Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polska > Publicznie zadrwili z Nawrockiego. Jest reakcja Kancelarii Prezydenta
Amelia Konopnicka
Amelia Konopnicka 11.04.2026 13:42

Publicznie zadrwili z Nawrockiego. Jest reakcja Kancelarii Prezydenta

Publicznie zadrwili z Nawrockiego. Jest reakcja Kancelarii Prezydenta
Karol Nawrocki, fot. East News

Spięcie prezydenta Karola Nawrockiego z dziennikarzem TVN24 wywołało prawdziwą burzę, która z sali konferencyjnej przeniosła się na scenę kabaretową. Satyrycy w ostry sposób zadrwili z głowy państwa, co sprowokowało falę komentarzy i zmusiło Kancelarię Prezydenta do wydania oświadczenia. 

  • Starcie Nawrockiego z dziennikarzem i lawina kontrowersji
  • Kabaret poszedł na całość. Widzowie podzieleni po wulgarnym skeczu
  • Jest oficjalna reakcja Kancelarii Prezydenta

Starcie Nawrockiego z dziennikarzem i lawina kontrowersji

Wszystko zaczęło się pod koniec marca na konferencji prasowej po spotkaniu prezydenta Karola Nawrockiego z premierem Węgier, Viktorem Orbanem. Gdy dziennikarz TVN24, Mateusz Półchłopek, próbował zadać pytanie o relacje węgierskiego przywódcy z Władimirem Putinem, spotkał się z wyjątkowo emocjonalną reakcją głowy państwa. Prezydent Nawrocki, wskazując palcem na reportera, grzmiał

"Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski".

Wydarzenie to natychmiast stało się zarzewiem ogólnopolskiej dyskusji. Głos w sprawie zabrał nawet premier Donald Tusk, który na platformie X napisał krótko: 

"Proszę nie krzyczeć na dziennikarzy, panie prezydencie Nawrocki. To nie oni wpakowali pana w to rosyjskie bagno". 

Echa tej konfrontacji niosły się przez kolejne tygodnie, a nawiązania do niej pojawiły się nawet podczas gali On Air Music Awards 2026. Nikt nie spodziewał się jednak, że sprawa przybierze aż taką formę.

Kabaret poszedł na całość. Widzowie podzieleni po wulgarnym skeczu

Słynne już zachowanie prezydenta stało się inspiracją dla twórców programu "Kabaret na żywo. Chyba Czesuaf", emitowanego na antenie Polsatu. Satyrycy przedstawili skecz, w którym w krzywym zwierciadle pokazali, co mogło dziać się za kulisami po głośnej konferencji. Aktor wcielający się w rolę Karola Nawrockiego nie przebierał w słowach, rzucając wulgarne i pełne frustracji kwestie.

Po ch****ę ja zostałem prezydentem, po ch****ę?! Tak to, bym mu normalnie mu j****ł. Nie, ja tam wracam;

Co spokojnie? Co? K***a, będzie mi leszcz mruczał pod nosem (…). Daj mi kominiarkę, ja go incognito j***ę;

P*******a prezydentura. Da mi snusa z melisą.

– krzyczał kabaretowy prezydent. Skecz, pokazujący głowę państwa jako osobę porywczą i wulgarną, wywołał skrajne reakcje. Dla jednych była to trafna i dopuszczalna satyra, dla innych – przekroczenie granic dobrego smaku i niedopuszczalny atak na urząd prezydenta. Dyskusja w sieci rozgorzała na nowo, tym razem dzieląc widzów programu rozrywkowego.

Publicznie zadrwili z Nawrockiego. Jest reakcja Kancelarii Prezydenta
Fot. YouTube/Kabaret na żywo. Chyba Czesuaf

Jest oficjalna reakcja Kancelarii Prezydenta

Wobec tak dużego poruszenia i pytań o granice satyry, redakcja "Plejady" zwróciła się z prośbą o komentarz bezpośrednio do Kancelarii Prezydenta. Odpowiedź, choć dyplomatyczna, stawia sprawę jasno. W przesłanym oświadczeniu podkreślono, że programy rozrywkowe korzystają z konstytucyjnej wolności słowa i są elementem debaty publicznej. Zaznaczono, że krytyka czy żarty są w demokracji dopuszczalne.

Kancelaria Prezydenta postawiła jednak wyraźną granicę. 

"Każda publiczna wypowiedź – niezależnie od jej formy – powinna uwzględniać odpowiedzialność za słowo oraz standardy debaty publicznej oparte na wzajemnym szacunku

– podkreślono w komunikacie. T

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji