Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polska > Przemówienie Jarosława Kaczyńskiego podczas miesięcznicy katastrofy smoleńskiej. Dostał brawa
Jakub Sumera
Jakub Sumera 10.05.2026 11:49

Przemówienie Jarosława Kaczyńskiego podczas miesięcznicy katastrofy smoleńskiej. Dostał brawa

Przemówienie Jarosława Kaczyńskiego podczas miesięcznicy katastrofy smoleńskiej. Dostał brawa
Fot. Pawel Wodzynski/East News

Niedzielne obchody miesięcznicy katastrofy smoleńskiej na placu Piłsudskiego w Warszawie przebiegały w napiętej atmosferze. W trakcie uroczystości pojawili się kontrmanifestanci, którzy próbowali zakłócić jej przebieg oraz przemówienie Jarosława Kaczyńskiego. Polityk swoje wystąpienie zakończył mocnymi słowami.

Niedzielne obchody miesięcznicy smoleńskiej

W niedzielę po godzinie 9 delegacja polityków Prawa i Sprawiedliwości złożyła wieńce przed pomnikami prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku na Placu Piłsudskiego w Warszawie.

Podczas uroczystości Jarosław Kaczyński zwrócił uwagę na zakłócenia przebiegu obchodów. Odnosząc się do obecności kontrmanifestantów, mówił o „krzykach i wrzaskach” oraz formułował ostre oceny dotyczące ich działań.

- Jak zwykle trzeba zabierać głos wśród krzyków i wrzasków. Agentura rosyjska, agentura Putina tutaj działa. Wierzymy, i to się stanie, że przyjdzie dzień, w którym niezawisłe i uczciwe sądy ten problem rozwiążą raz na zawsze. Ci ludzie nie będą mogli się tutaj pokazywać, bo będą po prostu w innym miejscu, a i po wyjściu z tego miejsca będą mieli zakaz na wiele lat przybywania na to miejsce - stwierdził.

Dwie grupy na Placu Piłsudskiego

Na placu Piłsudskiego obecne były dwie grupy uczestników wydarzeniaosoby chcące uczcić pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej oraz kontrmanifestanci próbujący zakłócić przebieg uroczystości. Wśród uczestników pierwszej grupy znaleźli się m.in. górnicy z jastrzębskich kopalni, ubrani w galowe mundury i trzymający transparenty z hasłami podkreślającymi, że pamięć o ofiarach katastrofy pozostanie żywa.

Z kolei druga grupa, choć mniej liczna, była wyraźnie słyszalna. Kontrmanifestanci głośno wyrażali swoje protesty, pojawiały się także niecenzuralne okrzyki. Jeden z transparentów, umieszczony na czarnym tle z białymi literami, zawierał napis „KONIEC PISS”.

Porządku podczas wydarzenia pilnowały liczne oddziały policji prewencyjnej. Część funkcjonariuszy nosiła niebieskie kamizelki z napisem „zespół antykonfliktowy” - to policjanci odpowiedzialni za łagodzenie napięć i deeskalację sytuacji podczas zgromadzeń publicznych. Służby reagowały na bieżąco na wszelkie przejawy agresji, starając się utrzymać porządek w trakcie uroczystości.

Ostre słowa i stanowcza deklaracja Jarosława Kaczyńskiego

W dalszej części swojego wystąpienia Jarosław Kaczyński podtrzymał wcześniejszą narrację, odnosząc się zarówno do przebiegu uroczystości, jak i do działań służb porządkowych. Prezes PiS zapowiedział kontynuację miesięcznic, mimo prób ich zakłócania i zakończył przemówienie stanowczym apelem.

- Będziemy tu zawsze, kiedy będzie trzeba i żadne wrzaski, oskarżenia, żadne obrażania, na które niestety policja nie reaguje, choć ma taki prawny obowiązek, nas nie zatrzymają. Ale przyjdzie taki czas, że będzie reagowała z całym zdecydowaniem. Bądźcie tego pewni. Idziemy ku zwycięstwu i zwyciężymy.

Uroczystości na placu Piłsudskiego są organizowane w związku z katastrofą smoleńską z 10 kwietnia 2010 roku. W wyniku tragedii samolotu Tu-154, którym polska delegacja leciała na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, zginęło 96 osób. Wśród ofiar znaleźli się m.in. prezydent Lech Kaczyński i jego żona Maria Kaczyńska, przedstawiciele rządu i parlamentu, najwyżsi dowódcy wojskowi, duchowni oraz ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji