzinę wypadku oraz stan zdrowia 57-letniego kierowcy. Prokuratura nie wyklucza, że w grę może wchodzić eksperyment procesowy.

Nie żyje poseł Łukasz Litewka

Do wypadku, w którym zginął poseł Łukasz Litewka, doszło w czwartek 23 kwietnia na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. Krótko po godzinie 13:00 służby otrzymały telefon o zdarzeniu. Niestety życia posła nie udało się uratować. Prokurator Bartosz Kilian z Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu informował „Super Express”, że polityk zmarł na wskutek obrażeń w obrębie kończyn dolnych. – Doszło do przecięcia kluczowych arterii i w konsekwencji do wykrwawienia – mówił.

Miejsce wypadku zostało zabezpieczone i dokładnie zbadane przez śledczych. Wiadomo już, że 57-letni kierowca nagle zjechał na przeciwległy pas ruchu. Uderzył w prawidłowo jadącego na rowerze Łukasza Litewkę. Kierowca był trzeźwy. Został przesłuchany i poddany szerokiemu zakresowi badań. Konieczne jest określenie jego stanu zdrowia, aby potwierdzić wersję o zasłabnięciu lub zaśnięciu.

Prokuratura nie wyklucza wykonania eksperymentu procesowego

Prokuratura przekazała, że wciąż nie ustalono dokładnej godziny wypadku, jednak „zawężono okno czasowe”. Śledczy nadal pracują m.in. nad analizą danych z telefonów Łukasza Litewki oraz 57-letniego kierowcy. Ważne jest też uzyskanie wyników badań psychofizycznych sprawcy wypadku oraz pełnej opinii sekcji zwłok i wyników badań toksykologicznych.

Dziennikarzom „Faktu” udało się ustalić, że jeśli zebrana dokumentacja nie będzie wystarczająca i nie uda się dokładnie określić godziny, w której doszło do tragedii, w grę wchodzi eksperyment procesowy. Potwierdził to prokurator Bartosz Kilian. Śledczy musieliby odtworzyć trasę, którą 57-letni kierowca pokonywał przed wypadkiem do momentu, w którym uderzył w rowerzystę.

W pierwszej kolejności chcemy ustalić ten czas na podstawie innych dowodów. Jednak jeśli okażą się niewystarczające, nie wykluczamy przeprowadzenia eksperymentu – przekazał prokurator.

57-letni kierowca wyszedł z aresztu

57-letni kierowca w sobotę 25 kwietnia został tymczasowo aresztowany w związku z decyzją sądu w Dąbrowie Górniczej. Udało mu się jednak wyjść na wolność 28 kwietnia dzięki wpłaceniu poręczenia majątkowego w wysokości 40 tys. zł. Mężczyzna został też objęty kompleksową ochroną policji – wszystko przez niepokojące wpisy w mediach społecznościowych. Niektórzy internauci na własną rękę starali się i wciąż starają ustalić, jak nazywa się 57-latek, gdzie mieszka i gdzie pracuje. To mogłoby doprowadzić do linczu.

KONIECZNIE OBEJRZYJ. POWAŻNE ZAGROŻENIE DLA POLSKI. ZNANY STRATEG BIJE NA ALARM

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji