Poważny wypadek sparaliżował A4. Kierowcy utknęli w korku na 30 kilometrów
Na autostradzie A4 w kierunku Wrocławia doszło do poważnego wypadku, który sparaliżował ruch na wiele kilometrów. Korek osiągnął już około 30 kilometrów długości i wciąż się wydłużał w godzinach popołudniowych. Kierowcy stoją w gigantycznym zatorze i apelują o pilne działania służb.
Ogromne utrudnienia na A4. Ruch całkowicie sparaliżowany
W piątek po południu sytuacja na autostradzie A4 w stronę Wrocławia stała się bardzo trudna i szybko zaczęła się pogarszać. Wszystko zaczęło się od zdarzenia drogowego na 144. kilometrze trasy, w rejonie Pietrzykowic, gdzie doszło do zderzenia samochodu osobowego z ciężarówką.
W efekcie ruch został w praktyce całkowicie zatrzymany, a kierowcy utknęli w wielokilometrowym korku.

Wypadek, ucieczka kierowcy i niepokojące znalezisko w aucie
Na miejscu szybko pojawiły się informacje, że sytuacja ma znacznie poważniejszy charakter niż początkowo zakładano. Samochód osobowy uderzył w tył ciężarówki, a jego kierowca uciekł pieszo, porzucając pojazd. W jego bagażniku policjanci mieli znaleźć cztery worki na śmieci z suszem roślinnym, co dodatkowo skomplikowało sprawę i postępowanie służb.
Kierowcy stojący w korku nie kryli frustracji i zwracali uwagę na brak sprawnej organizacji ruchu.
– Czy ktoś panuje nad aktualną sytuacją na A4? Minęło kilka godzin od wypadku, a nadal brak jakiegokolwiek sensownego kierowania ruchem. Zero policji, zero służb przy zjazdach, zero informacji o objazdach. Ludzie nieświadomi wjeżdżają prosto w gigantyczny korek i stoją w samochodach w tym upale. Naprawdę nikt nie potrafił wcześniej zamknąć wjazdów albo skierować ruchu na objazdy? – pytają kierowcy dla serwisu nto.pl.
Stopniowe odblokowywanie trasy i działania służb
Sytuacja zaczęła się zmieniać dopiero w godzinach popołudniowych, gdy służby rozpoczęły wycofywanie pojazdów w stronę węzła na wysokości Kątów Wrocławskich pod nadzorem policji. Wciąż jednak korek sięgał od miejsca zdarzenia aż do węzła Jarosław, a kierowcom zalecano zjazdy na wcześniejszych węzłach, takich jak Budziszów.
– Autostrada w stronę Wrocławia jest całkowicie zablokowana – mówi podkomisarz Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Około godziny 14:10 udało się przywrócić ruch lewym pasem, co zaczęło stopniowo rozładowywać sytuację. Wciąż jednak czekano na usunięcie pojazdów przez lawetę, po czym – jak zakładają służby – trasa miała zostać całkowicie odblokowana.
Policja wskazuje, że sprawca wypadku zbiegł z miejsca zdarzenia, a całe zajście miało rozpocząć się od najechania na tył ciężarówki.
