Nagły zwrot pogody w Polsce w 2. połowie czerwca. Prognozy mówią jasno
Druga połowa czerwca może przynieść długo wyczekiwaną zmianę w pogodzie. Po okresie chłodniejszych dni, częstych opadów i burz synoptycy wskazują na możliwość wyraźnego ocieplenia. Część modeli zapowiada dłuższy okres upałów i dominację wyżów, inne sugerują, że gorąca aura potrwa krócej, a już na przełomie czerwca i lipca wrócą fronty atmosferyczne oraz burze.
Pogoda zmieni się po 20 czerwca. Temperatury mogą przekroczyć 30 stopni
Pierwsza połowa czerwca upłynęła pod znakiem dużej zmienności pogody. W różnych regionach Polski występują zarówno intensywne opady deszczu i burze, jak i okresy słonecznej aury. Temperatura również jest bardzo zróżnicowana.
Według prognoz przywoływanych przez portal o2.pl, który powołuje się na wyliczenia Europejskiego Centrum Prognoz Średnioterminowych (ECMWF) oraz informacje publikowane przez Onet, chłodniejsza i bardziej deszczowa aura może utrzymać się jeszcze przez kilka najbliższych dni. W wielu miejscach temperatury mają wynosić od 15 do 20 stopni Celsjusza, a nocami lokalnie spadać poniżej 10 stopni. Synoptycy przewidują również kolejne opady deszczu, miejscami intensywne, a także burze i silniejsze podmuchy wiatru.
Sytuacja ma zacząć się zmieniać około 20 czerwca. Wówczas do Polski może napłynąć znacznie cieplejsze powietrze. Na przeważającym obszarze kraju temperatura może wzrosnąć do około 25 stopni Celsjusza, a lokalnie pojawią się pierwsze w tym sezonie upały. Największe szanse na przekroczenie granicy 30 stopni mają mieszkańcy zachodniej, południowej i części centralnej Polski. Wysokie temperatury w okolicach 20 czerwca potwierdzają też przewidywania IMGW.

Modele pogodowe wskazują na gorący scenariusz
Znacznie bardziej optymistyczny dla miłośników lata scenariusz przedstawiają prognozy publikowane na początku miesiąca przez portal TwojaPogoda.pl. Na podstawie amerykańskiego modelu GFS oraz europejskiego modelu ECMWF. Według tych wyliczeń druga połowa czerwca może oznaczać przejęcie kontroli nad pogodą przez rozległe układy wysokiego ciśnienia. Wyże baryczne miałyby ograniczyć liczbę opadów i burz, a jednocześnie sprzyjać silnemu nagrzewaniu się powierzchni ziemi.
W takim wariancie temperatury zaczęłyby systematycznie rosnąć, przekraczając 30 stopni Celsjusza w cieniu. Prognozowany jest również pierwszy w tym roku dłuższy epizod upalnej pogody obejmujący znaczną część kraju. Według analiz publikowanych przez TwojaPogoda.pl średnia temperatura w tym okresie mogłaby być od 2 do 3 stopni wyższa od normy wieloletniej, natomiast suma opadów spaść nawet do około połowy wartości typowych dla tego okresu.
Generalnie, obecnie można mówić przede wszystkim o wysokim niemalże pewnym ociepleniu w drugiej połowie czerwca, natomiast długość i intensywność ewentualnej fali upałów pozostają jeszcze kwestią otwartą.
Przełom czerwca i lipca może przynieść kolejne zmiany. Burze nadal będą zagrożeniem
Choć druga połowa czerwca zapowiada się zdecydowanie cieplej, prognozy wskazują, że stabilna, bezchmurna pogoda może nie utrzymać się zbyt długo. Jak podaje o2.pl za analizami ECMWF i Onetu, na przełomie czerwca i lipca prawdopodobny jest powrót bardziej dynamicznej aury. Temperatury mają wówczas obniżyć się do około 20–25 stopni Celsjusza, szczególnie w północnej części kraju.
Jednocześnie wzrosnąć ma aktywność frontów atmosferycznych. Oznacza to większą liczbę opadów deszczu oraz częstsze występowanie burz. Choć prognozowane opady nie powinny mieć charakteru długotrwałego, lokalnie mogą pojawiać się gwałtowniejsze zjawiska. Już podczas napływu gorących mas powietrza pod koniec czerwca synoptycy zwracają uwagę na ryzyko burz z ulewami, silnym wiatrem oraz opadami gradu.
Dla osób planujących urlopy i wyjazdy oznacza to konieczność regularnego śledzenia prognoz. Obecnie niemal wszystkie modele są zgodne co do jednego – druga połowa czerwca będzie wyraźnie cieplejsza od pierwszej. Rozbieżności dotyczą jednak tego, jak długo utrzyma się gorąca aura. Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada nadejście letnich temperatur po 20 czerwca, z możliwością pojawienia się lokalnych upałów, ale również z ryzykiem gwałtownych burz, które mogą towarzyszyć napływowi gorącego powietrza.